REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy

Dołącz do grona ekspertów
Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy

Doradztwo podatkowe

Najskuteczniejsza firma doradztwa podatkowego” oraz „Największa firma doradztwa podatkowegow IX i X Rankingu firm i doradców podatkowych Dziennika Gazeta Prawna w kategorii duże firmy.

www.isp-modzelewski.pl

Ostatni wyrok TSUE uznający nie wiadomo dlaczego, że gminne jednostki budżetowe jakoby nie są podatnikami podatku od towarów i usług, jest przysłowiowym gwoździem do trumny tego podatku. Dlaczego? Bo podstawowa teza tego wyroku, że tylko gminy i miasta (osoby prawne) są podatnikami VAT-u, a podległe im jednostki budżetowe już nie, wymyślił zagraniczny biznes doradczy, jakże hołubiony przez władze III RP.
Propozycje Rady Konsultacyjnej Prawa Podatkowego przy Ministrze Finansów z 20 sierpnia 2015 r., dotyczące rozwiązań ograniczających możliwość popełniania oszustw VAT komentuje profesor Witold Modzelewski z Instytutu Studiów Podatkowych.

REKLAMA

Naprawa systemu podatkowego, co dziś najczęściej nazywa się jego „uszczelnieniem”, nie może pominąć akcyzy, a przede wszystkim trzech grup wyrobów, gdzie z dochodami budżetowymi dzieje się najgorzej: są to wyroby tytoniowe (utrata co najmniej 25% wpływów), wyroby alkoholowe (utrata co najmniej do 20% wpływów) i paliwa silnikowe (utrata do 10% wpływów).
Katastrofalny stan podatku od towarów i usług jest już nieukrywanym faktem: dochody w sierpniu 2015 roku były rekordowo niskie, a wrzesień będzie jeszcze gorszy. Władza niechętnie potwierdza, że jak zwykle nie sprawdzają się jej prognozy, a dochody budżetu państwa z tego podatku za osiem miesięcy wyniosły około 80 mld zł, czyli mniej niż w zeszłym roku, a w kasie państwa zabraknie do końca roku około 16 mld zł.

REKLAMA

Najsłabszym punktem, powodującym największe bezwzględnie straty w podatku od towarów i usług, są zwroty różnicy podatku. Władze nie bardzo chcą chwalić się ich wielkością; publikowane dane różnią się: w 2013 r. było prawdopodobnie około 80 mld zł (a dochody 113 mld zł), w 2014 r. – 86 mld zł (dochody – 124 mld zł).
W naszym systemie podatkowym powinny pojawić się przepisy, które obligowałyby podatników w pewnych sytuacjach do zgłoszenia administracji podatkowej stosowania legalnych metod uzyskiwania oszczędności podatkowych (tzw. optymalizacji podatkowej). Tak twierdzi profesor Witold Modzelewski z Instytutu Studiów Podatkowych, prezentując jednocześnie istotne elementy tych unormowań.
Potwierdzają się pesymistyczne prognozy Instytutu Studiów Podatkowych z końca 2014 roku dotyczące dochodów budżetowych z podatku od towarów i usług: jest bardzo źle, bo niespełna 70 mld złoty z siedmiu miesięcy oznacza, że w 2015 roku zabraknie w stosunku do prognozy od 15 do 20 mld zł.
Politycy opozycyjni zgodnie dziś mówią o potrzebie „uszczelnienia systemu podatkowego”, co ma dać duży, liczony w dziesiątkach miliardów złotych rocznie, wzrost dochodów budżetowych. Zapewne to pojęcie wejdzie już na stałe do języka politycznego, bo już nawet obecna władza „pracuje” nad uszczelnieniem tego systemu, o czym – nie bez pewnego zaskoczenia – niedawno dowiedzieliśmy się.
Nie tylko teoretycy zadają sobie podstawowe pytanie: co jest obowiązującym w naszym kraju prawem podatkowym? Każdy podatnik wie, że pod tym pojęciem można rozumieć dwa dość odległe od siebie byty:
Jeśli idzie o wielkość tzw. luki podatkowej w tym podatku, czyli różnicy między potencjalnymi (realnie) a faktycznymi dochodami, trwa licytacja, kto powie więcej. Najniższy szacunek to ok. 2% PKB, czyli ponad 30 mld zł rocznie. Komisja Europejska jest bardziej pesymistyczna i mówi o około 40 mld zł (ponad 9 mld EURO). Firmy specjalizujące się w międzynarodowej optymalizacji podatkowej (fachowcy w tej dziedzinie) nawet podają kwotę 58 mld zł (ciekawe, skąd to wiedzą?). Ostatnio ekspert związany jednocześnie z PiS i obecną władzą mówi już o … 90 mld zł. Kto da więcej?
Od początku lipca tego roku istnieje ogromna, niekontrolowana luka w podatku od towarów i usług, w dodatku nie tylko dostępna dla wybranych, lecz dla każdego „zwykłego” podatnika, co jest ewenementem w dotychczasowej twórczości legislacyjnej naszego ustawodawcy - pisze profesor Witold Modzelewski.
Efektywny (z perspektywy budżetu) system podatkowy wcale nie musi być ani wrogi, ani zagmatwany, choć raczej nigdy nie będzie prosty. Natomiast systemy selektywne: wrogie dla większości i bardzo przyjazne dla wybranych, są (i zawsze były w przeszłości) nieefektywne fiskalnie – pisze profesor Witold Modzelewski.
Dziś (prawie) każdy przedsiębiorca będący podatnikiem podatku od towarów i usług może posiadać nieujawnione zaległości w tym podatku. Dlaczego? Bo zdarza się, że kupują towary i usługi od podmiotów, które nie są formalnie podatnikami tego podatku.
Kolejny miesiąc w pełni potwierdza, że nasze władze, w tym niestety również resort finansów, niewiele wiedzą o funkcjonującym w naszym kraju systemie podatkowym, nie umieją obiektywnie ocenić jego rzeczywistej efektywności, a chroniczny brak umiejętności prognozowania dochodów budżetowych potwierdza coroczna prognoza budżetowa: w tym roku również spadają wpływy z dwóch najważniejszych podatków: oficjalne dane za pięć miesięcy są bardzo złe: z VAT-u zabraknie 15 mld zł, a z akcyzy 5 mld zł w stosunku do prognozy.
Budżet najwięcej traci na związkach władzy z międzynarodowym biznesem optymalizacyjnym – twierdzi profesor Witold Modzelewski.
W najnowszej wersji rządowego projektu „kompleksowej” nowelizacji Ordynacji podatkowej powtórzono – choć w nieco złagodzonej formie – chyba największy nonsens (idiotyzm?) podatkowy ostatnich lat: otóż każdy podatnik, który złoży korektę deklaracji po pół roku od powstania zaległości podatkowej, będzie musiał zapłacić 150% stawki odsetek za zwłokę od ujawnionych w ten sposób zaległości podatkowych.
Nie mam nic wspólnego z unijną patologią podatku VAT, nie jestem jej „ojcem” i proszę mojego nazwiska nie wiązać z tym, co się dzieje z podatkiem od towarów i usług od 2004 roku. On ma innych „ojców”: są nimi politycy, urzędnicy a przede wszystkim międzynarodowy biznes podatkowy - pisze profesor Witold Modzelewski.
Tworzeniem prawa podatkowego nie może rządzić „Partia optymalizacji podatkowej” – twierdzi profesor Witold Modzelewski.
Eksperci z Instytutu Studiów Podatkowych podpowiadają, jak dostawca powinien się zachować (w tym jak zweryfikować status nabywcy), by rzetelnie zastosować tzw. odwrotne obciążenie VAT.
Przepisy o tzw. odwróconej stawce VAT w rzeczywistości prowadzą do likwidacji tego podatku - mówi PAP ekspert od prawa podatkowego i były wiceminister finansów prof. Witold Modzelewski. Jako "katastrofę" określa unijne regulacje dot. VAT, bo umożliwiają one ogromne wyłudzenia tej daniny.

REKLAMA