REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

AI wygeneruje hit, a Ty zapłacisz za pozew. Ukryte ryzyka muzyki tworzonej przez sztuczną inteligencję

AI, muzyka
AI wygeneruje hit, a Ty zapłacisz za pozew. Ukryte ryzyka muzyki tworzonej przez sztuczną inteligencję
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Jeszcze kilka lat temu stworzenie profesjonalnie brzmiącego utworu wymagało studia nagraniowego, instrumentów, producenta i lat doświadczenia. Dziś wystarczy kilkanaście sekund, prosty opis wpisany do generatora AI i opłacona subskrypcja. Narzędzia i rozwiązania rozwijane przez największe firmy technologiczne sprawiły, że muzyka generowana przez sztuczną inteligencję stała się masowym produktem dostępnym praktycznie dla każdego.

Muzyka tworzona przez sztuczną inteligencję

Dla branży kreatywnej to moment przełomowy. Z jednej strony pojawia się bezprecedensowa demokratyzacja twórczości, z drugiej - ogromna liczba pytań dotyczących praw autorskich, odpowiedzialności za plagiat oraz bezpieczeństwa komercyjnego wykorzystania takich utworów. Problem przestał dotyczyć wyłącznie eksperymentujących muzyków. Dziś z generatywnej muzyki korzystają również twórcy internetowi, marketerzy, agencje reklamowe i firmy produkujące treści na masową skalę.

Gdy pierwszy raz usłyszałem o możliwościach platform takich jak SUNO czy UDIO, moją uwagę przykuło coś więcej niż tylko techniczna jakość generowanego dźwięku. Jako obserwator rynku technologicznego oraz muzyk poczułem potrzebę sprawdzenia, co tak naprawdę kryje się pod maską tych narzędzi. Zagłębiłem się w dokumentację i regulaminy, które większość z nas akceptuje bez czytania. To, co tam znalazłem, powinno być poważnym sygnałem ostrzegawczym dla każdego, kto myśli o komercyjnym wykorzystaniu muzyki z AI.

Współczesny przemysł muzyczny przechodzi transformację, którą najtrafniej opisuje termin demokratyzacji twórczej. Narzędzia generatywne pozwalają niemal każdemu stworzyć utwór i wymaga jedynie podstawowej umiejętności obsługi komputera. Jednak za fasadą łatwości i profesjonalnego brzmienia kryje się skomplikowana sieć prawnych zależności, w której użytkownik końcowy - często nieświadomie - przyjmuje na siebie ogromne ryzyko finansowe i procesowe. Chciałem napisać ten tekst, aby pokazać, jak ulotne bywa poczucie bezpieczeństwa, które sprzedają nam dostawcy tych usług.

REKLAMA

REKLAMA

Iluzja własności - co naprawdę otrzymujesz korzystając z płatnych planów narzędzi do generowania muzyki z AI?

Wielu użytkowników platform do generowania muzyki AI żyje w przekonaniu, że płatna subskrypcja rozwiązuje kwestie praw autorskich. Skoro płacą za usługę, zakładają, że mogą swobodnie korzystać z wygenerowanych utworów również komercyjnie. Tymczasem zapisy regulaminów pokazują, że odpowiedzialność za ewentualne naruszenia praw bardzo często pozostaje po stronie użytkownika końcowego.

Regulaminy platform generatywnych zazwyczaj przewidują przekazanie użytkownikowi szerokich praw do wygenerowanych treści, szczególnie w ramach płatnych subskrypcji. Dobrym przykładem jest SUNO, który w sekcji dotyczącej własności treści (Content Ownership and Licensing) stosuje dualizm prawny. Dla subskrybentów planów płatnych regulamin przewiduje co prawda cesję wszelkich praw, tytułów i udziałów w wygenerowanych tworach. Jednak to tylko zapis kontraktowy, a nie ustawowe prawo autorskie. Ponieważ polskie i amerykańskie prawo uznaje za utwór jedynie efekt pracy człowieka, cesja od tego typu narzędzi to jedynie obietnica firmy, że nie będzie rościć sobie praw do Twoich przychodów. Prawdziwy problem pojawia się jednak wtedy, gdy o swoje prawa upomni się ktoś trzeci.

Najbardziej ryzykownym punktem, który można znaleźć w regulaminach niektórych narzędzi jest sekcja dotycząca odszkodowań i wyłączeń odpowiedzialności. Często mówi ona, że:
- Usługa jest świadczona w stanie „takim, jaki jest”, a firma zrzeka się wszelkich gwarancji, w tym gwarancji nienaruszalności praw osób trzecich.
- To użytkownik zobowiązuje się do zwolnienia firmy z odpowiedzialności przed wszelkimi roszczeniami wynikającymi z generowanych treści.

REKLAMA

W praktyce oznacza to, że jeśli algorytm, karmiąc się milionami piosenek w procesie treningowym, wypluje melodię zbyt bliską istniejącemu hitowi, to Ty - jako użytkownik - bierzesz na siebie cały ciężar prawny i finansowy ewentualnego procesu o plagiat.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Warto wspomnieć, że na rynku istnieją narzędzia, które w przypadku, gdy ich model naruszy cudzą własność intelektualną, to dostawca technologii zapewnia obronę prawną i pokrycie kosztów wyroków. Jest nim chociażby aplikacja Firefly od Adobe, która posiada funkcję tworzenia muzyki instrumentalnej. Firma gwarantuje, że model był trenowany wyłącznie na licencjonowanych zasobach Adobe Stock oraz treściach z domeny publicznej, co czyni go bezpiecznym komercyjnie.

Gdy problem przestaje być teorią. Moja historia

Ten problem nie jest już wyłącznie teoretyczny ani ograniczony do dyskusji o regulaminach platform AI. Dotyczy realnych sytuacji, które dzieją się tu i teraz, również na polskim rynku muzycznym.

W moim przypadku sprawa przybrała bardzo konkretny wymiar. Pod moim pseudonimem artystycznym „Kristiano”, który jest zarejestrowanym znakiem towarowym w klasie 41 Urzędu Patentowego RP, ktoś zaczął publikować utwory w serwisach streamingowych, wprowadzając odbiorców w błąd co do ich autorstwa. W sumie było to jedenaście piosenek wydanych bez mojej wiedzy i zgody.

Równolegle w sieci pojawiły się również nieautoryzowane covery moich utworów, w tym materiały tworzone lub modyfikowane z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji. Część z nich trafiła na YouTube i wygenerowała dziesiątki tysięcy odtworzeń, mimo że nie miały żadnego związku z oficjalnym kanałem artysty.

Z mojej perspektywy nie była to sytuacja incydentalna, ale długotrwały proceder, który uderza bezpośrednio w tożsamość artystyczną i rozpoznawalność marki, nad którą pracowałem przez lata.

Dlatego podjąłem działania prawne - złożyłem zawiadomienie na policję oraz rozpocząłem współpracę z detektywem Krzysztofem Rutkowskim, którego zadaniem jest ustalenie osoby stojącej za publikacjami i wykorzystaniem mojego pseudonimu.

Ta historia pokazuje bardzo wyraźnie, że w świecie, w którym tworzenie i kopiowanie treści jest szybsze niż ich weryfikacja, problemem nie jest już tylko pytanie o prawa autorskie w AI. Równie istotne staje się to, kto w praktyce kontroluje tożsamość twórcy i co się dzieje, gdy ta kontrola zostaje utracona.

Zalew cyfrowych śmieci - skala zjawiska i walka o wynagrodzenie

Nie mogę pominąć skali zjawiska, które w branży zyskało już mało zaszczytne miano cyfrowego śmiecia. Dane, do których dotarłem są alarmujące - z raportów publikowanych przez serwis Deezer w kwietniu i maju 2026 roku wynika, że aż 44% wszystkich nowych utworów przesyłanych każdego dnia to treści wygenerowane w całości przez sztuczną inteligencję. Mówimy o około 75 000 piosenek dziennie, co przekłada się na ponad 2 miliony utworów miesięcznie. Jednak liczby te są głęboko mylące, jeśli spojrzymy na to, kto rzeczywiście tej muzyki słucha.

Mimo że muzyka AI stanowi niemal połowę nowości, generuje ona zaledwie 1-3% faktycznych odtworzeń przez ludzi. Po co więc zalewać platformy milionami utworów, których nikt nie chce słuchać? Odpowiedź jest cyniczna: dla oszustw streamingowych. Szacuje się, że blisko 85% przychodów generowanych przez utwory AI pochodzi z manipulacji botami, które sztucznie nabijają licznik odtworzeń.

Dla nas, twórców, jest to sytuacja krytyczna. Platformy takie jak Spotify czy Apple Music działają w oparciu o model, w którym pieniądze z abonamentów trafiają do wspólnej puli, a ta jest dzielona proporcjonalnie do liczby odtworzeń. Każdy skradziony przez bota dolar to środki odebrane prawdziwemu artyście. To systemowe drenowanie tantiem, o które branża zaczęła w końcu walczyć. Tylko w 2025 roku Spotify usunęło rekordową liczbę 75 milionów utworów w ramach wielkiej akcji wymierzonej we fraudy streamingowe.

To nie tylko problem estetyczny czy technologiczny. To bezpośredni atak na higienę rynku muzycznego, który - jeśli nie zostanie powstrzymany przez nowe regulacje i lepszą detekcję - doprowadzi do dewaloryzacji pracy każdego muzyka, który poświęca lata na szlifowanie swojego rzemiosła.

Rynek nie czeka biernie na wyroki oraz nakazy ze strony prawodawców. W listopadzie 2025 roku SUNO zawarło historyczną ugodę z Warner Music Group o wartości szacowanej na 500 milionów dolarów. Dzięki temu firma uzyskała prawo do trenowania modeli na katalogu Warnera, co pokazuje, że liderzy w branży aktywnie dążą do sformalizowania swoich relacji z branżą.

Autorem jest Krzysztof Sulwiński, Kristiano.

Kristiano to muzyczny projekt Krzysztofa Sulwińskiego - artysty pochodzącego z Nowogardu na Pomorzu Zachodnim, który od 2019 roku konsekwentnie buduje swoją pozycję na scenie muzyki rozrywkowej.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Czy list intencyjny to umowa przedwstępna?

Czym jest list intencyjny? Czy list intencyjny to umowa przedwstępna w prawie budowlanym? Co zawiera umowa przedwstępna o pracę? Artykuł prezentuje aktualne przepisy i odpowiedzi na ważne pytania.

Rozczarowani świadczeniem wspierającym. 1188 zł to prawie trzy razy mniej niż 3386 zł

Świadczenie pielęgnacyjne wynosi 3386 zł. Świadczenie wspierające w maksymalnej wysokości wynosi 4353 zł (95–100 punktów) oraz 3562 zł (90–94 punkty). Jak więc możliwe, że 3386 zł może być nawet trzy razy wyższe od świadczenia wspierającego? To możliwe, ponieważ najwięcej osób otrzymuje świadczenie wspierające przy wyniku 89 punktów lub mniej, a są to kwoty: 2375 zł, 1583 zł, 1188 zł i 792 zł. Czytelnik, którego list publikujemy, otrzymał 75 punktów i przysługuje mu 1188 zł. To zaledwie jedna trzecia kwoty świadczenia pielęgnacyjnego.

Ustawa frankowa już niedługo zacznie obowiązywać. Co się zmienia dla Frankowiczów? Kredytobiorcy w euro i dolarowi poza ochroną

Podpisaną przez Prezydenta RP w dniu 17 lipca 2026 r. ustawę dotyczącą postępowań frankowych oceniam ostrożnie pozytywnie. Nie dlatego, że rozwiązuje wszystkie problemy kredytobiorców, ale dlatego, że podczas prac parlamentarnych usunięto z niej przepisy, które mogły poważnie pogorszyć ich sytuację - pisze Karolina Pilawska, adwokat z Kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci.

Kiedy pracodawca ma prawo odmówić urlopu wypoczynkowego, a kiedy grozi za to grzywna do 60 tys. zł?

Od 8 lipca 2026 r. pracodawcy naruszający przepisy o urlopach wypoczynkowych muszą liczyć się z dwukrotnie wyższą grzywną. Za nieudzielenie pracownikowi przysługującego urlopu albo bezpodstawne obniżenie jego wymiaru grozi obecnie kara od 2 000 do 60 000 zł – wcześniej było to od 1 000 do 30 000 zł. Zmianę wprowadziła ustawa z 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw, która znowelizowała art. 282 § 1 Kodeksu pracy. Reforma zaostrzyła odpowiedzialność za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, nie oznacza jednak, że każda odmowa urlopu jest niezgodna z prawem. Pracodawca może nie zaakceptować konkretnego terminu wypoczynku, ale nie może systematycznie blokować urlopu ani pozbawiać pracownika możliwości jego wykorzystania. Kiedy odmowa jest dopuszczalna, a kiedy może zakończyć się interwencją Państwowej Inspekcji Pracy i wysoką grzywną?

REKLAMA

Sejm powołał Sylwię Gregorczyk-Abram na urząd RPO

Sejm powołał w piątek mec. Sylwię Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jej kandydaturą było 233 posłów. Aby kandydatka zgłoszona przez KO i Lewicę mogła objąć tę funkcję, zgodę musi jeszcze wyrazić Senat. Według premiera Donalda Tuska „z całą pewnością” uzyska to poparcie.

Wiek emerytalny kobiet w górę – 5 lat więcej pracy za nieposiadanie dzieci, czyli nowy wiek emerytalny jednakowy dla mężczyzn i bezdzietnych kobiet? „To są dobre, potrzebne zmiany”

W ostatnim czasie ponownie zawrzało na temat wieku emerytalnego kobiet – ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przedstawiła propozycję zrównania wieku emerytalnego bezdzietnych kobiet i mężczyzn. „Jeżeli kobieta ma dzieci – to wtedy jest inny wiek emerytalny. A jeżeli nie ma dzieci, a dzisiaj co druga kobieta ma taki (najczęściej) wybór życiowy, że nie ma dzieci – to powinna mieć tak samo ustawiony system emerytalny jak mężczyźni.” Podobny postulat, od października 2025 r., znajduje się na biurku prezydenta Karola Nawrockiego. Czy kobiety, które nie posiadają dzieci, będą pracować 5 lat dłużej?

Weto prezydenta Nawrockiego. Chodzi o ustawę o statusie osoby najbliższej

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek dwie rządowe ustawy dotyczące regulacji związków partnerskich – ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz przepisy ją wprowadzające. O swojej decyzji poinformowała Kancelaria Prezydenta.

Coś mocniejszego z rana? Dlaczego państwo powinno wreszcie poukładać politykę wobec alkoholu

Rosną koszty społeczno-ekonomiczne nadużywania alkoholu w Polsce. Zamiast dopłacać do szkód, państwo powinno aktywnie zajmować się profilaktyką. Polityka antyalkoholowa musi być kompleksowa i konsekwentna, nie może być zbiorem doraźnych, medialnie efektownych gestów.

REKLAMA

20 lat więzienia dla Łukasza Żaka. Zapadł wyrok w sprawie tragedii na Trasie Łazienkowskiej

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał Łukasza Żaka na 20 lat więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Prokuratura ocenia, że to bezprecedensowy wyrok, możliwy dzięki zaostrzeniu przepisów obowiązujących od przełomu 2023 i 2024 roku.

Krótszy czas pracy sprawdza się dobrze, a pracownicy stawiają na rozwój osobisty

Choć program pilotażowy skróconego czasu pracy jeszcze się nie zakończył, to jednak pracodawcy, którzy wdrożyli to rozwiązanie jeszcze przed jego rozpoczęciem, mają już pierwsze wnioski. Jak się okazuje, rozwiązanie się sprawdza – pracownicy są wydajni i stawiają na rozwój swoich kompetencji.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA