REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Maja Retman

dziennikarka związana z mediami od kilkunastu lat. Specjalizuje się w zagadnieniach społecznych, gospodarczych, także tych związanych ze stylem życia

Oddają się zakrapianej rekreacji, remontują mieszkania, jeżdżą na zagraniczne wakacje, pracują na całego… w taki sposób niektórzy „kurują się” na zwolnieniach lekarskich. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który tropi zdrowych chorych od nowego roku przykręca kontrolną śrubę. Inspektorzy zyskali nowe uprawnienia.
Zakończyć karierę zawodową czy może jednak jeszcze poczekać? Na to pytanie muszą sobie odpowiedzieć wszyscy ci, którzy osiągnęli wiek emerytalny. Jeśli już ktoś zdecyduje się „zusowską” pensję, warto dobrze wybrać moment przejścia na zasłużony odpoczynek. Odłożenie decyzji o miesiąc lub dwa może sprawić, że emerytura będzie wyższa nawet o kilkaset złotych.

REKLAMA

Wielu klientów odruchowo macha ręką przy kasie: „Nie trzeba paragonu”. Sprzedawca odkłada go na bok, kolejka rusza dalej, sprawa wydaje się zamknięta. Tyle że to pozorna oszczędność czasu, która może mieć bardzo realne konsekwencje. Ministerstwo Finansów od lat alarmuje: paragon to nie bezwartościowy papierek, lecz dokument, który chroni i państwo, i konsumenta. A jego brak potrafi zaboleć – czasem nawet na kilkaset tysięcy złotych.
Jedni go karnie płacą, inni mają to w nosie, za co grozi kara. Od lat kolejne ekipy rządzące nie są wstanie rozwiązać sprawy abonamentu radiowo-telewizyjnego, z którego finansowane są media publiczne. Swojego czasu był pomysł, żeby w pakiecie płacili go ci, którzy mają kablówkę. Teraz rząd rozważa inne rozwiązanie. Abonament RTV miałaby zastąpić opłata audiowizualna. Powiązana z podatkiem dochodowym, byłaby pobierana z automatu przez skarbówkę.

REKLAMA

Jedni okazyjnie sprzedają coś w sieci, inni oferują usługi „złotej rączki”… taki drobny biznes można prowadzić całkiem legalnie bez konieczności zakładania firmy. Prawo na to pozwala. Ale fiskus też ma na oku nierejestrowaną działalność gospodarczą. Skarbówka uważnie patrzy na przychody, bo obowiązuje limit, którego nie wolno przekroczyć. Co ważne, w 2026 roku ów limit zmienił się zasadniczo. Dla jednych to szansa, dla innych potencjalna pułapka.
Wyższe wynagrodzenie należy się tym, którzy zawodowe obowiązki wykonują w nocy. Taki dodatek nie ma stałej wysokości. Jego kwota zależy między innymi od liczby przepracowanych godzin w danym miesiącu. W 2026 roku stawki idą w górę. Ma to związek z podwyżką minimalnego wynagrodzenia. Ile do pensji pracodawca musi dołożyć w styczniu?
Bez urlopu, bez zwolnienia lekarskiego, bez prawa do stażu. Tak od lat wygląda codzienność milionów Polaków pracujących na umowach śmieciowych i samozatrudnieniu, uchodzących za patologię rynku pracy. Teraz ma się to zmienić. Od nowego roku kodeksu pracy weszła przełomowa zmiana. Do stażu będą wliczane nie tylko etaty, lecz także lata przepracowane na zleceniu, we własnej firmie czy za granicą. Dla tych, których system przez lata pomijał oznacza to konkretne korzyści takie jak dłuższy urlop, dodatki stażowe i jubileuszówki.
To nie jest drobna korekta przepisów. Od stycznia 2026 roku świadczenie wspierające zaczyna wreszcie obejmować tych, którzy przez lata byli „pomiędzy”. Zbyt chorzy, by normalnie funkcjonować, ale jednocześnie niewystarczająco „punktowi”, by zmieścić się w systemie. Teraz państwo obniża próg wejścia, a wraz z nim poszerza definicję realnej niesamodzielności. Stawką są pieniądze, które w najwyższym wariancie mogą sięgnąć 4327,40 zł miesięcznie. Ci, którzy mają prawo do zyskania rządowego wsparcia mogą składać wnioski. Co trzeba zrobić, żeby pieniądze otrzymać w styczniu?
Coraz wyższe rachunki za prąd i za ogrzewanie, coraz droższa żywność i leki, które kosztują majątek. Polscy emeryci z coraz większym trudem wiążą koniec z końcem. Ich sytuacji nie poprawia procentowa waloryzacja świadczenia, bo otrzymują relatywnie najmniejsze podwyżki nominalne. Czy jest szansa na to, że podwyżki rent i emerytur po tegorocznej, marcowej waloryzacji mogą być wyższe niż pierwotnie przewidywał to resort finansów?
Dziedziczenie emerytury po rodzicach? Czy jest szansa na to, że w polskim systemie ubezpieczeń społecznym, pojawi się takie przełomowe rozwiązanie? Nie chodzi jednak o „emerytalny spadek z automatu. Nowe regulacje mogłyby objąć tylko konkretną grupę: dzieci wybitnych sportowców, którzy za życia pobierali tak zwaną emeryturę olimpijską, przysługującą za zdobycie w igrzyskach igrzysk złotego medalu.
Kalendarz pęka w szwach. Klienci zapisują się na miesiące do przodu, a wolne terminy? Najwcześniej w przyszłym roku. Tak wygląda codzienność Michała – właściciela firmy brukarskiej, który z wykształcenia jest… socjologiem. Dziesięć lat temu schował dyplom do szuflady i zamiast badać społeczne zjawiska, zaczął układać kostkę brukową. Dziś jest specjalistą, którego usługi chodzą jak ciepłe bułeczki. I nie żałuje ani jednego dnia spędzonego na budowie.
Rodzice pomagają w zakupie mieszkania, rodzeństwo przychodzi z odsieczą w finansowych tarapatach, dziadkowie dokładają się do remontu. Pożyczanie pieniędzy od rodziny to powszechna praktyka. Problem w tym, że z punktu widzenia urzędu skarbowego taki przelew nie jest wyłącznie „sprawą rodzinną”. W określonych sytuacjach pożyczka od bliskich musi zostać zgłoszona, a brak formalności może skończyć się dotkliwą karą. I to nawet wtedy, gdy nie było w tym żadnej złej woli.
Obowiązki, terminy i sankcje wprowadzają nowe przepisy przeciwpożarowe, które w nadchodzących latach obejmą niemal każdego właściciela domu i mieszkania w Polsce. Chodzi o czujniki dymu oraz tlenku węgla, które staną się koniecznym wyposażeniem lokali ogrzewanych paliwem stałym, ciekłym lub gazowym. Brak dostosowania się do tych wymogów może mieć poważne konsekwencje.
Jedni żegnają się z pracą z własnej woli, inni dlatego, że tak zdecydował pracodawca. Niezależnie od okoliczności, na finiszu kariery etatowej czeka na nich finansowe „do widzenia”. Chodzi o odprawę emerytalną, którą gwarantują przepisy. Ile wynosi takie wsparcie na start nowego etapu życia? Czy pieniądze są wypłacane automatycznie, czy trzeba się o nie upomnieć?
Praca zawodowa czy świadczenie pielęgnacyjne. Z takim trudnym wyborem musiało się mierzyć wielu opiekunów osób z niepełnosprawnością. Od początku 2024 roku ten dylemat wreszcie zniknął. Państwo pozwala połączyć opiekę z aktywnością zawodową, a comiesięczna pomoc finansowa – wynosząca 3287 zł – ma dać oddech tym, którzy od lat niosą na barkach ogromną odpowiedzialność.
Ceny energii w Polsce osiągają kosmiczny poziom. Było drogo, jest jeszcze drożej. Od lipca na nasze rachunki za energię decyzją rządu wróciła opłata mocowa. To grozi ruiną niejednemu rodzinnemu budżetowi. ZUS rzuca finansowe koło ratunkowe, o którym nie wszyscy wiedzą. Co miesiąc można dostać ponad 300 złotych dodatku na opłatę za energię elektryczną i to bez względu na dochody. Żeby pieniądze otrzymać trzeba spełnić określone warunki.
Przez lata ich praca nie miała ani umowy, ani pensji, ani składek odkładanych na przyszłość. Zamiast etatu był dom, zamiast urlopu – niekończąca się lista obowiązków, a zamiast myślenia o emeryturze troska o kolejne dzieci. Dla wielu kobiet taka decyzja oznaczała jedno: na starość nie dostaną nic. Ten schemat zmienił się dopiero kilka lat temu, gdy państwo przyznało, że wychowywanie dużej rodziny to również praca, która powinna dawać prawo do zabezpieczenia finansowego.
Kolejki, papierowe formularze i nerwowe sprawdzanie godzin otwarcia urzędu powoli odchodzą do lamusa. Ministerstwo finansów konsekwentnie przenosi sprawy podatkowe do internetu, a teraz także do smartfonów. Blisko rok temu udostępniono mobilną aplikację e-Urząd Skarbowy. Początkowo mogły z niej korzystać wyłącznie osoby fizyczne. Niedawno dostęp zyskały również organizacje – w tym spółki, fundacje oraz stowarzyszenia.
Zanim w progu stanie kapłan, wcześniej rozlega się pukanie. To ministranci anonsują wizytę duszpasterską, zapowiadając przyjście księdza chodzącego po kolędzie. Od lat z tą rolą wiąże się niepisany zwyczaj drobnego wynagrodzenia. Kilka, kilkanaście, czasem kilkadziesiąt złotych od rodziny. Coraz częściej jednak pojawia się pytanie, czy taka forma „kieszonkowego” ma jeszcze rację bytu. Jedna z parafii postanowiła ją zlikwidować.
Rozliczenia PIT, ulgi prorodzinne i preferencyjne zasady dla małżeństw coraz częściej nie są już czarną magią, lecz codziennością dla przeciętnego Kowalskiego. Efekt? W tegorocznych rozliczeniach podatnicy odzyskali średnio około 5 tysięcy złotych. Łącznie urzędy skarbowe przelały obywatelom aż 23 miliardy złotych – to absolutny rekord w historii rozliczeń podatkowych. Dla wielu osób to realny zastrzyk gotówki i powód do satysfakcji. Problem w tym, że – jak podkreślają eksperci – nie jest to żaden bonus od państwa, lecz zwrot wcześniej nadpłaconych pieniędzy. A to zmienia perspektywę.

REKLAMA