| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Infor.pl > Monitor Rynkowy > Polecane > Wywiad miesiąca: Mariaż nauki z rynkiem szkoleń to tylko kwestia czasu

Wywiad miesiąca: Mariaż nauki z rynkiem szkoleń to tylko kwestia czasu

Istniejące w Polsce dwa światy edukacyjne są tak bardzo zróżnicowane, że w wielu przypadkach wzajemnie się wykluczają. Trwa jednak (r)ewolucyjna tendencja łączenia zasobów i jednego, i drugiego. Z jej prekursorem, dr. Mateuszem Grzesiakiem, rozmawia Jakub Lisiecki.

Połączenie instytucjonalnej nauki z oddolnym rynkiem szkoleń to teza, która jeszcze niedawno nie śniła się przysłowiowym filozofom. Naprawdę widzi pan perspektywę pogodzenia tych dwóch światów?

Nie tylko pogodzenia, ale wzajemnego zasymilowania i doprowadzenia do owocnej symbiozy. Dziś brzmi to jeszcze trochę jak herezja, ale tylko z pozoru i tylko do czasu. Sam jestem obecny na obu rynkach. Będąc doktorem ekonomii, poruszam się w konwencji sformalizowanej nauki. Jednocześnie, prowadząc przedsiębiorstwo szkoleniowe, funkcjonuję na rynku, w obszarze pozaformalnym. Właśnie dlatego widzę, że oba te światy należy połączyć – i to się wydarzy.

Proszę zatem opowiedzieć o tej „herezji”.

Zacznę od zdefiniowania trzech rodzajów uczenia się. Pierwszy to samokształcenie, czyli zdobywanie wiedzy we własnym zakresie. Wiąże się z determinacją, żelazną dyscypliną, wewnętrzną konsekwencją; każdy z nas teoretycznie mógłby to robić, ale większość nie potrafi. Plusy: jest to bezsprzecznie najtańsza forma zdobywania wiedzy, bo samemu dobiera się materiały i nie trzeba płacić nauczycielom. Minusy: nie wyjdzie się poza to, co się umie lub samodzielnie pozna, a wówczas trzeba udać się po wiedzę do innych instytucji. I tu dochodzimy do podziału na: a) tryb formalny w postaci kształcenia podstawowego, ponadpodstawowego i wyższego, oraz b) obszar pozaformalny, czyli rynek szkoleń.

Pozaformalny rynek szkoleń działa, ponieważ rynek formalny nie robi wszystkiego, co powinien. Obserwuję następującą zależność: ogromna ilość szkoleń nie byłaby potrzebna, gdyby w polskich szkołach i na uniwersytetach uczono tych umiejętności, które oferowane są na szkoleniach. A ponieważ rynek, jak natura, nie znosi próżni, lecz dąży do homeostazy – wyrównywania braków – to jeden nie funkcjonuje bez drugiego. Braki rynku formalnego są więc uzupełniane przez rynek pozaformalny.

Przyjrzyjmy się w takim razie plusom rynku formalnego.

Jest kilka fundamentalnych. Po pierwsze: rynek formalny jest reglamentowany. Funkcjonują na nim programy mające oparcie w nauce, co oznacza, że po ich ukończeniu – szkoły podstawowej, ponadpodstawowej, studiów, doktoratu itd. – otrzymuje się określony tytuł. Tytuł stanowi pewien benchmark rynkowy, zaświadczający o danym poziomie wiedzy i kompetencji. To dzięki niemu pracodawca może stwierdzić na pierwszy rzut oka, czy dany kandydat do pracy jest (przynajmniej teoretycznie) przygotowany pod kątem umiejętności i kompetencji.

Data publikacji:

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

Mateusz Grzesiak
Mateusz Grzesiak

PPK dla pracownika24.90 zł

POLECANE

Eksperci portalu infor.pl

Joanna Majcherczak

Starszy Konsultant w Departamencie Doradztwa Podatkowego i Prawnego w Mariański Group Kancelaria Prawno-Podatkowa

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »