REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Sztuczna inteligencja już dziś wpływa na rynek pracy w Polsce, sposób prowadzenia rekrutacji, rozwój kompetencji i ocenę pracowników. AI zmienia nie tylko to, jak pracujemy, ale też kto ma największe szanse na rozwój zawodowy, awans i stabilność finansową. W tym artykule pokazujemy, jaki jest realny wpływ sztucznej inteligencji na rynek pracy, które branże zmieniają się najszybciej, jak wygląda rola AI w HR oraz dlaczego w erze automatyzacji szczególnego znaczenia nabiera zarządzanie zespołami wielopokoleniowymi.Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak automatyzacja, algorytmy i generatywna AI wpływają na zatrudnienie, kompetencje przyszłości oraz politykę firm wobec młodszych i starszych pracowników, znajdziesz tu praktyczne podsumowanie najważniejszych zjawisk. W tekście uwzględniamy również aktualne wnioski z badania ADP Research „People at Work 2026”, które dobrze pokazują, jak różnie pięć pokoleń radzi sobie na współczesnym rynku pracy.
AI bezsprzecznie rewolucjonizuje działy HR, jednak wchodzący w życie Europejski Akt o Sztucznej Inteligencji stawia przed branżą jasne granice. Firmy nie mogą zwlekać z podjęciem działań mających na celu dostosowanie się do przyszłych regulacji.
Jeśli jesteś pracodawcą, musisz wiedzieć o nowych przepisach dotyczących korzystania ze sztucznej inteligencji. Zmiana miała miejsce 2 sierpnia 2026 roku. AI to nowość technologii cyfrowej, która zrewolucjonizowała nasze życie. Nie wszyscy jednak wiedzą, jakie obowiązki mamy w związku z wejściem na rynek sztucznej inteligencji. Choć unijne rozporządzenie w sprawie sztucznej inteligencji z 13 czerwca 2024 r. weszło w życie 1 sierpnia 2024 r., a jego przepisy są wdrażane etapami, kwestia stosowania AI wciąż budzi wiele pytań i wątpliwości wśród przedsiębiorców.
Polacy coraz chętniej pytają sztuczną inteligencję o sprawy związane z emocjami i zdrowiem psychicznym. AI pomaga znaleźć informacje, nazwać problem czy przygotować się do rozmowy ze specjalistą. Na tym jednak kończy się nasze zaufanie. W kwestii diagnozy i leczenia nadal stawiamy przede wszystkim na człowieka.
REKLAMA
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w działalności przedsiębiorstw przestało ograniczać się do wewnętrznych narzędzi usprawniających pracę. AI coraz częściej bezpośrednio komunikuje się z klientami, generuje treści marketingowe, obrazy i nagrania albo analizuje określone cechy i zachowania osób.
Sztuczna inteligencja potrafi w kilka sekund zaproponować nazwę nowej firmy, stworzyć logo, slogan reklamowy czy koncepcję całej identyfikacji wizualnej. Dla przedsiębiorcy oznacza to ogromne ułatwienie na etapie budowania marki. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy wygenerowana przez AI propozycja ma przestać być tylko pomysłem i stać się realnym elementem biznesu.
Faktyczny nadzór człowieka nad algorytmem staje się wymogiem prawnym. Kiedy algorytm skanuje bazę 1000 CV i wybiera 50 profili, a rekruter tylko zatwierdza, dochodzi do naruszenia przepisów AI Act.
Rozwój AI oraz łatwy dostęp do gotowych modeli i usług znacząco obniżyły koszt eksperymentowania z technologią. Dziś znacznie łatwiej zbudować prototyp, system rekomendacyjny czy klasyfikator. To dobra wiadomość. Jest jednak druga strona tej zmiany: trudniej zbudować wokół technologii dobry produkt i biznes, który da się rozwijać na dużą skalę.
REKLAMA
Czy może okazać się, że AI szybciej zastąpi eksperta niż pracownika fizycznego? Łatwiej jej wyprzeć profesora radiologii niż salową. Świat znajduje się dziś w momencie porównywalnym z początkiem internetu lub rewolucji przemysłowej - twierdzi tak prof. dr. hab. Grzegorz Wójcik, Kierownik Katedry Systemów Inteligentnych i Data Science w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
Aż 59 proc. Polaków uważa, że ekspansja AI doprowadzi do znaczącego ubytku miejsc pracy. Nasz kraj znalazł się wśród państw najmocniej zaniepokojonych tą rewolucją – wynika z badania cytowanego przez „Rz”.
Wdrażanie unijnego AI Act oraz krajowej ustawy o systemach sztucznej inteligencji nakłada na przedsiębiorców obowiązek natychmiastowej inwentaryzacji systemów algorytmicznych, zwłaszcza w obszarze HR. Nowy organ kontrolny (KRiBSI) weźmie pod lupę m.in. narzędzia rekrutacyjne i scoringowe. Sprawdź, jak przygotować firmę i uchronić się przed zarzutami o systemową dyskryminację.
Polski Fundusz Rozwoju zaprasza na bezpłatne webinarium „AI w Twoim urzędzie. Od podstaw do pierwszych wdrożeń”. Uczestnicy dowiedzą się, jak rozwijać kompetencje pracowników oraz wykorzystywać narzędzia AI wspierające codzienną pracę administracji publicznej.
Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało program cyfryzacji polskiego systemu oświaty. Polityka Cyfrowej Transformacji Edukacji wskazuje nowe technologie, w tym sztuczną inteligencję w szkole, jako jeden z obszarów działań. Jakie będą skutki wykorzystania AI w edukacji? Czy zastąpi u uczniów zdolność samodzielnego myślenia? Co to może oznaczać dla korepetytorów?
Sztuczna inteligencja może w najbliższych latach mocno zamieszać na rynku pracy i nie jest to dobra wiadomość dla pracowników. Ponad połowa menadżerów przewiduje, że AI doprowadzi do zmniejszenia zatrudnienia w ich działach w ciągu trzech lat. Jednocześnie niemal połowa badanych uważa, że wdrażanie AI w firmach przebiega wolniej, niż wcześniej zapowiadano.
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do polskich urzędów, ale zasady jej stosowania pozostają daleko w tyle. Z badania Związku Miast Polskich i Fundacji Miasto wynika, że z narzędzi takich jak ChatGPT czy Microsoft Copilot korzysta już co drugi urzędnik. Tymczasem tylko 27,5% samorządów wdrożyło AI w sposób systemowy, a zaledwie 8% ma strategię dotyczącą jej wykorzystania.
Europa inwestuje w sztuczną inteligencję, centra danych i infrastrukturę, ale w najbardziej zaawansowanych technologiach nadal wyraźnie ustępuje Stanom Zjednoczonym i Chinom. Zdaniem europosła Tobiasza Bocheńskiego problemem nie są tylko pieniądze, lecz także regulacje, energia i warunki dla firm technologicznych. Tymczasem Europa odpowiada za około 5 proc. globalnych mocy obliczeniowych, choć jej udział w światowym PKB wynosi około 15 proc. Czy unijne plany wystarczą, by zmniejszyć tę różnicę?
Polska ma informatyków, firmy technologiczne i własne rozwiązania, ale mimo to coraz bardziej uzależnia się od zagranicznych dostawców cyfrowych. Deficyt w handlu produktami cyfrowymi przekroczył w 2025 roku 60 mld zł, a sama administracja publiczna wydała rok wcześniej ponad 7 mld zł na systemy teleinformatyczne. Autorzy raportu „Cyfrowa racja stanu” wskazują, że bez aktywnej polityki państwa zależność będzie się pogłębiać. Problemem – ich zdaniem – nie jest brak technologii, lecz brak decyzji, by rozwijać ją w Polsce.
Chińska firma Moonshot AI odpowiedziała na premierę amerykańskiego Claude Fable 5 modelem Kimi K3, który w jednym z testów wyprzedził konkurenta z USA, a na każdym poziomie cennika jest około 70 proc. tańszy. To kolejna odsłona wyścigu między amerykańskimi i chińskimi gigantami AI. Dla użytkowników może jednak liczyć się coś ważniejszego niż to, kto wygra. Rywalizacja obniża ceny, podnosi jakość modeli i otwiera dostęp do coraz bardziej zaawansowanych technologii. Co oznacza to dla firm, szkół i każdego z nas?
Modele AI Claude'a wprowadzane na rynek od 2 sierpnia 2026 r. znakują tworzony tekst niewidzialnym, ale wykrywalnym maszynowo znakiem wodnym. To odpowiedź na unijne wymogi przejrzystości. Problem w tym, że znak powstaje na poziomie modelu i może pojawić się także tam, gdzie prawo wcale nie każe oznaczać treści, na przykład przy zwykłej korekcie.
Sztuczna inteligencja, automatyzacja, analiza danych, cyberbezpieczeństwo, ale również zarządzanie zmianą, komunikacja czy umiejętność współpracy z nowymi technologiami – lista kompetencji potrzebnych na rynku pracy szybko się zmienia. Czy Polacy nadążają za tą zmianą?
Rosnący popyt na kompetencje związane ze sztuczną inteligencją coraz mocniej zmienia polski rynek pracy. Firmy oczekują od pracowników nie tylko znajomości narzędzi AI, ale także umiejętności analizowania danych, krytycznej oceny wyników i automatyzowania powtarzalnych zadań. Czy kompetencje AI wkrótce staną się standardem w większości zawodów?
Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy m.in. z resortem rozwoju i technologii oraz instytutem NASK stworzy portal internetowy do obsługi piaskownicy AI, gdzie firmy i urzędy będą mogły testować rozwiązania sztucznej inteligencji - poinformowało MC w poniedziałek. Projekt jest wart 35 mln zł.
Sztuczna inteligencja przestała być w firmach ciekawostką. Pracownicy wykorzystują ChatGPT i podobne narzędzia do przygotowywania ofert, analizowania dokumentów, tworzenia treści marketingowych, podsumowywania spotkań, odpowiadania na wiadomości klientów czy pracy z arkuszami i danymi. Problem pojawia się wtedy, gdy AI popełnia błąd.
Sztuczna inteligencja zmieniła układ sił w cyberprzestrzeni. Te same modele, które pomagają firmom szybciej wykrywać podatności, trafiają w ręce atakujących. Wyniki są niepokojące: za ponad 80% globalnej aktywności związanej z social engineeringiem w 2025 r. odpowiadały kampanie phishingowe wspierane przez AI – wynika z danych ENISA. Komisja Europejska odpowiada nowym planem działania, a eksperci ostrzegają: cyberprzestępczość weszła w erę taśmową.
W prawie, podatkach, księgowości, doradztwie, finansach czy obszarach zgodności regulacyjnej posługiwanie się sztuczną inteligencją jest szczególnie ryzykowne. Wymyślony cytat, przepis prawny, nieistniejąca sygnatura w pracy eksperckiej - takie sytuacje pokazują, że sam zakup ChatGPT to nie wdrożenie AI w firmie.
Komisja Europejska opublikowała wytyczne wyjaśniające obowiązki przejrzystości wynikające z art. 50 AI Act. Dokument precyzuje, jakie wymagania dotyczą dostawców oraz podmiotów wdrażających systemy sztucznej inteligencji, kiedy należy informować użytkowników o kontakcie z AI oraz jakie zasady obowiązują w przypadku deepfake'ów i treści generowanych przez sztuczną inteligencję.
Od 2 sierpnia zmieniły się zasady odpowiedzialności za korzystanie ze sztucznej inteligencji. Problem nie dotyczy wyłącznie tego, czy freelancer używa AI, ale przede wszystkim tego, kto naprawdę kontroluje sposób jej wykorzystania. Najnowsze dane pokazują, że większość wykonawców nie informuje klientów o każdym użyciu AI, a to może stworzyć ryzyko, którego wiele firm w ogóle nie bierze pod uwagę.
Już za chwilę tysiące firm będą musiały sprawdzić, czy korzystają ze sztucznej inteligencji zgodnie z nowymi przepisami. Problem w tym, że wiele organizacji nawet nie zdaje sobie sprawy, jak szeroko AI działa dziś w ich codziennych procesach. Od 2 sierpnia zacznie obowiązywać kolejna część AI Act, a opublikowane przez Komisję Europejską wytyczne pokazują, że obowiązki obejmują nie tylko twórców technologii, ale także przedsiębiorstwa wykorzystujące AI. Co dokładnie się zmieni i od czego warto zacząć?
Sztuczna inteligencja coraz częściej wspiera specjalistów w codziennej pracy. W obszarach takich jak podatki, kadry czy prawo cały czas pojawiają się nowe pytania, przy których liczy się nie tylko szybkość odpowiedzi, ale przede wszystkim ich wiarygodność. Dlatego INFORLEX konsekwentnie rozwija swojego Asystenta AI, udostępniając kolejne specjalizacje tematyczne. Nowe obszary obejmują m.in. koszty uzyskania przychodów w PIT, zatrudnianie cudzoziemców oraz czas pracy i urlopy.
Ustawa o sztucznej inteligencji została podpisana przez prezydenta. Teraz jest czas na jej praktyczne zastosowanie. Przedsiębiorcy oceniają pozytywnie nowe regulacje. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.
Rok 2027 przejdzie do historii jako ten, w którym skarbówka poszerzy wgląd w nasze rozliczenia. Dzięki nowym przepisom i rozwijanym systemom informatycznym KAS oraz obowiązkowemu KSeF, cyfrowe oko fiskusa wyłapie wszystko. To algorytmy sztucznej inteligencji zadecydują, kto zostanie sprawdzony, analizując miliony transakcji bankowych, faktur i portfeli kryptowalutowych. Czy jest się czego bać?
AI Act nie jest w mojej ocenie kolejnym ,,problemem”, a okazją na uporządkowanie struktur i profesjonalizację swojego przedsiębiorstwa. Dlatego postaram się dzisiaj wyjaśnić kilka istotnych zmian z punktu widzenia biznesu i wdrożenia AI w firmie w kontekście rozporządzenia wchodzącego w życie 2 sierpnia 2026 r.
Rząd wprowadza potężne zmiany w zamówieniach publicznych. Podniesienie progu PZP do 170 tys. zł, nowy Centralny Rejestr Umów i certyfikacja wykonawców wywrócą rynek do góry nogami. Mniejsze przetargi znikną z radarów, a walka o kontrakty stanie się brutalna. Eksperci ostrzegają: firmy, które nie zautomatyzują pracy, mogą odpaść już na starcie. Co zrobić, żeby nie stracić publicznego kontraktu?
NSA wydał postanowienie, w którym po raz pierwszy tak wyraźnie skrytykował zawodowego pełnomocnika za niechlujne użycie sztucznej inteligencji do sporządzenia pisma procesowego. Sąd wykrył w zażaleniu trzy sfabrykowane przez AI orzeczenia i postawił pytanie o etykę takiego działania. Sprawa dotyczyła podatku VAT, ale jej skutki mogą odczuć wszyscy prawnicy w Polsce. Sąd pyta: czy prawnikowi należą się pieniądze za pismo, które stworzyło AI, a on nawet nie sprawdził tekstu?
System sztucznej inteligencji wygenerował błędny wynik, firma zatrzymała jego działanie, poprawiła ustawienia i uruchomiła go ponownie. Przy zwykłej usterce taka reakcja może okazać się wystarczająca. AI Act wyodrębnia jednak kategorię poważnych incydentów, po których samo usunięcie problemu technicznego nie zamyka sprawy. Znaczenie mają skutki zdarzenia, związek pomiędzy działaniem systemu a powstałą szkodą oraz rola firmy w łańcuchu dostarczania i wykorzystywania AI.
Pracownik chce szybciej przeanalizować umowę, poprawić kod, podsumować dokument albo przygotować odpowiedź dla klienta. Otwiera więc prywatne konto w wybranym narzędziu AI i wkleja potrzebne informacje. Cała operacja trwa kilka minut i może odbyć się bez wiedzy działu IT, przełożonego oraz osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Tak powstaje shadow AI – wykorzystanie systemów sztucznej inteligencji poza oficjalną kontrolą organizacji.
AI odpowiada w kilka sekund, ale za tą błyskawiczną reakcją kryją się miliardowe inwestycje w infrastrukturę, energię, dane i pracę tysięcy specjalistów. Dlaczego sztuczna inteligencja kosztuje, skoro sprawia wrażenie niemal darmowej? O kulisach działania modeli, ukrytych kosztach i mitach dotyczących „bezpłatnego AI" opowiada ekspert Michał Lidzbarski, tłumacząc, za co naprawdę płacimy i dlaczego w technologii, podobnie jak w restauracji, największa praca odbywa się poza zasięgiem naszego wzroku.
Firma może zbudować proces, w którym sztuczna inteligencja przygotowuje rekomendację, a ostateczną decyzję formalnie zatwierdza pracownik. Na papierze człowiek pozostaje więc w centrum procesu. AI Act wymaga jednak, aby nadzór nad systemami wysokiego ryzyka był skuteczny, a nie sprowadzony do obecności osoby, która automatycznie akceptuje kolejne wyniki. Pracownik powinien rozumieć ograniczenia systemu, mieć odpowiednie kompetencje i rzeczywiste uprawnienia do zakwestionowania rekomendacji.
System sztucznej inteligencji od kilku lat analizuje dokumenty kandydatów do pracy, wspiera ocenę klientów albo pomaga podejmować decyzje dotyczące określonych usług. Firma może uznać, że skoro narzędzie zostało wdrożone przed rozpoczęciem stosowania nowych wymogów AI Act, jego sytuacja prawna jest ustalona. Nie zawsze będzie to bezpieczne założenie. Znaczenie może mieć nie tylko data uruchomienia systemu, ale również to, co przedsiębiorstwo zrobiło z nim później. Nie tylko głęboka przebudowa, ale też dodanie nowych funkcji albo zmiana celu wykorzystania mogą spowodować konieczność ponownej oceny rozwiązania.
Stres rekrutacyjny dotyka aż 86 proc. pracowników biurowych zmieniających pracę, a obawy przed AI są największe wśród najmłodszych. OLX Praca wdrożył w czerwcu narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, wspierające kandydatów w procesie rekrutacji. W tle są ważne wymogi prawne.
Około połowa organizacji w Europie już korzysta z agentycznego AI. Znacząco wzrasta również liczba organizacji posiadających formalne kodeksy etyczne AI. Czym jest AI Orchestrator? Jak zarządzać zespołem cyfrowych agentów i botów? Na nasze pytania odpowiada Patrik Rendel, Regional Manager DACH & CEE, Top Employers Institute.
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do branży nieruchomości, automatyzując procesy, które jeszcze niedawno wymagały zaangażowania całych zespołów sprzedażowych. Czy AI jest w stanie skutecznie wspierać sprzedaż mieszkań, a może w przyszłości całkowicie zastąpi doradców i agentów? Sprawdzamy, które etapy procesu sprzedaży już dziś przejmują inteligentne algorytmy i dlaczego w relacjach z klientami nadal trudno obejść się bez ludzkich kompetencji.
ChatGPT, Gemini, Copilot i Claude należą dziś do najpopularniejszych narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji wykorzystywanych przez firmy i użytkowników indywidualnych. Wraz z wejściem w życie kolejnych przepisów AI Act pojawia się pytanie, czy rozwiązania te spełniają wymogi unijnego prawa. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ponieważ AI Act nakłada różne obowiązki na dostawców modeli oraz na organizacje wykorzystujące je w praktyce.
Korzystanie z ChatGPT i innych narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji staje się codziennością w wielu firmach. Problem pojawia się wtedy, gdy pracownik robi to bez wiedzy pracodawcy albo przekazuje do systemu poufne dane przedsiębiorstwa. W takich sytuacjach konsekwencje mogą wykraczać daleko poza zwykłe upomnienie.
Wykorzystanie sztucznej inteligencji do monitorowania pracowników przestaje być futurystyczną wizją. Narzędzia analizujące wydajność, aktywność na komputerze, komunikację czy proces rekrutacji są już obecne w wielu organizacjach. Unijny AI Act nie zakazuje ich stosowania, ale nakłada szereg ograniczeń, zwłaszcza gdy system może wpływać na decyzje dotyczące zatrudnienia, awansu lub zwolnienia pracownika.
Jednym z najważniejszych pojęć w AI Act jest „system sztucznej inteligencji wysokiego ryzyka”. To właśnie dla tej kategorii unijne przepisy przewidują najbardziej rozbudowane obowiązki dotyczące dokumentacji, zarządzania ryzykiem, jakości danych czy nadzoru człowieka. Problem polega na tym, że wiele organizacji nie wie, kiedy wykorzystywane przez nie rozwiązanie wpada do tej grupy.
Unijne przepisy dotyczące sztucznej inteligencji przestają być jedynie planem legislacyjnym. AI Act, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689, jest stopniowo wdrażane we wszystkich państwach członkowskich. Część regulacji obowiązuje już od lutego 2025 r., kolejne weszły w życie w sierpniu ubiegłego roku, a od 2 sierpnia 2026 r. zacznie obowiązywać większość przepisów mających bezpośredni wpływ na przedsiębiorców, instytucje publiczne oraz podmioty wykorzystujące sztuczną inteligencję w działalności operacyjnej. Naruszenie nowych wymogów może skutkować karami sięgającymi nawet 35 mln euro lub 7 proc. globalnego rocznego obrotu przedsiębiorstwa.
Taksówkarza i kuriera sztuczna inteligencja nie zastąpi. Pod tym kątem to bezpieczniejszy zawód niż praca w biurze. Rynek usług kurierskich wciąż rośnie. Jaka jest najbliższa przyszłość tych zawodów?
Zasady korzystania z narzędzi AI przez pracodawców i pracowników – czy AI Act wystarczy? Co zmieni planowana ustawa o systemach AI w Polsce dla firm i instytucji? Czy pracownik może odmówić wykonania polecenia wygenerowanego przez AI? Czy można zwolnić pracownika za potajemne korzystanie z narzędzi AI? W szczegółowym wywiadzie na nasze pytania odpowiada radca prawny Marietta Poźniak.
Coraz więcej Polaków korzysta ze sztucznej inteligencji na co dzień – już 40 proc. używa jej regularnie w życiu prywatnym - wynika z raportu Future Mind. AI pomaga rozwijać umiejętności i pełni rolę osobistego asystenta, a dla części użytkowników staje się nawet towarzyszem. Jednocześnie rosną obawy o dezinformację, prywatność i wpływ technologii na relacje międzyludzkie oraz samodzielne myślenie.
REKLAMA