Czy instalacje fotowoltaiczne nadal są przedmiotem pożądania właścicieli domów jednorodzinnych? Mimo zmiennych nastrojów wokół paneli, nadal jest wielu chętnych na zamontowanie ich za 10 proc. wartości.
Fotowoltaika pełna problemów
Instalacje fotowoltaiczne w ostatnich latach niezmiennie są przedmiotem powszechnego zainteresowania. Co prawda zainteresowanie to z czasem nieco zmienia kontekst, jednak uogólniając można powiedzieć, że cały czas chodzi o to samo – o pieniądze. Początkowo mówiono i pisano o nich skupiając się na korzyściach jakie mogą płynąć z ich instalacji – zarówno tych finansowych, jak i szeroko rozumianych ekologicznych. Jednak wraz z upływem lat i zmianą zasad rozliczania prosumentów, coraz wyraźniej słychać było głosy, z których wynikało, że z tą opłacalnością bywa różnie, instalacja nie sprawdzi się u każdego, a dodatkowym problemem mogą być kwestie bezpieczeństwa i potencjalne zagrożenie pożarowe. W ostatnim czasie głośno było również o problemach związanych z rozliczaniem dotacji udzielanych w ramach programu Mój Prąd, a w internecie królowały tytuły w rodzaju „nabici w fotowoltaikę”. Dużo mówiło się i pisało również o kontekście podatkowym, w tym również o podatku od nieruchomości. Czy to jednak oznacza, że zainteresowanie instalacjami fotowoltaicznymi spada? Jak się okazuje, wcale nie, a przyczyniają się do tego w dużym stopniu środki pozyskane z KPO.
Nie słabnie zainteresowanie panelami niemal za darmo
Dla przykładu, gmina Odolanów podpisała umowę z Ministerstwem Klimatu i Środowiska na dofinansowanie w ramach klastra energetycznego. Mowa o niebagatelnej kwocie 30 mln zł pochodzącej z działania „Demonstracyjne projekty inwestycyjne realizowane przez społeczności energetyczne” będącego częścią Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Przy udziale tych środków na jej terenie powstanie 627 instalacji fotowoltaicznych wraz z magazynami energii dla mieszkańców. Będzie również 12 instalacji na budynkach użyteczności publicznej oraz magazyn wodorowy. Z mieszkańcami gminy przeprowadzono spotkania edukacyjno-informacyjne, na których mogli oni uzyskać odpowiedzi na nurtujące ich pytania związana z tą tematyką. Najczęściej pytano o ostateczne koszty instalacji, ich moc rzeczywistą oraz terminy realizacji prac. Osoby, które zdecydują się na tego rodzaju inwestycję będą musiały ponieść koszty w wysokości 10 proc. wartości realizacji. Co istotne, składając deklarację uczestnictwa w programie mieszkańcy przedstawiali swoje rachunki za prąd. To na tej podstawie określano zapotrzebowanie na odpowiednią moc instalacji.