REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Budownictwo w dużym stopniu napędza kryzys klimatyczny — zużywa 32 proc. światowej energii i odpowiada za 34 proc. globalnych emisji CO₂. Jest jednym z najbardziej obciążających środowisko obszarów gospodarki. Tymczasem unijna dyrektywa dotycząca charakterystyki energetycznej budynków zakłada, że do 2030 roku standardem mają stać się budynki zeroemisyjne.
Komisja Europejska ostatecznie odrzuciła wariant redukcji emisji CO2 o 95% do 2040 roku. Ale poziom 90% i tak ma niewiele wspólnego ze złotym środkiem. Na ten moment KE udało się więc osiągnąć inny cel – wywołać sporo kontrowersji i opór wobec proponowanej ścieżki. Same dążenia do zeroemisyjności nie są niczym nowym – co więc Bruksela chce powiedzieć, wyznaczając nowy etap? Dlaczego Polskę czekają trudne negocjacje? Na ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie nowego celu redukcji emisji CO2 w UE możemy poczekać nawet rok
Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE) przypomina o obowiązkach sprawozdawczych wynikających z art. 64 ust. 1 ustawy z 12 czerwca 2015 r. o systemie handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych (Dz. U. z 2023 r. poz. 589 ze zm.), które należy wykonać do 31 marca każdego roku.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA