REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Najem długoterminowy w Polsce nadal jest najbardziej klasycznym sposobem zarabiania na nieruchomościach. W środowisku inwestycyjnym model ten uchodzi za rozwiązanie bezpieczniejsze niż najem krótkoterminowy – charakteryzuje się niższą barierą wejścia operacyjnego, brakiem sezonowości i większą przewidywalnością finansową. Jednocześnie działa w warunkach silnej asymetrii prawnej na korzyść najemcy.
Wiadomo nie od dziś, że system eksmisyjny działa w Polsce źle. Nie są rzadkością: odległy termin wydania prawomocnego wyroku eksmisyjnego i długi czas przyznawania mieszkań socjalnych lub pomieszczeń tymczasowych. Dlatego wielu właścicieli mieszkań na wynajem w obliczu uciążliwego, niesolidnego najemcy popada w desperację. Czasem konflikty z lokatorami, którzy odmawiają wyprowadzki, mogą kończyć się dość nietypowo. Dwa miesiące temu, media społecznościowe obiegło zdjęcie mężczyzny, który deklarował, że w ramach pomocy swojej znajomej zabrał drzwi do mieszkania zasiedlonego przez zadłużoną lokatorkę. Takie niestandardowe rozwiązanie wzbudziło entuzjazm i rozbawienie dużej części internautów. Trzeba natomiast pamiętać, że jeśli lokator będzie odpowiednio zdeterminowany, to próby zabierania drzwi wejściowych lub podobnych działań, mogą skończyć się odpowiedzialnością karną. Wszystko za sprawą przepisów, które wprowadzono po doniesieniach o „czyścicielach kamienic”.
Od najbliższego weekendu, niedzielny spacer będzie można połączyć z niedzielnymi zakupami - może nawet już przed świętami Wielkanocnymi, które powoli się zbliżają. Wchodzące w życie nowe przepisy znoszą częściowo zakaz handlu w niedziele dla ponad 150 miejscowości. To szansa dla sprzedawców, kupujących, ale też kontrowersyjna zmiana, która budzi sprzeciw - szczególnie związków zawodowych chroniących prawa pracownicze.
W sporach dotyczących kredytów konsumenckich coraz częściej pojawia się problem wykraczający poza samą wysokość zobowiązania kredytowego. Chodzi o konsekwencje zastosowania tzw. sankcji kredytu darmowego (SKD) dla prawa banku do przetwarzania danych kredytobiorcy w Biurze Informacji Kredytowej (BIK) bez jego zgody. W praktyce coraz więcej spraw pokazuje, że zastosowanie sankcji kredytu darmowego może podważyć podstawę prawną dalszego przetwarzania danych kredytobiorcy po wygaśnięciu zobowiązania. Szczególnie dotyczy to sytuacji, gdy bank uzasadnia przetwarzanie danych wystąpieniem opóźnienia w spłacie kredytu przekraczającego 60 dni.
REKLAMA
Debata dotycząca kredytów złotowych opartych na WIBOR bardzo często koncentruje się na konstrukcji umów kredytowych. W przestrzeni publicznej można odnieść wrażenie, że głównym przedmiotem sporu jest sposób implementacji WIBOR do umowy, obowiązki informacyjne banku czy przejrzystość klauzuli zmiennego oprocentowania. To jednak tylko część rzeczywistego problemu. Z perspektywy systemowej najpoważniejsze ryzyko dla sektora bankowego – ale także dla całego systemu finansowego – nie dotyczy wcale samej konstrukcji umów, lecz możliwości zakwestionowania sposobu ustalania samej stawki WIBOR w okresie sprzed pełnego reżimu nadzorczego wynikającego z rozporządzenia BMR. Jeżeli bowiem pojawiłoby się przekonujące wykazanie nieprawidłowości w funkcjonowaniu samego benchmarku, konsekwencje mogłyby być znacznie poważniejsze niż w sporach dotyczących jedynie treści umów.
Dlaczego rachunki bankowe są tak długie i trudne do zapamiętania? To efekt precyzyjnej konstrukcji systemu, który pozwala bankom na całym świecie rozpoznawać numery rachunków i przelewać pieniądze bez pomyłek. Jak to działa? Odpowiedź w naszym poradniku.
Globalizacja rynku oraz swoboda przepływu towarów i usług w ramach Unii Europejskiej stwarzają wiele możliwości międzynarodowej współpracy biznesowej dla polskich firm i powodują, że coraz więcej polskich podmiotów nawiązuje relacje biznesowe z partnerami zagranicznymi. Taka kooperacja to z jednaj strony ogromna szansa na dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa, a z drugiej konieczność stawienia czoła nowym wyzwaniom prawnym i organizacyjnym. To, co w relacjach krajowych wydaje się oczywiste, na gruncie międzynarodowym może stać się źródłem zupełnie niepotrzebnych i skomplikowanych sporów. Wybór prawa i sądu, forma dokumentów i podpisów czy kwestie językowe to fundamenty, które muszą zostać precyzyjnie określone w umowie, aby obydwie strony międzynarodowej transakcji czuły się komfortowo na gruncie praktycznej współpracy.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 może okazać się jednym z najważniejszych punktów zwrotnych w sporach dotyczących kredytów opartych o WIBOR. Nie dlatego, że Trybunał wprost zakwestionował legalność tego wskaźnika. Nie dlatego, że unieważnił jakikolwiek model oprocentowania. Lecz dlatego, że wyraźnie dopuścił sądową weryfikację dwóch kluczowych elementów w odniesieniu do stawek referencyjnych stosowanych przed wejściem w życie rozporządzenia BMR.
REKLAMA
Dyskusja o kredytach opartych na WIBOR dopiero się rozpoczyna. Jej wynik będzie zależał nie od prostego podziału na „stare” i „nowe” umowy, lecz od szczegółowej analizy konkretnych postanowień umownych oraz standardów informacyjnych stosowanych przez banki.
Osoby udzielające poręczenia nie zawsze są świadome skutków takiej umowy. Co trzeba wiedzieć o osobistym zabezpieczeniu wierzytelności? Artykuł prezentuje podstawowe zasady, które obowiązują w relacji: wierzyciel - dłużnik (główny) - poręczyciel.
Atak USA i Izraela na Iran wywrócił plany tysięcy Polaków. Rakiety spadają na Dubaj, Katar, nawet Cypr, a loty z największego regionalnego hubu Dubai International Airport stanęły. Jeśli masz wykupioną wycieczkę w ten region, lub do Azji z przesiadką w Dubaju, możesz odzyskać całą wpłaconą kasę. Prawo stoi po twojej stronie. Sprawdź, jak skutecznie zrezygnować z wycieczki i nie stracić ani grosza.
Opóźniony lub odwołany lot może pokrzyżować plany i być źródłem ogromnego stresu dla pasażerów. Dlatego w Unii Europejskiej przyznano im ochronę w postaci przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004, które w takiej sytuacji gwarantuje im prawo do informacji, pomocy, opieki i odszkodowania. Komu i kiedy przysługują?
Wyobraź sobie, że inwestujesz setki tysięcy złotych w nową infrastrukturę. Prace dobiegają końca, przecinasz wstęgę, a kilka tygodni później pojawiają się pierwsze problemy. Dzwonisz do wykonawcy, powołujesz się na rękojmię, a w odpowiedzi słyszysz: „Będziemy w przyszłym tygodniu”. Tydzień mija, telefon milczy, a usterka dewastuje Twój biznes. Brzmi znajomo?
Żyjemy w erze cyfrowego przyspieszenia. Zlecenia transportowe dogrywamy na giełdach i komunikatorach, szczegóły sesji zdjęciowych ustalamy w mailach, a podwykonawców instruujemy przez SMS-y. Mimo to, gdy dochodzi do sporu o pieniądze, wciąż słyszymy tę samą, błędną linię obrony: „Przecież niczego nie podpisałem, nie ma żadnej umowy”.
Szukanie mieszkania coraz częściej zaczyna się w internecie, a nie w biurze sprzedaży. Klienci porównują oferty, sprawdzają ceny i standardy online, a kontakt z deweloperem to już kolejny krok – szybciej i wygodniej niż kiedykolwiek.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 (PKO BP) natychmiast stał się podstawą przekazu sektora bankowego: „WIBOR jest legalny”, „sądy nie mogą badać wskaźnika”, „spór został zamknięty”. Tymczasem uważna lektura orzeczenia prowadzi do znacznie bardziej ostrożnych wniosków. TSUE analizował bowiem konkretną umowę zawartą w 2019 r., a jego rozważania opierają się na założeniu zgodności WIBOR z rozporządzeniem BMR. W tym miejscu pojawia się jednak istotna wątpliwość: czy Trybunał oraz sąd krajowy poprawnie uchwycili chronologię procesu objęcia WIBOR pełnym nadzorem licencyjnym?
W dniu 12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął sprawę C-471/24, wszczętą na skutek pytań prejudycjalnych skierowanych przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Postępowanie dotyczyło oceny klauzuli zmiennego oprocentowania kredytu hipotecznego, której konstrukcja odwoływała się do wskaźnika WIBOR.
Kolejne postanowienia Sądu Najwyższego – wydane po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca br. – wyraźnie wskazują: po unieważnieniu umowy „frankowej” strony powinny rozliczać się według teorii salda, a nie mnożyć roszczenia w dwóch kondykcjach. Mimo to część sądów powszechnych wciąż idzie pod prąd i „trzyma się” starej linii orzeczniczej - pisze Aneta Ciechowicz-Jaworska radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Aneta Ciechowicz-Jaworska Bartłomiej Ślażyński. Korzystają na tym głównie kancelarie, niekoniecznie kredytobiorcy – co zauważa Ministerstwo Sprawiedliwości.
W Polsce jest niemalże milion ogródków działkowych działających na podstawie ustawy z 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (ROD). Z roku na rok ich ceny rosną. Warto wiedzieć jakie formalności towarzyszą sprzedaży takiego ogródka i czy trzeba zapłacić od sprzedaży podatki.
Koniec z unikaniem spłaty długów pod pozorem obciążonych nieruchomości. Sąd Najwyższy definitywnie uciął wieloletni spór: dłużnik nie obroni się już przed skargą pauliańską tłumacząc, że jego majątek był bezwartościowy. Ta uchwała zmienia zasady gry w polskim prawie zobowiązań.
Wyrok TSUE w sprawie WIBOR, jak można się było spodziewać nie przyniósł jakiegoś rewolucyjnego rozstrzygnięcia, które całkowicie satysfakcjonowałyby obie strony sporu, ale też nie zamknął drogi kredytobiorcom. Trybunał, co prawda nie zakwestionował samego wskaźnika i metodologii ustalania tego wskaźnika, ale jednocześnie jasno wskazał, że kluczowe będą obowiązki informacyjne banków. To właśnie na tym polu mogą rozstrzygnąć się tysiące sporów o kredyty złotowe. Należy też przypomnieć, że dzisiejsze rozstrzygniecie TSUE dotyczy umowy kredytu hipotecznego zawartej już po wejściu w życie rozporządzenia BMR.
Zdarza się nie tak rzadko, że osoby pozostające w związkach partnerskich (tzw. konkubenci, partnerzy) kupują na współwłasność mieszkanie. Także na wspólnie wzięty kredyt. Co się dzieje, gdy (np. po rozpadzie takiego związku) osoby te postanowią znieść współwłasność mieszkania? Czy trzeba zapłacić podatek? Co z kredytem, co z hipoteką?
Ciągła obserwacja sporów frankowych związana z kolejnymi rozstrzygnięciami wydawanymi przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który niejako zainicjował lawiny sporów frankowych w polskich sądach, nadal nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie czy w toku jednego postępowania uda się zamknąć kompleksowe rozliczenie stron uznanej za nieważną umowy, na czym tak naprawdę najbardziej zależy każdej ze stron postępowania.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał 12 lutego 2026 r. wyrok w sprawie C-471/24 dotyczącej kredytów hipotecznych oprocentowanych według wskaźnika WIBOR. Sprawa została zainicjowana pytaniami prejudycjalnymi Sądu Okręgowego w Częstochowie i dotyczyła fundamentalnej kwestii: czy klauzule zmiennego oprocentowania odwołujące się do WIBOR jako wskaźnika referencyjnego objętego regulacją Rozporządzenia BMR (2016/1011) mogą być badane w świetle Dyrektywy 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Najważniejsza teza wyroku jest jednoznaczna: sam fakt, że WIBOR jest wskaźnikiem regulowanym na poziomie unijnym, nie wyłącza możliwości kontroli takich klauzul pod kątem ochrony konsumenta.
Projekt specustawy dotyczącej programu „Czyste Powietrze” zakłada wstrzymanie dochodzenia wierzytelności od osób poszkodowanych oraz skierowanie roszczeń wobec nieuczciwych wykonawców. Jak poinformował PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta, dokument ma w czwartek trafić do konsultacji społecznych.
W dniu 12 lutego 2026 r., w sprawie o sygn. akt C-471/24 dotyczącej kredytu oprocentowanego stawką WIBOR, TSUE ogłosił wyrok. Potwierdza, że dotychczasowe podejście polskich sądów, które nie widziały podstaw do kwestionowania umów kredytu opartych o wskaźnik WIBOR jest prawidłowe.
PKO BP ocenia, że czwartkowy wyrok TSUE w sprawie kredytów opartych na wskaźniku WIBOR potwierdza prawidłowość jego stosowania w umowach z konsumentami. Zdaniem banku orzeczenie nie daje podstaw do podważania umów kredytowych opartych na WIBOR.
Podział społeczeństwa na generacje ułatwia zrozumienie postaw, wartości i oczekiwań konsumentów urodzonych w określonym czasie. Z tego typu klasyfikacji korzystają między innymi sieci sklepów, które chcą dostosować swoją ofertę do potrzeb różnych grup klientów. Należy mieć jednak na uwadze, że część osób będących na granicy dwóch generacji trudno przyporządkować do jednej z nich. Tak właśnie jest z konsumentami urodzonymi między 1993 a 1998 rokiem.
Od kilku dni w przestrzeni medialnej znów pojawia się znany już schemat: zbliża się orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, więc należy zapowiedzieć „moment przełomowy”, „początek lawiny pozwów” i „historyczne rozstrzygnięcie”, które rzekomo ma wywrócić do góry nogami rynek kredytów w Polsce. Artykuł Karoliny Pilawskiej wpisuje się dokładnie w ten scenariusz. Dlatego czuję się w obowiązku po raz kolejny tę narrację ostudzić.
12 lutego 2026 roku o godz. 9:30 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi wyrok w sprawie C-471/24, czyli pierwszej polskiej sprawie prejudycjalnej dotyczącej kredytu hipotecznego w złotych polskich oprocentowanego stawką WIBOR. Sprawa została skierowana do TSUE przez Sąd Okręgowy w Częstochowie i dotyczy umowy zawartej w 2019 roku z PKO BP S.A. Orzeczenie może mieć przełomowe znaczenie dla całego rynku kredytów hipotecznych w Polsce, ponieważ obecnie funkcjonuje około 2 - 2,5 mln czynnych kredytów mieszkaniowych, z czego zdecydowana większość to kredyty złotowe o zmiennym oprocentowaniu opartym właśnie o WIBOR. Wbrew temu, jak czasem przedstawia się ten temat, stawką nie jest proste pytanie „czy WIBOR można kwestionować w sądzie”, tylko standard ochrony konsumenta: przejrzystość klauzuli, zakres informacji przekazanych klientowi i uczciwy rozkład ryzyka.
Pokolenie Z już tego nie kupuje: nie liczy się dla nich to, co reklamują ludzie znani w social mediach. Zgodnie z przeprowadzonymi na całym świecie badaniami jesteśmy świadkami końca ery influencerów. Jak pokolenie Z podejmuje swoje decyzje zakupowe? Oto wyniki raportu.
W debacie publicznej dotyczącej wskaźnika WIBOR coraz częściej pojawia się argument uspokajający: skoro Najwyższa Izba Kontroli, Komisja Nadzoru Finansowego ani Narodowy Bank Polski nie stwierdziły formalnie manipulacji stawką WIBOR, to nie ma podstaw, by kwestionować jego wiarygodność. To jednak rozumowanie uproszczone, a w istocie – mylące. Brak stwierdzenia manipulacji nie oznacza automatycznie, że mechanizm ustalania WIBOR był w pełni rynkowy, reprezentatywny i wolny od strukturalnych wad. Wskaźnik referencyjny nie musi być „manipulowany”, aby mógł funkcjonować w sposób systemowo nieadekwatny do realiów rynku, który ma mierzyć.
Potrącenie legalne. Odsetki do przeliczenia. Koszty procesu - niewiadoma. Ministerstwo Sprawiedliwości nie zostawia wątpliwości: wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r. (sprawa Herchoski) zmienia układ sił w sporach frankowych. Resort traktuje orzeczenie jako potwierdzenie założeń nowej ustawy przyspieszającej te postępowania. Dla frankowiczów i ich prawników to sygnał do rewizji strategii, a sądy właśnie dostały nowe wytyczne z Brukseli.
Na łamach Inforu ukazał się artykuł autorstwa mec. Łukasza Hirsza pt. „Jak Wibor wpływa na ratę kredytu? Radca prawny objaśnia cały mechanizm.” Z zainteresowaniem zapoznałem się z tą publikacją, ale z większością tez, które przedstawił autor, nie mogę się zgodzić. Uważam bowiem, że znaczna część twierdzeń zamieszczonych w komentowanej publikacji stanowi uproszczenie albo wypaczenie zasad, na jakich wskaźnik referencyjny WIBOR jest wyznaczany. Nie będę odnosił się do wszystkich uwag mec. Hirsza, ale skupię się na tych, które zasługują na kategoryczną polemikę.
Problem klauzul awaryjnych nie jest marginalny ani techniczny. Dotyczy samego rdzenia umowy kredytowej – sposobu ustalania ceny. Brak odniesienia do zaprzestania publikacji WIBOR-u należy traktować jako dowód na to, że mechanizm zmiennego oprocentowania nie został prawidłowo uzgodniony.
W polskiej debacie o WIBOR od miesięcy dominuje jedna wygodna konstrukcja: wskaźnik jest legalny, nadzorowany, kluczowy, a sądy wydały ponad 150 prawomocnych wyroków – więc nie ma o czym rozmawiać. Do tego dochodzi sugestia, że wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. „przywróci racjonalność” i potwierdzi tę linię. Problem polega na tym, że ta opowieść jest w dużej części komunikatem uspokajającym, a nie merytoryczną odpowiedzią na pytania, które w sporach konsumenckich są kluczowe: czy klauzula była przejrzysta, czy klient rozumiał mechanizm ceny, czy ryzyko zostało rzetelnie wyjaśnione i czy konstrukcja umowy nie przerzuca na konsumenta konsekwencji, których nie potrafił oszacować w chwili podpisania umowy. W prawie konsumenckim nie działa zasada „jest nadzór – jest świętość” ani „jest dużo wyroków – jest prawda”. Działa zasada transparentności. A transparentność w sprawach o WIBOR jest dokładnie tym, czego często zabrakło.
Sąd Najwyższy uchylił nakaz zapłaty sprzed 19 lat, wydany bez zbadania umowy przewidującej odsetki w wysokości 3285 proc. rocznie. Wyrok z 4 grudnia 2025 r. (II NSNc 192/24) jednoznacznie potwierdza, że kontrola nieuczciwych klauzul umownych jest obowiązkiem sądu działającego z urzędu, wynikającym zarówno z Konstytucji RP, jak i prawa Unii Europejskiej.
Wszędzie tam, gdzie gotówka przechodzi z rąk do rąk warto zadbać o sporządzenie odpowiedniego pokwitowania przekazania i odbioru tych pieniędzy (banknotów i monet). To z reguły jest bardzo prosty dokument ale powinien zawierać kilka koniecznych elementów. Prezentujemy przykładowy wzór pokwitowania odbioru gotowki. Dlaczego warto posiadać prawidłowo sporządzone pokwitowanie odbioru (przekazania) gotówki i kiedy może się przydać? A co jeżeli wierzyciel odmawia pokwitowania?
W polskiej debacie publicznej od miesięcy trwa ożywiona dyskusja wokół wskaźnika WIBOR. Emocje, podsycane często przez narrację części kancelarii prawnych, przesłaniają fundamentalne fakty dotyczące stabilności sektora bankowego i logiki funkcjonowania rynku kapitałowego i samego wskaźnika. Tymczasem dotychczasowa praktyka orzecznicza jest jednoznaczna: zapadło ponad 150 prawomocnych wyroków i w żadnym z nich sądy nie podzieliły zarzutów wobec WIBOR-u. Oczekiwany 12 lutego 2026 r. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prawdopodobnie potwierdzi tę linię, przywracając racjonalność w debacie publicznej i chroniąc zasadę pewności prawa.
Jak banki liczą naliczają odsetki od kredytów w czasie? Co to jest kalendarz odsetkowy? Okazuje się, że w bankowości od dziesięcioleci funkcjonują umowne sposoby liczenia czasu, oderwane od rzeczywistego kalendarza. Jedną z tych metod jest ACT/360 (365/360) – metoda mieszana, w której bank liczy rzeczywiste dni, ale dzieli je przez skrócony rok 360-dniowy. To właśnie ta trzecia metoda stała się najkorzystniejsza dla banków – i najbardziej problematyczna dla klientów. Metoda ta prowadzi do systematycznego zawyżania odsetek przez bank a różnica wynosi około 1,39% w skali roku. Co równie ważne, metoda 365/360 jest praktycznie niewykrywalna, bo nie ma jej w umowie kredytowej.
Czy kredyt hipoteczny oparty o WIBOR jest faktycznie „bezpieczny”, bo nad jego oprocentowaniem czuwa instytucja odsetek maksymalnych? To pytanie coraz częściej pada na salach sądowych. Pada też w mediach, publikacjach prawniczych i komentarzach przedstawicieli sektora bankowego. Problem w tym, że odpowiedź – choć brzmi uspokajająco – w rzeczywistości opiera się na konstrukcji pozornej.
Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące kredytów opartych na WIBOR zostanie ogłoszone 12 lutego 2026 r. Nie będzie to rutynowe rozstrzygnięcie, które da się streścić w kilku zdaniach komunikatu prasowego. To wyrok, który może zasadniczo zmienić architekturę sporów wokół kredytów złotowych - podobnie jak przed laty zmienił ją wyrok TSUE w sprawie państwa Dziubaków dotyczący kredytów frankowych.
Zużyte lub uszkodzone (np. naddarte) banknoty polskiej waluty można z reguły wymienić na banknoty nadające się do obiegu w kasie każdego banku działającego w Polsce. Warunkami takiej wymiany są brak podejrzeń co do autentyczności banknotu oraz to, by można było na banknocie rozpoznać wartość nominalną. Jeżeli bank odmawia standardowej wymiany banknotu (bo jest np. bardzo uszkodzony), to ma obowiązek przyjąć taki banknot i przesłać do wymiany do Centrali NBP. Ale w takim przypadku można nie odzyskać pełnej wartości takiego banknotu. W przypadku banknotów podrobionych (nieautentycznych) bank zatrzymuje je i nie dostajemy w zamian nic. Zasady te dotyczą także monet.
Niniejszy artykuł stanowi polemikę z wypowiedzią udzieloną dla Strefy Biznesu przez Katarzynę Urbańską, Dyrektor Zespołu Prawno-Legislacyjnego Związku Banków Polskich, opublikowaną w kontekście toczącej się debaty wokół kredytów opartych o WIBOR oraz pytania prejudycjalnego skierowanego do Trybunału Sprawiedliwości UE. Celem artykułu nie jest publicystyczna krytyka sektora bankowego, lecz rzeczowa analiza przedstawionych tez – z uwzględnieniem faktycznej chronologii regulacyjnej, praktyki kontraktowej banków oraz realiów tzw. starego portfela kredytowego. Spór o WIBOR nie sprowadza się bowiem wyłącznie do tego, „czy wskaźnik był legalny”, ale do pytania, jak był ustalany i czy konsument miał realną możliwość zrozumienia ryzyka, które na siebie brał.
Lekiem na przewlekłość procesów „frankowych” jest nie dalsze podnoszenie kosztów bankom, lecz jasne i proporcjonalne zasady wzajemnych rozliczeń między stronami - piszą radcowie prawni Aneta Ciechowicz-Jaworska i Bartłomiej Ślażyński.
Wyrok TSUE w sprawie C-902/24 nie jest przełomem w sensie zmiany dotychczasowej linii orzeczniczej, ale stanowi jej konsekwentne domknięcie i uporządkowanie. Trybunał po raz kolejny potwierdził, że ochrona konsumenta w sporach frankowych nie może mieć charakteru iluzorycznego ani być neutralizowana przez zabiegi proceduralne banków.
W dniu 18 listopada 2025 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie ogłosił wyrok w sprawie rozpoznawanej z udziałem Rzecznika Finansowego. Sprawa była ponownie rozpoznawana po tym, jak Sąd Najwyższy uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego wskutek skargi kasacyjnej powodów. Stosowane przez bank klauzule walutowe i indeksacyjne były abuzywne i prowadziły do nieważności całej umowy – uznał Sąd Apelacyjny. Wyrok zapadł jedenastoletnim sporze sądowym, w którym po stronie klientów wystąpili Rzecznik Finansowy i Rzecznik Praw Obywatelskich. Dzięki temu na konta kredytobiorców trafi ponad 89 tys. zł (tj. suma wpłaconych bankowy rat odsetkowo-kapitałowych) wraz z odsetkami od 2014 r. Rzecznik Finansowy wskazuje, że wyrok ten jest ważny nie tylko dla samych zainteresowanych, ale też innych kredytobiorców znajdujących się w podobnej sytuacji.
Zarządcy dróg często zaniedbują obowiązek odśnieżania lub usuwania lodu, co kończy się bolesnymi upadkami przechodniów. Warto wiedzieć, że za każdą kontuzję spowodowaną gołoledzią lub nierówną nawierzchnią możesz domagać się od osoby odpowiedzialnej wysokiej rekompensaty finansowej. Jakiej dokładnie? Jaka to kwota odszkodowania? Oto szczegóły.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że sam numer telefonu – bez imienia i nazwiska – nie jest daną osobową w rozumieniu RODO. Co to oznacza? Telemarketerzy dzwoniący z niechcianymi ofertami mogą nie podlegać przepisom o ochronie danych. Kontrowersyjny wyrok wzbudza emocje wśród odbiorców uciążliwych połączeń.
Jednym ze sposobów egzekucji jest egzekucja z nieruchomości dłużnika (np. z domu, lokalu mieszkalnego bądź użytkowego). Istotnym momentem w tej procedurze jest tzw. zajęcie nieruchomości. Ten moment jest kluczowy dla określenia skutków działania dłużnika, który chciałby zbyć tę nieruchomość osobie trzeciej, na przykład sprzedać ją bądź darować.
REKLAMA