REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Postępowania frankowe w pigułce – co warto wiedzieć?

Postępowania frankowe w pigułce – co warto wiedzieć?/Fot. Shutterstock
Postępowania frankowe w pigułce – co warto wiedzieć?/Fot. Shutterstock
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Jak wygląda postępowanie frankowe? Kto ma szanse na uzyskanie korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia?

Postępowania frankowe – co każdy kredytobiorca powinien wiedzieć?

Pierwszy duży przełom w kwestii postępowań dotyczących kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej nastąpił już w 2019 roku, kiedy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie Państwa Dziubaków i od tego momentu, wraz z rozwijającym się orzecznictwem krajowym i unijnym, wiele nierozstrzygniętych dotychczas wątpliwości znalazło swoje wyjaśnienie, a wyroki stają się coraz bardziej spójne i jednolite. Warto więc poznać swoje prawa i ocenić możliwości, jakie pojawiają się wraz z najnowszym orzecznictwem oraz propozycjami ugód ze strony wybranych banków.

REKLAMA

REKLAMA

Kredyty frankowe – jak działały?

Pierwsze kredyty frankowe proponowane były już w 2002 r., największą popularnością ciesząc się jednak w latach 2005 – 2008, kiedy to w szczytowym okresie nawet 75% wszystkich kredytów stanowiły kredyty waloryzowane kursem franka szwajcarskiego. Fakt, że w tym czasie był to najczęściej oferowany produkt kredytowy wynikał między innymi z tego, że wielu kredytobiorców, którzy zamierzali kupić swoje własne mieszkanie czy też wybudować dom, nie posiadało zdolności kredytowej, by otrzymać kredyt złotówkowy w niezbędnej wysokości, a kredyt hipoteczny waloryzowany kursem franka szwajcarskiego był dla nich jedynym dostępnym rozwiązaniem.

Czy jednak utarte już sformułowanie „kredyty frankowe” oznacza, że kredytobiorcom wypłacano kwotę kredytu w walucie obcej? Odpowiedź na to pytanie pozostaje przecząca - kredyty frankowe są to umowy kredytów hipotecznych indeksowanych bądź denominowanych do waluty CHF, a więc – zgodnie z umową - wypłacane i też najczęściej spłacane w walucie polskiej. Frank szwajcarski pozostawał wyłącznie wariantem waloryzacji, a kredytobiorcy w rzeczywistości nie mogli oczekiwać wypłaty franka szwajcarskiego, operując wyłącznie walutą polską, dokładnie tak, jak przy kredycie złotowym.

Klauzule niedozwolone w umowach frankowych – jak je rozpoznać?

Umowy kredytów frankowych zawierają klauzule waloryzacyjne, które najczęściej spełniają wszelkie wymogi, by uznać je za niedozwolone postanowienia umowne (tzw. klauzule abuzywne). Jedną z głównych przyczyn ich wadliwości jest odwołanie się w nich do kursów kupna i sprzedaży waluty obcej w tabelach kursów ustalanych przez bank samodzielnie i jednostronnie. Kredytobiorcy ani w momencie podpisania umowy, ani też w trakcie jej wykonywania nie byli w stanie przewidzieć tego, jak kształtować się będzie kurs waluty, kwota wypłaty czy wysokość rat kapitałowo-odsetkowych, nie mieli też możliwości poznania i weryfikacji zasad, zgodnie z którymi ustalane były ww. kursy.

REKLAMA

Uznanie, że klauzule te pozostają postanowieniami niedozwolonymi w konsekwencji prowadzi do wniosków, iż nie wiążą one kredytobiorcy już od początku, tj. od chwili zawarcia umowy. Skutkami takiego rozwiązania może być ustalenie, że umowa jest nieważna lub też – w sytuacji uznania, że umowa bez ww. klauzul może obowiązywać dalej - że po wyłączeniu tychże klauzul mamy do czynienia z kredytem złotówkowym, który jednak funkcjonuje na warunkach wynikających z umowy, z oprocentowaniem w niej ujętym włącznie (tzw. odfrankowienie umowy).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Szanse na uzyskanie wyroku dla siebie korzystnego ma więc m.in. każdy kredytobiorca, w umowie którego znalazły się analogiczne do wyżej opisanych klauzule abuzywne. Pamiętać jednak należy, że każda umowa wymaga uprzedniej analizy i oceny możliwości wynikających z jej treści, w ciągu lat wzory umów bowiem ulegały zmianom.

Wiele instytucji (w tym także instytucji pozarządowych) oferuje kredytobiorcom wsparcie w dochodzeniu przysługujących im praw. Z pewnością pomocą w tym zakresie jest „Mapa klauzul”, jaką Rzecznik Finansowy przygotował w listopadzie 2020 r. – jest to zestawienie klauzul niedozwolonych stosowanych przez banki w umowach kredytów frankowych, opublikowane na oficjalnej stronie Rzecznika Finansowego.

Postępowanie w sprawie frankowej – od czego zacząć?

Jakkolwiek najważniejszą z punktu widzenia kredytobiorcy czynnością inicjującą postępowanie jest złożenie pozwu, w pierwszej kolejności należy zadbać o kwestie formalne. Podstawą jest tutaj zgromadzenie koniecznej dokumentacji kredytowej – jest to niezwykle istotny krok, który pozwoli na dokładną analizę szans i możliwości kredytobiorcy. Należy między innymi mieć na uwadze, że w zależności od tego, czy kredytobiorca w danej umowie występował jako konsument, czy też jako przedsiębiorca, argumentacja stosowana w sprawie może znacznie się różnić. Taką dokumentacją są z reguły: umowa kredytowa wraz z załącznikami, wszelkie aneksy do umowy, regulamin kredytu oraz zaświadczenia, obejmujące dane finansowe kredytu. Ich uzyskanie pozwoli również na wykonanie szczegółowych wyliczeń dotyczących wysokości roszczenia przeciwko bankowi. Kredytobiorcy mogą uzyskać ją osobiście lub też skorzystać ze wsparcia pełnomocnika.

W tym jednak zakresie również pojawia się kwestia niezwykle istotna – korzystając bowiem z pomocy profesjonalnego pełnomocnika niezbędnym pozostaje szczegółowe zapoznanie się z umową łączącą strony oraz zrozumienie warunków współpracy – konsument powinien mieć pewność, że został poinformowany o wszelkich ważnych dla niego kwestiach, jak planowane sformułowanie roszczenia, wysokość wynagrodzenia pełnomocnika, zwrot kosztów zastępstwa procesowego na rzecz kredytobiorcy, poznanie możliwych kosztów procesu i ryzyk związanych z danym rozstrzygnięciem sądu. Konsument ma prawo wymagać od swojego pełnomocnika pełnej transparentności i profesjonalizmu.

Kolejnym krokiem jest wyczerpanie drogi pozasądowej, tj. złożenie reklamacji do banku. W momencie uzyskania odpowiedzi odmownej ze strony banku bądź też braku jakiekolwiek odpowiedzi otwiera się możliwość wszczęcia postępowania sądowego.

Sądem właściwym dla rozpoznania sprawy pozostaje sąd właściwy dla miejsca zamieszkania lub siedziby kredytobiorcy, siedziby głównej banku bądź też jego oddziału. Od tego, gdzie zostanie złożony pozew, zależeć może czas trwania postępowania – w sądach, w których toczy się najwięcej spraw frankowych czas oczekiwania na pierwszą rozprawę może wynosić nawet dwa lata, w mniej obleganych sądach jest on krótszy. Istotną wiadomością jest to, że w kwietniu tego roku w Sądzie Okręgowym w Warszawie uruchomiony został XXVIII Wydział Cywilny – tzw. wydział frankowy. Oceny tego, czy dzięki temu wyroki zapadać będą szybciej można jednak będzie dokonać dopiero za kilka miesięcy. Już teraz można jednak wskazać, że coraz częstszą tendencją jest rozstrzyganie sprawy już na jednej rozprawie, z pominięciem przesłuchania pracowników banku czy powoływania biegłego.

Ułatwieniem dla konsumentów jest z pewnością określenie stałej wysokości opłaty od pozwu w sprawach związanych z czynnościami bankowymi. Kwota ta wynosi 1.000,00 zł (opłata ta jest niższa wyłącznie w sprawach, w których wartość przedmiotu sporu nie przekracza 20.000,00 zł, co jednak w sprawach frankowych jest wyjątkiem). Tak więc bez względu na wysokość roszczeń, opłata ta nie rośnie stosunkowo, co z pewnością otwiera drogę dla wielu osób, które nie miałyby możliwości uiszczenia opłaty na zasadach ogólnych, zgodnie z którymi opłata ta stanowi 5% wartości przedmiotu sporu.

Przedawnienie roszczeń kredytobiorców

Pierwszą, ważną informacją dla kredytobiorców jest niewątpliwie fakt, że przedawnieniu nie podlega żądanie ustalenia, a jedynie związane z nim żądanie zapłaty, które podlega 10-letniemu okresowi przedawnienia. Obecnie polskie orzecznictwo nadal przyjmuje różne koncepcje w zakresie momentu rozpoczęcia biegu ww. terminu, z pewnością jednak z pomocą przychodzi tutaj orzecznictwo unijne.

W dniu 22 kwietnia 2021 r. zapadł niezwykle ważny, z punktu widzenia konsumentów, wyrok TSUE (sprawa Profi Credit Slovakia, C-485/19). Podtrzymał on stanowisko już uprzednio pojawiające się w orzecznictwie unijnym, zgodnie z którym należy mieć na uwadze okoliczność, że konsumenci znajdują się w gorszym położeniu niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania oraz że możliwe jest, iż konsumenci nie mają świadomości zakresu przysługujących im praw wynikających z dyrektywy 93/13 lub z dyrektywy 2008/48 lub ich nie rozumieją. W takiej sytuacji prawidłowym może okazać się pogląd, zgodnie z którym bieg 10-letniego terminu przedawnienia roszczeń konsumenta wobec przedsiębiorcy o zwrot określonej kwoty z tytułu abuzywnego charakteru klauzul umowy rozpoczyna się w dniu, w którym konsument uzyskał wiarygodną wiadomość o abuzywności w odniesieniu do swojej umowy oraz związanych z tym skutkach prawnych i finansowych.

W najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych, istotnych w sprawach frankowych orzeczeń - na 29 kwietnia zaplanowane jest ogłoszenie wyroku TSUE w sprawie C-19/20 zainicjowanej pytaniem prejudycjalnym Sądu Okręgowego w Gdańsku, zaś kolejno już 11 maja 2021 roku odbędzie się rozprawa Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która rozstrzygać ma kilka ważnych dla każdego Frankowicza zagadnień prawnych dotyczących kredytów waloryzowanych, jak też rozliczeń między bankami a kredytobiorcami, co z pewnością będzie miało znaczący wpływ na dalsze orzecznictwo.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Jest czy nie ma zakazu zgrzewek w UE? Zajrzyjmy po prostu do rozporządzenia

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

Czternasta emerytura w 2026 roku (tabela brutto -netto). Kiedy wypłata z ZUS? Jaka kwota – najniższa emerytura, czy więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA