Oliwia Johna
Dołącz do grona ekspertów
Wysokość zadośćuczynienia po wypadku komunikacyjnym nie wynika z żadnej tabeli ani taryfikatora. O kwocie decyduje indywidualna ocena krzywdy: rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, ich trwałość, wiek poszkodowanego, skutki dla jego życia codziennego oraz ewentualne przyczynienie się do szkody. Z tego powodu kwota zaproponowana przez ubezpieczyciela na etapie likwidacji szkody i suma zasądzona później przez sąd mogą się od siebie znacząco różnić.
Ochrona prawna osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych nie zależy wyłącznie od tego, czy uczestniczyły one w zdarzeniu jako kierowcy. Pasażer, pieszy i rowerzysta mogą dochodzić naprawienia szkody na zasadach wynikających z przepisów prawa cywilnego.
REKLAMA
Śmierć bliskiej osoby w wypadku to nie tylko osobista tragedia, ale również zdarzenie wywołujące poważne konsekwencje finansowe dla członków rodziny. Utrata małżonka, rodzica, dziecka czy partnera życiowego może stanowić podstawę do dochodzenia określonych świadczeń pieniężnych od podmiotu odpowiedzialnego za wypadek lub jego ubezpieczyciela. W praktyce roszczenia te najczęściej powstają w związku z wypadkami komunikacyjnymi, wypadkami przy pracy, błędami medycznymi czy innymi zdarzeniami, za które odpowiedzialność ponosi osoba trzecia.
Po wypadku samochodowym koszty nie kończą się wraz z wyjściem ze szpitala. Rehabilitacja, leki, pomoc przy codziennych czynnościach czy utrata części dochodów mogą obciążać budżet przez lata. Dlatego prawo przewiduje rentę odszkodowawczą, czyli regularne świadczenie wypłacane najczęściej przez ubezpieczyciela sprawcy.
REKLAMA
Od wypadku minęło pięć, dziesięć lub kilkanaście lat. Czy po takim czasie można jeszcze dochodzić odszkodowania lub zadośćuczynienia? W wielu przypadkach tak. Sam upływ czasu od zdarzenia nie wystarcza bowiem do stwierdzenia, że roszczenie jest już przedawnione.
