REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Od około 2 lat obserwujemy wzrost zainteresowania tematem sankcji kredytu darmowego, zarówno na salach sądowych jak i w przestrzeni publicznej. Obecnie obserwowany wzmożony wzrost zainteresowania tematem sankcji kredytu darmowego (SKD) może dziwić, zważywszy, że taka instytucja w prawie krajowym została wprowadzona już w 2002 r., wraz z wejściem w życie Ustawy o kredycie konsumenckim z 20 lipca 2001 r. (obowiązującej do 18 grudnia 2011 r., kiedy to została zastąpiona przez obecnie obowiązującą Ustawę o kredycie konsumenckim z dnia 12 maja 2011 r.). Przez przeszło 20 lat obowiązywania przepisów o SKD instytucja ta nie wzbudzała większych kontrowersji i nie była podstawą do formułowania masowych powództw wytaczanych przez konsumentów przeciwko instytucjom finansowym. Zarówno więc rynek finansowy jak i wielu sądowych praktyków jest zaskoczonych, że dyskusja na temat interpretacji przepisów obowiązujących w różnych wersjach od przeszło dwóch dekad toczona jest na szeroką skalę dopiero obecnie.
Polski kapitał płynie do Azji Południowo-Wschodniej. Tajlandia, jeszcze do niedawna kojarzona głównie z wakacjami, wyrasta na jeden z bardziej atrakcyjnych rynków nieruchomości dla inwestorów z naszego regionu. Nie bez znaczenia są wysokie stopy zwrotu, rozwijająca się infrastruktura i liberalne prawo dla cudzoziemców.

REKLAMA

Choć polskie firmy rozwijają się i zdobywają kolejne rynki, coraz częściej w tle pojawiają się nowe wyzwania, takie jak ryzyko związane z wojną za wschodnią granicą, rosnące zagrożenia cyberatakami, możliwość przerw w dostawie energii czy inne nieprzewidziane kryzysy. Trudności sprawiają, że prowadzenie biznesu wymaga dziś większej czujności. Niepewność bywa przytłaczająca, ale zamiast ulegać lękowi, warto zadać sobie pytanie: czy można przygotować firmę na trudne scenariusze i jak to zrobić w praktyce?
W przypadku prawa znaków towarowych panuje brutalna zasada: priorytet ma ten, kto pierwszy złożył wniosek w urzędzie, a nie ten, kto pierwszy wrzucił film na YouTube. Wielu twórców żyje w niebezpiecznym przekonaniu, że cyfrowy ślad to ich polisa ubezpieczeniowa. Niestety, udowadnianie swoich racji przed sądem bez certyfikatu z Urzędu Patentowego to droga przez mękę - kosztowna, długa i pełna niepewności. Rejestracja znaku to przejście z defensywy do ofensywy. Zamiast prosić o usunięcie treści, dysponujesz dokumentem, który ucina dyskusję na starcie. W praktyce wygląda to tak, że gdy ktoś narusza Twoje prawa, wysyłasz jedno pismo z urzędowym numerem ochrony i w większości przypadków sprawa kończy się natychmiast. Czasami wystarczy jeden telefon, aby rozwiązać problem.

REKLAMA

Właśnie rozpoczął się drugi etap wdrożenia obowiązkowego modelu KSeF. Dla wielu firm oznacza to pierwsze realne zetknięcie z nowym modelem fakturowania. Początki są trudne nawet dla podmiotów, które wcześniej spróbowały się do tego przygotować. Błędy wynikają często z niewiedzy lub starych przyzwyczajeń. Choć w 2026 roku jeszcze nie grożą za nie kary administracyjne od skarbówki, konsekwencje pomyłek i tak mogą być dotkliwe. W praktyce problemem okazuje się nie tylko sama obsługa systemu, ale organizacja obiegu dokumentów sprzedaży. Największym ryzykiem w KSeF nie jest bowiem nowa technologia, lecz brak procedur oraz niejasny podział odpowiedzialności za wystawianie i odbieranie faktur.
W ustawie o VAT są dwa przepisy, które pozwalają zmusić dostawcę do fakturowania po staremu. Są to art. 106ba i 106gb ust. 4 pkt 5: do podania NIP wystawcy faktury obowiązani są nabywcy, którzy „posługują się tym numerem dla potrzeb danej czynności”. Jeżeli tak nie jest, zgodnie z drugim z tych przepisów wystawca faktury musi „uzgodnić udostępnienie tej faktury” poza KSeF, czyli faktycznie wystawi ją po staremu. Błędy tego systemu są jego jedyną (?) zaletą – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.
Destrukcja i chaos fakturowy zdezorganizują ewidencję i deklarowanie nie tylko podatku od towarów i usług, ale również innych podatków. W wyniku tego spadną dochody budżetowe - prognozuje prof. dr hab. Witold Modzelewski.
W Krajowym Systemie e-Faktur (KSeF) problem, „kto widzi jakie faktury”, przestaje być kwestią czysto organizacyjną, a staje się kwestią techniczno-prawną. KSeF jest systemem scentralizowanym, a podstawowym identyfikatorem podatnika jest NIP. To oznacza, że w modelu „standardowym” (bez dodatkowych mechanizmów) osoby uprawnione do działania w imieniu podatnika mają potencjalnie dostęp do pełnego zasobu jego faktur sprzedaży i zakupów. Dla małych firm bywa to akceptowalne. Dla organizacji z dużą liczbą oddziałów, zakładów, jednostek organizacyjnych (w tym jednostek podrzędnych JST), a nawet „wewnętrznych centrów rozliczeń” – to często scenariusz nie do przyjęcia. Aby ograniczyć dostęp do faktur lub mieć większą kontrolę nad zakupami, podatnik może nadać identyfikator wewnętrzny jednostki (IDWew) jednostkom organizacyjnym czy poszczególnym pracownikom.
Profesor Witold Modzelewski uważa, że większość podatników VAT obowiązanych od 1 kwietnia 2026 r. do wysyłania faktur do KSeF, tego nie zrobi. A również ci, którzy zdecydują się na wystawianie faktur przy pomocy KSeFu, będą w większości nadal wystawiać równolegle faktury papierowe i elektroniczne.
Po pierwszych dwóch miesiącach obowiązywania zmian w zasadach fakturowania już wiemy, że lista nonsensów, które narzucono podatnikom, jest dłuższa niż powszechnie sądzono. O wielu z nich pisałem (z reguły bez jakiejkolwiek reakcji ze strony autorów tych przepisów – dziś wolą już siedzieć cicho). Dziś jeszcze raz o jednym z najważniejszych, czyli o samej koncepcji WYSTAWIENIA faktury ustrukturyzowanej.
KSeF, czyli Krajowy System e-Faktur, to system, w którym wystawia się i odbiera faktury ustrukturyzowane. Taka "ustrukturyzowana" faktura nie jest zwykłym plikiem PDF, ale dokumentem zapisanym według określonej struktury logicznej i przesyłanym do systemu Ministerstwa Finansów. To właśnie po przyjęciu dokumentu przez KSeF faktura uzyskuje numer KSeF i zaczyna funkcjonować w obrocie jako faktura ustrukturyzowana.
Drugim etap wdrażania Krajowego Systemu e-Faktur, który rozpocznie się 1 kwietnia 2026 r. może przynieść małym firmom, a zwłaszcza mikroprzedsiębiorcom sporo nerwów, ale nie musi oznaczać paraliżu. Najbliższe dni będą przede wszystkim testem – dla samego systemu, narzędzi logowania oraz firm, które dopiero uczą się nowego modelu fakturowania. Najgorsze, co dziś można zrobić, to działać w panice - pisze Joanna Łuksza, kierownik Zespołu Ekspertów Księgowych w IFIRMA.PL.
W marcu 2026 r. przybyło wiele złych informacji dla osób oszczędzających. Inflacja spowodowana konfliktem na Bliskim Wschodzie już zaczyna drenować nasze portfele, a żeby tego było mało w marcu oprocentowanie lokat dalej wyraźnie spadało. Niższe oprocentowanie detalicznych obligacji skarbowych w kwietniu zapowiedział już też Minister Finansów. Nawet wobec ogłoszonego przez rząd programu interwencyjnego (tzw. „CPN”) oszczędzający mogą mieć mieszane uczucia - pisze Bartosz Turek.
ZUS ma dobrą wiadomość dla uczniów i studentów, którzy pracują i jednocześnie pobierają rentę rodzinną. Od 1 marca 2026 r. obowiązują wyższe limity dorabiania, co oznacza, że młodzi mogą zarobić więcej bez ryzyka zmniejszenia świadczenia.
System mObywatel staje się jeszcze bardziej funkcjonalny. Już dzisiaj (31 marca) w tej aplikacji pojawi się dostęp do elektronicznych dokumentów z Ksiąg Wieczystych, a dwa miesiące później (od 31 maja 2026 r.) użytkownicy zyskają wgląd w swoje powiązania w Krajowym Rejestrze Sądowym - informuje Ministerstwo Sprawiedliwości. To kolejny krok w cyfryzacji usług publicznych, który pozwoli załatwić formalności sądowe bez wychodzenia z domu.
Transformacja regionów pogórniczych wchodzi w kolejny etap. W II-III kwartale 2026 roku planowany jest nabór w ramach działania FESL 10.03 „Wsparcie MŚP na rzecz transformacji - Przemysł czasu wolnego w MŚP”, który ma wspierać przedsiębiorców inwestujących w tereny zdegradowane i poprzemysłowe w województwie śląskim. To instrument finansowy skierowany do sektora MŚP, umożliwiający realizację inwestycji o wartości przekraczającej 1 mln zł dofinansowania, ukierunkowanych na rozwój turystyki postindustrialnej, rekreacji oraz nowych funkcji gospodarczych w przestrzeniach po działalności przemysłowej. Działanie wpisuje się w Terytorialny Plan Sprawiedliwej Transformacji oraz strategię „Śląskie 2030 – Zielone Śląskie”, premiując projekty proekologiczne, tworzące miejsca pracy i wykorzystujące dziedzictwo przemysłowe regionu.
Niniejszy artykuł stanowi polemikę z artykułem autorstwa Macieja Rudke, dziennikarza Business Insider Polska, pt. „Chciał darmowego kredytu, dostał słony rachunek. Historia, która daje do myślenia”. Tekst ten wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą sankcji kredytu darmowego, jednak – w mojej ocenie – przedstawia obraz niepełny, oparty na wybranych przykładach i uproszczonych wnioskach. W szczególności eksponuje jednostkowy przypadek przegranej sprawy, który nie oddaje ani rzeczywistej dynamiki rynku, ani rzeczywistej skali zjawiska. Celem niniejszego opracowania jest uzupełnienie tej narracji o dane, kontekst oraz perspektywę praktyczną, wynikającą z obserwacji rynku i analizy liczbowej sporów dotyczących sankcji kredytu darmowego.
Jeden z najważniejszych obowiązków dla Pracodawcy, po zakończeniu roku kalendarzowego, to przesłanie elektronicznie deklaracji rocznych (PIT-11, PIT-4R, PIT-8AR) do Urzędu Skarbowego, w terminie do 31 stycznia 2026 r. Kolejny krok to dystrybucja złożonych deklaracji PIT-11 do Pracowników w nieprzekraczalnym terminie 28 lutego 2026. Działy płacowe mają te dwa terminy wdrukowane w kalendarz organizacyjny i tak projektują pracę w styczniu i lutym, by dopełnić obowiązku, najlepiej – nie czekając z tym do ostatniego dnia. Czasami jednak pojawią się przeszkody uniemożliwiające wykonanie powyższych czynności w terminie. Co wtedy?
W ostatnich dniach opinia publiczna otrzymała niepokojący obraz funkcjonowania części postępowań frankowych w Polsce. Publikacje medialne wskazują na możliwy mechanizm przedłużania procesów poprzez działania formalne, które nie prowadzą do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, lecz skutecznie wydłużają czas ich trwania. Na tym etapie są to ustalenia dziennikarskie i wymagają weryfikacji przez właściwe organy, natomiast z perspektywy praktyki prawniczej jedno jest pewne - taki mechanizm jest możliwy i nie jest zjawiskiem abstrakcyjnym.
Od 1 kwietnia 2026 r. będą obowiązywać nowe, wyższe stawki jednorazowego odszkodowania. Za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu będzie przysługiwać 1781 zł. Odszkodowanie może otrzymać osoba ubezpieczona, która wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej doznała stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.

REKLAMA