REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Wojciech Országh

Radca prawny oraz stały mediator sądowy. Specjalista w zakresie prowadzenia sporów sądowych, obsłudze korporacyjnej spółek oraz tworzeniu i negocjowaniu umów gospodarczych

W ramach prowadzonejswojejpraktyki zawodowej oferuje profesjonalne doradztwo prawne dla przedsiębiorców z różnych branż w obszarach m.in.: prawa gospodarczego i handlowego (spory korporacyjne i gospodarcze, negocjowanie umów, compliance, ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa, bieżąca obsługa prawna) oraz prawa cywilnego (odszkodowania, ochrona dóbr osobistych, pozwy o zapłatę, windykacja należności, prawo umów i zobowiązań).

Kontakt: kancelaria@claris-legal.pl
Www: claris-legal.pl

Gdy myślimy o receptach, czy o stwierdzeniu zgonu myślimy od razu o lekarzu. Tymczasem polskie prawo od lat systematycznie poszerza kompetencje pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych. Wiele z tych uprawnień wciąż zaskakuje pacjentów, choć realnie wpływa na to, jak szybko można otrzymać pomoc.
Jedna złośliwa opinia w Google, seria fałszywych komentarzy na Facebooku, zorganizowana kampania "ostrzeżeń" przed Twoją firmą. Dla przedsiębiorcy to koszmar, który potrafi wiele kosztować. Czy to jeszcze wolność wypowiedzi, czy już przestępstwo? Granica istnieje i da się ją wyznaczyć.

REKLAMA

Sprzedajesz zboże, mleko czy owoce od lat na podstawie ustnych ustaleń i uścisku dłoni? To praktyka coraz bardziej ryzykowna i coraz częściej niezgodna z prawem. Ustawodawca, chroniąc słabszą stronę łańcucha dostaw żywności, jaką jest rolnik, wprowadził konkretne wymogi formalne oraz mechanizmy chroniące przed nieuczciwymi praktykami odbiorców. Warto wiedzieć, na czym one polegają, zanim podpiszesz kolejny kontrakt albo pojedziesz z płodami "pod bramę skupu".
Zapakowałeś towar starannie, zrobiłeś zdjęcia przed wysyłką, nadałeś paczkę zgodnie z regulaminem. Kilka dni później dostajesz powiadomienie: kupujący zgłosił, że paczka była pusta, a platforma automatycznie zwróciła mu pieniądze. Ty zostajesz bez towaru i bez zapłaty, a system traktuje sprawę jako zamkniętą. Czy to naprawdę koniec drogi? Niekoniecznie.

REKLAMA

Wracasz z ogrodu, a spoglądając na płot sąsiada, zauważasz kamerę skierowaną prosto na Twój taras? Albo dowiadujesz się, że sąsiad codziennie filmuje Cię "dla dowodu" smartfonem, gdy tylko wyjdziesz na podwórko? Wielu ludzi myśli, że na swojej posesji mogą robić wszystko, łącznie z monitorowaniem cudzego życia. To błąd, który może kosztować ich kilka tysięcy złotych.
Praca w sądzie lub prokuraturze to często stabilność, ale niekoniecznie wysokie zarobki. Nie jest tajemnicą, że wielu urzędników zastanawia się nad dodatkowym źródłem dochodu, np. korepetycjami, szkoleniami, pracą na zleceniu, czasem własną małą działalnością. Pytanie brzmi: czy w ogóle można, a jeśli tak, to jak to zrobić bezpiecznie, bez ryzyka postępowania dyscyplinarnego czy nawet rozwiązania stosunku pracy?
Skręcona kostka na cardio, uraz od źle skorygowanego przysiadu, upadek na mokrej podłodze przy recepcji. Kontuzje w klubach fitness zdarzają się częściej, niż wielu właścicieli i trenerów chciałoby przyznać. Pytanie, które wtedy pada najczęściej, brzmi: kto za to płaci? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ale da się ją usystematyzować.
Masz 22, 25, może 28 lat. Skończyłaś kurs PMU, robisz zdjęcia na Instagramie, prowadzisz zajęcia fitness albo właśnie wystawiłaś pierwszy produkt na Allegro? Biznes rusza, klienci piszą, a Ty zastanawiasz się, czy w ogóle trzeba coś "prawnie" ogarniać, czy można iść na żywioł. Można, ale krótko. Poniżej lista rzeczy, które warto sprawdzić na starcie, żeby entuzjazm nie zderzył się z pierwszą karą, sporem albo zaległością.
W polskiej kulturze biznesowej utarło się przekonanie, że pracownik przebywający na zwolnieniu lekarskim jest „nietykalny”. Dla przedsiębiorców moment, w którym nielojalny członek zespołu wyczuwając nadchodzące wypowiedzenie lub restrukturyzację nagle przedkłada zaświadczenie o niezdolności do pracy, bywa źródłem frustracji i poczucia bezradności.
Stosowanie monitoringu wizyjnego w gabinetach lekarskich, dentystycznych oraz w innych miejscach udzielania świadczeń zdrowotnych nabiera coraz większego znaczenia, zarówno z perspektywy bezpieczeństwa pacjentów, jak i ochrony personelu oraz mienia. Dla wielu lekarzy oraz lekarzy dentystów nagranie momentu udzielania świadczenia stanowiłoby ważny dowód w sporze z pacjentem. Jednocześnie monitorowanie obrazu i dźwięku jest jedną z bardziej inwazyjnych form przetwarzania danych osobowych.
W dzisiejszych realiach mediacja w sporach medycznych to coś więcej niż tylko sposób na cięcie kosztów czy oszczędność czasu. To przede wszystkim szansa na odzyskanie nici porozumienia między pacjentem a lekarzem w momentach, gdy zaufanie będące fundamentem w tej relacji zostało już nadszarpnięte.
W świecie social mediów granica między hobby a dochodowym biznesem jest cieńsza niż kiedykolwiek. Jeden viralowy film może sprawić, że Twoja skrzynka odbiorcza zapełni się propozycjami współprac od przedstawicieli marek oraz od innych twórców. Jednak za błyskiem lamp i estetycznymi kadrami kryje się twarda rzeczywistość, jak prawo autorskie, podatki, wytyczne UOKiK i skomplikowane kontrakty.
W ostatnim czasie temat zamiany umów zlecenia i B2B na umowę o pracę budzi ogromne emocje. Często „elastyczność” umowy B2B lub zlecenia okazuje się być tylko jednostronna, a zleceniobiorca zmuszony jest do pracy jak etatowiec, nie mając przy tym żadnych przywilejów wynikających z Kodeksu pracy.
Wyobraź sobie, że inwestujesz setki tysięcy złotych w nową infrastrukturę. Prace dobiegają końca, przecinasz wstęgę, a kilka tygodni później pojawiają się pierwsze problemy. Dzwonisz do wykonawcy, powołujesz się na rękojmię, a w odpowiedzi słyszysz: „Będziemy w przyszłym tygodniu”. Tydzień mija, telefon milczy, a usterka dewastuje Twój biznes. Brzmi znajomo?
Żyjemy w erze cyfrowego przyspieszenia. Zlecenia transportowe dogrywamy na giełdach i komunikatorach, szczegóły sesji zdjęciowych ustalamy w mailach, a podwykonawców instruujemy przez SMS-y. Mimo to, gdy dochodzi do sporu o pieniądze, wciąż słyszymy tę samą, błędną linię obrony: „Przecież niczego nie podpisałem, nie ma żadnej umowy”.
Ciężarówka stoi, ładunek czeka, a pracodawca ma problem. Kierowca został zatrzymany i tymczasowo odebrano mu uprawnienia do kierowania pojazdami. Czy możesz zwolnić takiego pracownika z dnia na dzień?
Gong. Adrenalina, szybka wymiana ciosów, unik, kontra. I nagle trzask. Sparing, który miał być rutynowym przygotowaniem do zawodów, kończy się na SOR-ze ze skomplikowanym złamaniem szczęki lub wstrząśnieniem mózgu. Kiedy emocje opadną, pojawia się pytanie: kto za to zapłaci? Czy zawodnik wchodzący na ring „wie na co się godzi” i zrzeka się wszelkich praw?
Poniedziałek rano w sklepie internetowym. Kurier przynosi zwroty z weekendu. Otwierasz paczkę i czujesz to od razu – zapach drogich perfum, a może dymu papierosowego. Na materiale ślad pudru, a metka? Zerwana i niedbale wrzucona do pudełka. Klientka pisze: „Odstępuję od umowy, towar nie spełnia oczekiwań”. Czy jako przedsiębiorca musisz zacisnąć zęby, wyprać towar i zwrócić pieniądze? Czy musisz zwracać 100% ceny za sukienkę, która "przetańczyła" całą noc? Absolutnie nie.
Scenariusz jest zawsze podobny. Wykonawca zapewnia, że „Będzie Pan zadowolony”. Wymarzony remont łazienki miał trwać 3 tygodnie. Po dwóch miesiącach masz skute płytki, krzywe ściany, znikający materiał i wykonawcę, który przestał odbierać telefony po pobraniu trzeciej „zaliczki na klej”. Twoja frustracja sięga zenitu. Chcesz iść na policję i zgłosić oszustwo. Ale czy prokurator w ogóle zajmie się Twoją sprawą? Gdzie przebiega granica między nierzetelnością biznesową a czynem zabronionym?
W dobie Instagrama i TikToka, branża fitness sprzedaje już nie tylko karnety i obietnicę poprawy kondycji i stanu zdrowie, ale przede wszystkim promuje szczególny styl życia. Zdjęcia typu „metamorfoza”, relacje live z zajęć grupowych czy nagrania z treningów personalnych to bardzo skuteczne narzędzia marketingowe każdego trenera i instruktora. Jednak to, co dla trenera jest „contentem”, dla prawnika jest przetwarzaniem danych osobowych. Czy wiesz, że brak profesjonalnej dokumentacji w tym zakresie może Cię kosztować znacznie więcej niż utratę zasięgów?

REKLAMA