reklama
| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Infor.pl > Biura rachunkowe > Korzystam z biura rachunkowego > Odpowiedzialność biura rachunkowego - orzecznictwo

Odpowiedzialność biura rachunkowego - orzecznictwo

Zakres odpowiedzialności biura rachunkowego to jeden z zasadniczych elementów kontraktu z klientem. Ale trzeba też pamiętać o innych aspektach współpracy. Praktyka i orzecznictwo sądów pokazują, że poprawne ułożenie stosunków z klientem jest nie mniej ważne niż prawidłowość rozliczeń podatkowych i z ZUS. Wybraliśmy najciekawsze przypadki sądowych sporów, by pokazać, gdzie popełniane są błędy i jak można by ich uniknąć.

To zlecenie, a nie dzieło

Umowa o prowadzenie ksiąg rachunkowych jest umową starannego działania (co jest właściwe dla umowy zlecenia), a nie umową rezultatu (czyli o dzieło). "Nie można utożsamiać błędnego wykonywania umowy z jej niewykonaniem" - orzekł 19 maja 2015 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy (sygn. akt VIII Ga 80/15, prawomocny).

Stwierdzenie to ma dalej idące konsekwencje, bo przekłada się na prawo klienta do odszkodowania. Jeżeli nie udowodni on, że biuro rachunkowe nie wykonało umowy, to nie może domagać się odszkodowania.

W sprawie rozpatrzonej przez bydgoski sąd klient próbował potrącić wierzytelność biura z rzekomo własną wierzytelnością. Jednak w żaden sposób - jak stwierdził SO w Bydgoszczy - nie uzasadnił powstania swojej wierzytelności.

Polecamy: INFORLEX Biuro Rachunkowe - Wszystko o zmianach w prawie i podatkach. Teraz 14 dni ZA DARMO!

Brak zapłaty

Klient biura rachunkowego nie może jednostronnie, według własnego uznania, odmówić wypłaty wynagrodzenia za wykonane usługi, nawet gdy ma zastrzeżenia do jakości pracy księgowego. Potwierdza to prawomocny wyrok Sądu Rejonowego Szczecin - Centrum w Szczecinie z 30 listopada 2017 r. (sygn. akt XI GC 513/16). Sąd uznał, że w tej sprawie księgowa była "profesjonalnym podmiotem działającym na rynku przed długi okres, z dużym doświadczeniem zawodowym".

Księgowego obowiązuje tajemnica zawodowa, ale nie może on odmówić wydania dokumentacji fiskusowi

Wprawdzie w tej sprawie postąpiła on odmiennie niż wynikało z interpretacji organu podatkowego, ale - jak stwierdził sąd - nie uzasadnia to przyjęcia, iż postąpiła ona w sposób nieprawidłowy. "Postępowała ona zgodnie ze swoją długoletnią praktyką i nie można przypisywać jej winy w błędnie prowadzonej dokumentacji tylko z tego powodu, iż jej czynności i sposób prowadzenia księgowości odbiegał od treści wskazanej interpretacji przepisów prawa podatkowego. (…) Nieprawidłowe postępowanie cechować powinien brak znajomości przepisów, niestosowanie przepisów, stosowanie przepisów nieobowiązujących, wykonywanie czynności księgowych i rachunkowych po terminie i tym podobne" - wyliczył sąd.

Nie doszukał się też winy księgowej w zadłużeniu spółki wobec ZUS ani w nieterminowym zgłaszaniu i wyrejestrowywaniu zleceniobiorców spółki do ZUS (z korespondencji e-mailowej wynikało, że wzywała ona klientkę do złożenia odpowiednich dokumentów, a zwlekała sama spółka).

Sąd zwrócił uwagę na to, że klientka jednostronnie zadecydowała o wstrzymaniu się z wypłatą wynagrodzenia, bez żadnych podstaw prawnych. Umowa nie uprawniała bowiem klientki do powstrzymywania się z zapłatą wynagrodzenia w momencie stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości lub podejrzeń.

Bezpodstawny okazał się też zarzut spółki, że nie wiedziała ona, skąd wzięły się poszczególne kwoty wynagrodzenia. "Podpisując umowę, pozwana spółka godziła się na jej ustalenia, w tym wysokość kwot, zatem późniejsze zarzuty w tej kwestii nie są trafne" - orzekł sąd.

Zwrócił też uwagę na to, że dopóki współpraca układała się prawidłowo, spółka na bieżąco opłacała wystawiane przez księgową faktury.

Ostatecznie więc zasądził na rzecz księgowej żądane przez nią wynagrodzenie wraz z ustawowymi odsetkami.

Historia ta jest zarazem przestrogą dla biur, by nie umawiały się ustnie na wynagrodzenie za wykonane usługi. Udowodnienie tego w sądzie może być niezwykle trudne. Brzmi to jak truizm, ale takie przypadki faktycznie się zdarzają i trafiają na sądową wokandę.

Bez wpływu na zobowiązania publicznoprawne

Powierzenie obsługi finansowo-księgowej biuru rachunkowego nie zwalnia podatnika z obowiązków wobec urzędu skarbowego, ani ubezpieczonego bądź zakładu pracy z obowiązków wobec ZUS. Wskazał na to Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w prawomocnym wyroku z 18 listopada 2015 r. (sygn. akt VI U 337/15). "Zobowiązanie biura rachunkowego dotyczy wyłącznie stosunku prawnego między odwołującą a tym biurem rachunkowym i nie odnosi skutku w relacji między ubezpieczoną a ZUS" - orzekł sąd.

Biuro rachunkowe nie ponosi też odpowiedzialności za brak zmiany zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych, jeżeli z zachowania klienta wynika, że chce on zachować dotychczasowy status ubezpieczeniowego - stwierdził Sąd Okręgowy w Olsztynie w wyroku z 7 listopada 2018 r. (sygn. akt IX Ca 724/18, prawomocny).

Podmiot prowadzący usługowo księgi rachunkowe spółki nie jest również zobowiązany ani nawet uprawniony do składania sprawozdań finansowych do rejestru sądowego - orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 16 października 2014 r. (sygn. akt II KK 279/14).

To samo dotyczy wniosku o dofinansowanie. Prowadzenie ksiąg rachunkowych nie obejmuje składania wniosku o dofinansowanie - wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 14 września 2017 r. (sygn. akt I ACa 275/17).

Co innego jednak, gdy biuro rachunkowe podjęło się sporządzenia takiego wniosku (twierdząc na przykład, że ma doświadczenie w tym zakresie). W takiej sytuacji musi ponieść konsekwencje własnych zaniedbań.

W sprawie rozpatrzonej przez szczeciński sąd zaniedbania biura doprowadziły do utraty przez klientkę dofinansowania na prawie 200 tys. zł. Wina jednak - jak ustalił SA - leżała po obu stronach, bo klientka musiała wiedzieć, kiedy mija termin złożenia wniosku i jaka jest procedura, skoro w dwóch poprzednich latach uzyskała już dofinansowanie. Tym razem - jak stwierdził sąd - wykazała się całkowitą beztroską w kontroli działań biura rachunkowego. "Wina reprezentanta powódki jest oczywista, powinien był i mógł skontrolować działania pozwanej, a nie uczynił tego. Wina pozwanej również nie wymaga szerszego omówienia, wbrew obowiązkowi nie wykonała zobowiązania, choć powinna była i mogła" - orzekł SA w Szczecinie. Uznał więc, że obie strony powinny w równym stopniu ponieść konsekwencje własnych zaniedbań.

Tajemnica zawodowa

Księgowego obowiązuje tajemnica zawodowa. Wynika to z art. 266 kodeksu karnego: "Kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Udostępnianie ksiąg

Klient nie może natomiast zobowiązać swojego księgowego do nieudostępniania prowadzonych ksiąg i innej dokumentacji organom podatkowym. Za odmowę wydania dokumentów skarbówce grozi biuru rachunkowemu kara do 2800 zł. Taka sama będzie obowiązywać w 2020 r. (zgodnie z obwieszczeniem ministra finansów z 12 sierpnia 2019 r.; (M.P. poz. 746).

W praktyce bywa, że to nie klient, lecz samo biuro odmawia dostępu do ksiąg, twierdząc, że bez wyraźnego umocowania ze strony klienta narazi się na odpowiedzialność karną z tytułu rozporządzania cudzą rzeczą ruchomą oraz do naruszenia tajemnicy zawodowej. Argument ten jednak nie obroni są w sądzie, czego przykładem są wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 1 sierpnia 2019 r. (sygn. akt II FSK 2746/17) oraz WSA w Łodzi z 12 kwietnia 2017 r. (sygn. akt I SA/Łd 138/17, prawomocny).

W takiej sytuacji ma zastosowanie art. 262 par. 3 pkt 3 ordynacji podatkowej, zgodnie z którym karę porządkową "stosuje się również do osób, którym podatnik zlecił prowadzenie lub przechowanie ksiąg podatkowych lub dokumentów będących podstawą zapisów w tych księgach (biura rachunkowe), jeżeli osoby te bezzasadnie odmówią okazania lub nie przedstawią w wyznaczonym terminie ksiąg rachunkowych lub dokumentów będących podstawą zapisów w tych księgach".

Zerwanie umowy

Z art. 746 kodeksu cywilnego wynika, że dający zlecenie:

1) może je wypowiedzieć w każdym czasie;

2) w takim wypadku winien zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia;

3) w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom;

4) w sytuacji gdy wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę powstałą z tego tytułu.

"Ważne powody wypowiedzenia to zdarzenia wywierające lub mogące wywrzeć negatywny wpływ na należyte wykonanie zlecenia, zarówno dotyczące, jak i niedotyczące stron zlecenia, np.: zmiana warunków gospodarczych w kraju, która wyklucza należyte wykonanie zlecenia, nieudzielanie przez przyjmującego zlecenie potrzebnych wiadomości o przebiegu sprawy (art. 740 zd. 1 k.c.), brak kwalifikacji, koncesji, zezwoleń koniecznych do wykonania zlecenia, choroba, nielojalne zachowanie, śmierć strony (por. art. 747 i 748 k.c. - wypowiedzenia dokonają spadkobiercy)" - wymienił Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 24 września 2019 r. (sygn. akt I ACa 558/18).

W tej sprawie sąd orzekł, że klient wypowiedział umowę bez ważnego powodu i z naruszeniem umówionego terminu. W efekcie musiał ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą, a szkoda odpowiadała wysokości wynagrodzenia utraconego przez biuro rachunkowe. Chodziło o niemałą kwotę, ponieważ strony umówiły się, że biuru będzie przysługiwać wynagrodzenie w kwocie stanowiącej równowartość 7 proc. nadpłaconego VAT, który - zgodnie z deklaracją złożoną przez powiat - miał wynosić ponad 3,1 mln zł. Szkoda, jaką poniosło biuro, odpowiadała więc wysokości utraconego wynagrodzenia w wysokości 7 proc. tej kwoty, czyli prawie 236 tys. zł. Sąd uwzględnił również roszczenie biura o zasądzenie skapitalizowanych odsetek od należnego odszkodowania za okres wskazany w pozwie.

Całkiem inaczej zakończyła się sprawa rozpatrzona 3 lipca 2015 r. przez Sąd Okręgowy w Szczecinie (sygn. akt VIII Ga 180/15, wyrok prawomocny). Sąd uznał, że brak możliwości przesłania faktury e-mailem i nawiązania jakiegokolwiek kontaktu z biurem rachunkowym mogły zrodzić u klienta przekonanie, że biuro podchodzi do niego z lekceważeniem i unika współpracy. Klient miał więc powód, by utracić zaufanie i wypowiedzieć umowę z ważnych powodów, bez zachowania okresu wypowiedzenia (na podstawie art. 746 k.c.) - uznał sąd.

Przedawnienie roszczeń

Roszczenia z tytułu usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych przedawniają się po dwóch latach. Wynika to z art. 751 pkt 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, z upływem dwóch lat przedawniają się roszczenia "o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujące osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju; to samo dotyczy roszczeń z tytułu zaliczek udzielonych tym osobom".

Dotyczy to również wynagrodzenia za usługi (zlecenia) wykonywane w sposób stały, regularny, w ramach działalności gospodarczej prowadzonej w formie biura rachunkowego - potwierdził Sąd Okręgowy w Rzeszowie w wyroku z 7 września 2015 r. (sygn. akt VI Ga 267/15, prawomocny). ©℗

reklama

Narzędzia

reklama
reklama

POLECANE

reklama
reklama
reklama
reklama

Eksperci portalu infor.pl

Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości Twój StartUP

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »

reklama
reklama
reklama