Kategorie

Kredyt we franku

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Według danych opublikowanych w ubiegłym roku przez Biuro Informacji Kredytowej liczba wszystkich kredytów posiadanych przez frankowiczów wynosi 1,66 mln, co stanowi 6% spośród 27,69 mln kredytów obsługiwanych przez wszystkich Polaków łącznie.
Zawieszenie spłaty rat kredytów frankowych przez sąd jest obecnie bardzo prawdopodobne. Jak obecnie wygląda sytuacja frankowiczów w sądach? Kiedy można wnioskować o wstrzymanie spłaty rat?
Kredyty frankowe są coraz częstszym przedmiotem postepowań sądowych. Dlaczego rośnie liczba frankowiczów wytaczających powództwa bankom? Większość wyroków z 2020 r. oraz 2021 r. zapadła na korzyść frankowiczów. Czy jest możliwe stwierdzenie nieważności umowy kredytu we frankach? Czy można dokonać odfrankowienia kredytu? Czy roszczenia frankowiczów ulegają przedawnieniu?
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wydał kolejne decyzje dotyczące niedozwolonych postanowień określających zasady ustalania kursów walut. Suma kar nałożonych na PKO BP i Pekao wyniosła około 62 mln zł.
Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 2019 r. przybywa procesów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Zdecydowaną większość spraw w sądach wygrywają frankowicze.
Frankowicze a banki - frankowicze śledzą najnowsze wyroki w sprawach z bankami. Wyroki TSUE rozstrzygają głównie na korzyść frankowiczów. Ta tendencja powinna utrzymać się także po wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r. (sygn. akt C-19/20) oraz uchwale Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. Jakie są 2 główne linie orzecznicze w sprawach frankowych? Poniższy artykuł opisuje m.in. najważniejsze i najbardziej aktualne wyroki z 2020 r. oraz 2021 r. Co nowego wydarzyło się w polskim orzecznictwie?
Mimo pandemii Covid-19 i wyhamowania polskiej gospodarki położenie osób, które popadły w długi, nie jest tak tragiczne, jak mogłoby się wydawać. Upadłość konsumencka jest instrumentem, który umożliwia działania, aby się z niego wydostać – niezależnie, co jest powodem zadłużenia: kredyt we frankach czy inna niełatwa sytuacja.
Złoty przeżywa trudny okres. Polska waluta osłabia się szybko. Dotkliwie odczuwają to frankowicze, którzy nie mogą mieć dobrych nastrojów.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny uznał za niedozwolone klauzule dotyczące zasad ustalania kursów walut, na podstawie których naliczane są raty kredytów indeksowanych m.in. do euro i franka szwajcarskiego.
Rzecznik Praw Obywatelskich, na wniosek strony, przystąpił do postępowania w sprawie C-19/20 BPH, zainicjowanego złożeniem pięciu pytań prejudycjalnych przez Sąd Okręgowy w Gdańsku. Zdaniem RPO pytania te doskonale ilustrują obecną sytuację w Polsce na tle orzecznictwa dotyczącego tzw. "kredytów frankowych”.
W czasie pandemii sądy odnotowały nawet 400% wzrost liczby pozwów w tzw. sprawach frankowych. Sędziowie podkreślają, iż pozwów będzie przybywać i wskazują na problemy, z którymi muszą się mierzyć.
Sprawa dotyczy wpisów PKO BP jako wierzyciela hipotecznego z kredytów frankowych przejętych po banku Nordea Bank Polska. Sąd Najwyższy może wkrótce uznać, że bank PKO BP nie miał żadnych podstaw prawnych to tego, aby zostać wpisanym do ksiąg wieczystych jako wierzyciel frankowiczów. To oznaczałoby, że kredytobiorcy formalnie mają umowy kredytu zawarte z Nordea Bank Polska (obecnie z bankiem PKO BP), ale bank PKO BP nie jest ich wierzycielem i nie do tego banku powinni płacić aktualnie raty kredytu.
Liczba frankowiczów wnoszących pozwy do Sądów przeciwko bankom stale rośnie. Głównym założeniem wytaczanych powództw jest unieważnienie umów kredytowych z uwagi na zawarte w umowach klauzule abuzywne, dzięki czemu - po uzyskaniu korzystnego rozstrzygnięcia - kredytobiorcy nie będą musieli już spłacać kredytu. Coraz więcej osób zainteresowanych jest także zaprzestaniem spłaty uciążliwego kredytu już w trakcie trwania procesu. Takim rozwiązaniem jest instytucja zabezpieczenia powództwa.
Kryzys związany z pandemią koronowirusa negatywnie przedkłada się na sytuację na rynkach światowych. Jednocześnie kryzys ten pokazuje w sposób bardzo wyraźny dlaczego frank szwajcarski (CHF) to „bardzo stabilna waluta.” Na temat aktualnej sytuacji kredytobiorców kredytów we frankach szwajcarskich komentarza udzielił mecenas Michał Tomasiak z Kancelarii Prawnej Rachelski i Wspólnicy.
Coraz częściej pojawiają się pomysły na wprowadzenie obowiązku mediacji między klientem a bankiem jeszcze przed złożeniem pozwu. To miałoby odciążyć sądy, np. w sprawach frankowych. Jednak prawnicy uważają, że takie rozwiązanie utrudni dochodzenie praw. Wydłuży drogę sądową i zwiększy koszty prowadzenia postępowań. Może też finalnie przynieść gorsze warunki ugodowe. Ponadto jeszcze bardziej sparaliżuje już niewydolny wymiar sprawiedliwości. Eksperci dodają, że sytuacja jest dość niebezpieczna. Dlatego sugerują, że mediacja jednak powinna być dobrowolna.
Zdaniem Rzecznika Finansowego żądanie przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu przez sąd umowy kredytu nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Rzecznik z urzędu przedstawił istotny pogląd w przełomowej sprawie „frankowiczów”.
Znaczenie i skutki wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Dziubak (C-260/18) dla frankowiczów i kredytobiorców posiadających kredyty w innych walutach obcych omawiają eksperci z kancelarii prawniczej Rachelski & Wspólnicy. Eksperci zauważają, że powołując się na tezy tego wyroku można analogicznie kwestionować umów kredytowych waloryzowanych kursem innej waluty obcej – na przykład euro.
Wyrok TSUE z 3 października 2019 r. dotyczący kredytów indeksowanych do walut obcych, mimo że dotyczy w istocie bardzo szczegółowego problemu prawnego, już ma i będzie miał unikatowe wręcz skutki, w tym oczywiście polityczne, a może nawet wyborcze. W istocie jest nokautującym ciosem dla bardzo wpływowego układu polityczno-biznesowo-medialnego, wywołanym zresztą na życzenie samych zainteresowanych. Dlaczego? Zaraz wytłumaczę, choć problem jest drażliwy, a liberalna poprawność nakazuje go przemilczeć.
Implementacja wyroku TSUE w przypadku umów kredytów indeksowanych powinna przebiegać inaczej niż w przypadku kredytów denominowanych. W jaki sposób należy interpretować wyrok? Jakie znaczenie ma wola konsumenta w przyznaniu mu ochrony?
Bank Millenium stoi na stanowisku, że abuzywność (tj. niezgodność z prawem) wyliczeń kursów wymiany nie może przekładać się bezpośrednio na abuzywność indeksacji kredytu do CHF. "Umowa kredytowa, która miała być powiązana z kursem wymiany, to fundamentalne założenie tej umowy. Istnieje możliwość ustalenia kursu wymiany w oparciu o przepisy prawa polskiego – jest to średni kurs NBP i takiej możliwości - naszym zdaniem - nie zakwestionował wyrok TSUE. Już mamy sprawy z drugiej instancji, w których sędzia ustalił, że powinniśmy stosować średni kurs NBP – ostatni ogłoszony w tym tygodniu, w dniu 30 września 2019" - napisano w komentarzu Banku Millenium do wyroku TSUE z 3 października 2019 r.
Trybunał Sprawiedliwości UE wydał 3 października 2019 r. wyrok dotyczący skutków stosowania postanowień niedozwolonych w kredytach indeksowanych do CHF (w tzw. kredytach "frankowych"). Wyrok ten nie oznacza automatycznego przewalutowania kredytów, jednak ma znaczenie dla postępowań sądowych oraz konsumentów, których umowy zawierają klauzule niedozwolone. W opinii UOKiK-u, banki powinny wyeliminować z umów niedozwolone postanowienia umowne.
W dniu 3 października 2019 roku TSUE wydał długo wyczekiwany przez cały rynek wyrok w polskiej sprawie frankowej (C-260/18). TSUE uznał, że sądy krajowe nie mogą uzupełniać umowy kursem średnim NBP oraz że w toku procesu to konsument decyduje czy nieważność umowy jest dla niego korzystna. Sądy krajowe mogą więc albo stwierdzać nieważność umowy albo orzekać o przewalutowaniu. TSUE uznał także, że sąd krajowy nie może się sprzeciwić nieważności, jeśli klient się tego domaga. Wyrok TSUE jest jednoznacznie korzystny dla kredytobiorców – zarówno kredytów indeksowanych, jak i denominowanych.
Prezydent podpisał nowelizację ustawy frankowej. Będzie ona obowiązywała od 1 stycznia 2020 r., z wyjątkiem przepisu dostosowującego, który wejdzie w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia. Nowe przepisy przewidują wydłużenie okresu pomocy kredytobiorcom z 18 do 36 miesięcy oraz zwiększenie wysokości maksymalnego wsparcia.
Rachunki kredytowe we franku szwajcarskim zaciągnięte na zakup mieszkań to od wielu lat palący problem – nie tylko kredytobiorców, banków, rządu, ale także sądów. W grudniu 2018 r., zgodnie z danymi opublikowanymi przez Biuro Informacji Kredytowej, liczba takich rachunków wynosiła 470 tysięcy i mimo, że w stosunku do grudnia 2017 r. zmniejszyła się o 25,7 tys., to coraz więcej spraw dotyczących kredytów frankowych znajduje się na wokandzie.
Utrzymuje się korzystny dla frankowiczów trend orzeczniczy. Pozwany kredytobiorca nie będzie musiał zapłacić bankowi ogromnej sumy. Wyrok jest prawomocny.
Przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie zapadł kolejny korzystny wyrok dla frankowiczów. Wprawdzie orzeczenie nie jest przełomowe, jednak eksperci zwracają uwagę na tworzący się nowy trend w tej kwestii.
Kłopoty osób, które zaciągnęły kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich, ciągną się od lat. Prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu zapowiada złożenie pozwu grupowego wobec Skarbu Państwa, w którym wskazane zostaną zaniechania nadzoru finansowego.
Spory frankowiczów z bankami trwają już ponad 4 lata – jednak wciąż niewiele jest prawomocnych orzeczeń, choć liczba wyroków sądów I instancji na korzyść frankowiczów stale rośnie. W natłoku nowych spraw i braku wykrystalizowanej linii orzeczniczej sądy chętnie uciekają od wydawania wyroków zawieszając postępowania sądowe z uwagi na toczące się przed Trybunałem Sprawiedliwości UE postępowanie dotyczące pytania prejudycjalnego zadanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie frankowej. Zdaniem sądów rozstrzygnięcie TSUE może mieć charakter prejudycjalny wobec zawieszonego postępowania. Z tą praktyką nie zgadza się Sąd Apelacyjny w Warszawie.
Według ekspertów jest szansa, aby kredyty frankowe spłacać w złotówkach. Wskazany jest jednak pośpiech.
Coraz częściej słyszymy o wzroście korzystnych wyroków na rzecz frankowiczów. Wygląda na to, iż – przynajmniej na szczeblu sądów powszechnych – większą wagę przykłada się do interesu zwykłego Kredytobiorcy w starciu z ogromnymi podmiotami finansowymi.
Dobre wieści dla frankowiczów. Ustawa spreadowa powinna powstać jeszcze w tym roku a kurs franka szwajcarskiego spada. Zdaniem Adama Koreckiego z TMS Brokers jest duża szansa na to, że kurs franka szwajcarskiego w dłuższym okresie ustabilizuje się na poziomie poniżej 4 zł.
Jak wiemy Kancelaria Prezydenta skierowała do Sejmu projekt ustawy o zwrocie frankowiczom kwot, które odpowiadają części tzw. spreadów, czyli bezprawnie pobranych „marż” z tytułu sprzedaży nieistniejących w tych bankach walut przy okazji udzielania i spłaty tych kredytów. Jak swego czasu stwierdził publicznie wiceprezes Związku Banków Polskich – banki „miały franki”, ale tylko „w sensie księgowym”: czyli im wolno z zyskiem sprzedawać zapisy księgowe.
Warszawski sąd okręgowy oddalił pozew zbiorowy, który został złożony przeciwko Getin Noble Bank przez jego klientów. Pozew złożyło kilkadziesiąt osób, które posiadają kredyt we frankach szwajcarskich. Pełnomocnicy klientów banku zapowiadają apelację do sądu wyższej instancji.
Decyzją Banku Centralnego Szwajcarski dziś kurs franka szwajcarskiego skoczył z 3,5 zł do ponad 4 zł. Decyzja banku jest dla wszystkich dużym zaskoczeniem. Bank natomiast ogłosił, że rezygnuje z osłabiania franka względem euro ponieważ nie jest to tak potrzebne jak w 2011 roku.
Na przyjęciu przez Polskę euro – na pewno zyskają posiadacze kredytów hipotecznych w złotówkach, ponieważ stopy procentowe spadną o ok. 1/3. Niestety wprowadzenie euro do Polski nie ucieszy posiadaczy kredytów we frankach.