REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Spory o WIBOR przed i po BMR [polemika]
Spory o WIBOR przed i po BMR [polemika]
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Dyskusja o kredytach opartych na WIBOR dopiero się rozpoczyna. Jej wynik będzie zależał nie od prostego podziału na „stare” i „nowe” umowy, lecz od szczegółowej analizy konkretnych postanowień umownych oraz standardów informacyjnych stosowanych przez banki.

rozwiń >
Ważne

Niniejszy artykuł jest polemiką do artykułu „Spory o WIBOR: legalność umów przed i po BMR”, opublikowanego 4 marca 2026 r. w PAP przez Kancelarię Radców Prawnych Aneta Ciechowicz-Jaworska & Bartłomiej Ślażyński.

Wstęp: spór o WIBOR wymaga większej precyzji

W debacie publicznej dotyczącej kredytów złotowych coraz częściej pojawia się narracja, zgodnie z którą wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 miał definitywnie zakończyć spór o WIBOR oraz potwierdzić pełną legalność konstrukcji umów kredytowych opartych na tym wskaźniku.

W artykule opublikowanym przez kancelarię Ciechowicz-Jaworska & Ślażyński pojawia się również teza, że podział na umowy zawarte przed i po wejściu w życie rozporządzenia BMR jest „sztuczny” i nie znajduje uzasadnienia ani w przepisach, ani w logice rynku.

Tak sformułowane stanowisko wymaga jednak istotnego doprecyzowania.

Nie chodzi bowiem o prostą tezę, że wszystkie umowy sprzed BMR są wadliwe, ani o twierdzenie, że sam WIBOR jest „nielegalny”. Sedno problemu dotyczy czegoś innego – różnicy w reżimie nadzorczym i standardach regulacyjnych, które obowiązywały przed wprowadzeniem rozporządzenia BMR oraz po jego wdrożeniu.

To właśnie ta różnica może mieć znaczenie dla zakresu kontroli sądowej klauzul zmiennego oprocentowania.

REKLAMA

REKLAMA

Co naprawdę powiedział TSUE w sprawie WIBOR

W publicznej dyskusji często upraszcza się sens wyroku TSUE z 12 lutego 2026 r. Trybunał nie stwierdził, że wszystkie klauzule WIBOR są prawidłowe ani że spory dotyczące kredytów złotowych należy uznać za zakończone.

Trybunał wyraźnie rozdzielił dwie kwestie:
1) kontrolę samego benchmarku,
2) kontrolę klauzuli umownej, która się do niego odwołuje.

TSUE wskazał, że sąd krajowy nie powinien badać metodologii wskaźnika referencyjnego, jeżeli benchmark jest objęty nadzorem właściwego organu publicznego w rozumieniu rozporządzenia BMR.

W takim przypadku kontrola sądowa koncentruje się przede wszystkim na:
- przejrzystości postanowień umownych,
- zakresie informacji przekazanych konsumentowi,
- sposobie przedstawienia mechanizmu oprocentowania.

Z tej samej logiki wynika jednak wniosek odwrotny.

W okresie, w którym benchmark nie był jeszcze objęty takim reżimem nadzorczym, zakres możliwej kontroli sądowej może być szerszy. Oznacza to, że analizie może podlegać nie tylko sama klauzula umowna, lecz także sposób funkcjonowania wskaźnika jako elementu konstrukcji oprocentowania.

Przed BMR nie było pustki regulacyjnej – ale nie było też nadzoru nad benchmarkiem

Autorzy polemicznego artykułu słusznie wskazują, że przed wejściem w życie BMR nie panowała „regulacyjna pustka”. Banki podlegały nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego, działały w ramach prawa bankowego, a działalność kredytowa była regulowana.

Nie oznacza to jednak, że sam mechanizm ustalania benchmarku funkcjonował w takim samym reżimie nadzorczym jak obecnie.

Do połowy 2017 r. WIBOR był administrowany przez ACI Polska, czyli stowarzyszenie uczestników rynku międzybankowego. Był to model typowy dla wielu benchmarków na świecie – oparty na deklaracjach banków panelowych oraz samoregulacji środowiska bankowego.

Właśnie taki model został poddany krytyce po globalnych aferach manipulacyjnych dotyczących wskaźników międzybankowych, takich jak LIBOR.

W odpowiedzi Unia Europejska przyjęła rozporządzenie BMR (Benchmark Regulation), które wprowadziło m.in.:
- obowiązek uzyskania zezwolenia dla administratora benchmarku,
- publiczny nadzór nad metodologią wskaźnika,
- szczegółowe wymogi dotyczące danych wejściowych,
- rozbudowany system zarządzania konfliktami interesów.

Reforma ta nie była jedynie technicznym „uporządkowaniem rynku”. Stanowiła reakcję na realne ryzyka systemowe związane z wcześniejszym modelem funkcjonowania benchmarków.

Od połowy 2017 r. rolę administratora przejęła spółka GPW Benchmark, która rozpoczęła proces dostosowywania wskaźnika do wymogów rozporządzenia BMR.

REKLAMA

Ryzyka wcześniejszego modelu dostrzegały także instytucje publiczne

W debacie o WIBOR często pomija się fakt, że potencjalne ryzyka związane z mechanizmem ustalania wskaźników referencyjnych były dostrzegane również w Polsce.

Najwyższa Izba Kontroli wskazywała w swoich analizach rynku finansowego, że brak silnego nadzoru nad procesem ustalania wskaźników referencyjnych może zwiększać ryzyko manipulacji.

W przestrzeni instytucjonalnej pojawiały się także sygnały dotyczące praktyki rynku międzybankowego. Narodowy Bank Polski otrzymywał informacje od administratora stawki WIBOR – Stowarzyszenia ACI Polska – że regulamin fixingu nie zawsze był w pełni przestrzegany przez banki kontrybuujące, zwłaszcza w zakresie obowiązku zawierania transakcji zgodnie z zasadami fixingu.

Nie oznacza to oczywiście automatycznie, że dochodziło do manipulacji WIBOR-em czy zmowy cenowej panelistów – choć w Polsce nigdy nie przeprowadzono pełnych badań w tym zakresie.

Pokazuje to jednak, że wcześniejszy model funkcjonowania wskaźnika nie był objęty takimi samymi mechanizmami nadzorczymi jak obecnie.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Samoregulacja rynku to nie to samo co nadzór benchmarkowy

W polemicznym artykule wskazuje się, że przed BMR funkcjonowały różne „bezpieczniki”, takie jak:
- regulamin fixingu,
- eliminowanie wartości skrajnych,
- obowiązek kwotowania stawki,
- powołanie w 2013 r. Rady WIBOR.
Mechanizmy te rzeczywiście istniały, jednak miały przede wszystkim charakter samoregulacyjny, a nie regulacyjny w sensie prawnym.
Rada WIBOR była ciałem opiniodawczym, a cały system opierał się na zasadach rynku międzybankowego i deklaracjach banków panelowych.
Nie był to system nadzoru porównywalny z tym, który wprowadziło rozporządzenie BMR.
Dlatego nie można utożsamiać istnienia procedur środowiskowych z istnieniem pełnego nadzoru nad benchmarkiem.

Fałszywy spór o „stare” i „nowe” umowy

Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie umowy zawarte przed BMR są automatycznie wadliwe. Prawo unijne nie wprowadza takiego mechanizmu.

Ocena każdej umowy zależy od:
• konstrukcji konkretnej klauzuli zmiennego oprocentowania,
• jej przejrzystości ekonomicznej,
• zakresu informacji przekazanych konsumentowi,
• sposobu przedstawienia ryzyka zmiennej stopy procentowej.

Ważne

Z tego punktu widzenia zarówno narracja o „dzikim WIBOR-ze”, jak i teza o automatycznej legalności wszystkich klauzul są znacznym uproszczeniem.

Jednocześnie w świetle doniesień instytucji publicznych – takich jak NIK, UKNF czy NBP – można wnioskować, że w praktyce rynku pojawiały się różne nieprawidłowości, a poziom stawki mógł w pewnych okresach odbiegać od warunków rzeczywistego rynku międzybankowego, zwłaszcza w warunkach nadpłynności sektora bankowego lub spadku zaufania między bankami.

Dlatego także kwestie techniczne i rynkowe związane z ustalaniem stawki WIBOR mogą stanowić element analizy sądowej. Żaden przepis prawa nie zakazuje takiej oceny, jeżeli jest ona związana z badaniem klauzuli umownej.

Wnioski: wyrok TSUE nie kończy sporu o WIBOR

Debata o kredytach złotowych wymaga znacznie większej precyzji niż proste slogany o „legalności” lub „nielegalności” WIBOR-u. Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r.:
- nie stwierdził nieważności klauzul WIBOR,
- ale nie zamknął także drogi do ich badania przez sądy.

Trybunał wskazał raczej ramy tej kontroli.

W przypadku benchmarków objętych nadzorem publicznym kontrola koncentruje się przede wszystkim na przejrzystości klauzul oraz obowiązkach informacyjnych banku.

Natomiast w odniesieniu do okresu wcześniejszego – gdy taki nadzór jeszcze nie funkcjonował – możliwa pozostaje szersza analiza mechanizmu funkcjonowania wskaźnika jako elementu klauzuli zmiennego oprocentowania.

Dlatego dyskusja o kredytach opartych na WIBOR dopiero się rozpoczyna. Jej wynik będzie zależał nie od prostego podziału na „stare” i „nowe” umowy, lecz od szczegółowej analizy konkretnych postanowień umownych oraz standardów informacyjnych stosowanych przez banki.

Krzysztof Szymański, ekonomista

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Spacer z szefem w godzinach pracy. Potrącenie na pasach to wypadek przy pracy, ale złamana ręka na schodach ruchomych w galerii handlowej już nie. Gdzie przebiega granica? [przykłady]

Coraz więcej firm wprowadza tzw. walking meetings, czyli spotkania i pracę wykonywaną podczas spaceru poza siedzibą pracodawcy. To rozwiązanie korzystne dla zdrowia i kreatywności zatrudnionych, ale generuje ono realne obowiązki po stronie pracodawcy – od właściwego określenia miejsca pracy, przez aktualizację oceny ryzyka zawodowego, po kwalifikację zdarzeń losowych jako wypadków przy pracy. Sprawdzamy, jak bezpiecznie zorganizować spacery biznesowe w świetle przepisów bhp.

Karta Rodziny Mundurowej wraca na stół. Wiemy, kiedy wejdzie w życie po decyzji Sejmu

Projekt Karty Rodziny Mundurowej, na który czekają setki tysięcy rodzin żołnierzy i funkcjonariuszy w Polsce, po długich miesiącach paraliżu legislacyjnego oficjalnie wraca na agendę parlamentarną. Pierwotny termin wdrożenia programu, zapowiadany na 1 lipca 2025 roku, dawno minął. Dopiero narastająca frustracja środowiska, wezwanie ze strony związkowców oraz nowe, zakulisowe kompromisy międzyresortowe zmusiły decydentów do działania. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji przedstawił właśnie konkretne deklaracje. Co zablokowało ustawę, jakie zmiany zostaną wprowadzone i kiedy przepisy mają ostatecznie wejść w życie?

Bank oddaje odsetki. Czy zwraca wszystko, co należy się kredytobiorcy? Niestety nie zawsze

Klienci naszej kancelarii – Kancelarii Radców Prawnych Kosowicz i Piechota-Młot s.c. – otrzymują wiadomości, w których banki informują o zaprzestaniu naliczania odsetek od kredytowanych kosztów pożyczki, zmianie harmonogramu oraz przekazaniu części pobranych odsetek na konto do spłaty pożyczki. Banki nie tylko zapowiadają takie rozliczenia, lecz także dokonują już zwrotów. W części przypadków obejmują one jednak wyłącznie okres od 23 kwietnia 2026 r., czyli dnia wydania wyroku TSUE w sprawie C-744/24, do dnia rozpatrzenia reklamacji. Zarówno treść tych wiadomości, jak i dokonywane rozliczenia rodzą dwa istotne pytania: dlaczego pomija się wcześniejsze odsetki i na jakiej podstawie bank decyduje o przeznaczeniu zwracanych pieniędzy?

Odpowiedzialność porządkowa pracowników. Jak nałożyć karę na pracownika? Jak bronić się przed ukaraniem?

Kodeks pracy daje pracodawcy prawo do nakładania na pracowników kar porządkowych. Nie można jednak karać pracowników w sposób dowolny. Prawo pracy ściśle określa katalog kar i tryb postępowania w celu ukarania pracownika.

REKLAMA

335 tys. zł za linię energetyczną nad działką potwierdzone przez Sąd Najwyższy. Nowe orzeczenia mogą zwiększyć prawa właścicieli nieruchomości

Przez lata przedsiębiorstwa energetyczne i przesyłowe powoływały się na zasiedzenie, odmawiając właścicielom nieruchomości wynagrodzenia za korzystanie z ich gruntów. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 19 marca 2026 r. mogą mieć istotne znaczenie dla takich spraw. W jednym z postępowań właściciel nieruchomości uzyskał 335 237 zł wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu. Prawnicy wskazują jednak, że nie każda działka z urządzeniami przesyłowymi automatycznie daje podstawę do roszczeń.

Sądy: ZUS może zamrozić emeryturę. Zdarzało się w ZUS, że na rok. Przez podpis życia. Ale jest jeszcze Konstytucja RP

Trudno w to uwierzyć, ale naprawdę są przepisy, które pozwalają wstrzymać np. 1 października 2026 r. emeryturę do 1 października 2027 r. Jest to przepis niekonstytucyjny w mojej ocenie – rodzaj błędu ustawodawczego, który nie jest korygowany od lat. Wstrzymanie emerytury dotyczy czasu potrzebnego ZUS-owi na sprawdzenie, czy emeryt żyje – tak, aby świadczenie nie trafiło do oszustów pobierających emerytury/renty po śmierci osoby uprawnionej. I prawidłowe brzmienie przepisu powinno nakazywać ZUS-owi wypłatę emerytury – po sprawdzeniu wszystkiego – za okres od 1 października 2026 r. , a nie dopiero od 1 października 2027 r.

Burmistrz Lizbony mówi „stop” hulajnogom elektrycznym. Czy w Polsce też tak będzie?

Burmistrz Lizbony Carlos Moedas ogłosił zakończenie programu wynajmu elektrycznych hulajnóg. Decyzję podjęto po serii poważnych wypadków z udziałem tych pojazdów, w których ginęli ludzie.

Więcej osób z niepełnosprawnościami będzie zwolnionych z opłat miejscowej i uzdrowiskowej. Ze zwolnienia skorzysta też osoba towarzysząca

Choć nie tak dawno pisaliśmy o tym, że zdaniem Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych rozszerzenie zwolnienia z opłaty miejscowej na wszystkie osoby z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów prawnych nie wydaje się uzasadnione, to dziś możemy przekazać dobrą wiadomość. Zakres zwolnienia opłat miejscowej i uzdrowiskowej się zmienił.

REKLAMA

Świadczenie pieniężne dla osób pełniących funkcję sołtysa. Kiedy zmiana wysokości?

Osoby, które pełniły funkcję sołtysa, mają prawo do specjalnego świadczenia pieniężnego wypłacanego co miesiąc przez KRUS. Jakie warunki należy spełnić, żeby otrzymać tzw. świadczenie sołtysowe?

SN: Zasiłek i świadczenie dają łącznie 1,5 roku. Przejście na świadczenie rehabilitacyjne wymaga pozytywnych rokowań

Na co to są rokowania? Na odzyskanie zdolności do pracy. Takiego wymogu nie ma w przypadku zwykłego zasiłku chorobowego, który przysługuje na pół roku. W przypadku chorób wymagających operacji, to często za mało, aby stanąć na nogi. Wtedy ZUS oferuje rodzaj komba - najpierw zasiłek chorobowy (6 miesięcy), a potem świadczenie rehabilitacyjne. Kombo jest prawdopodobnie coraz częściej stosowane 5-8 lat przed przejściem na emeryturę. Wtedy zaczynają narastać kłopoty ze zdrowiem związane z wiekiem.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA