Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Aleksandra Bielicka

Dołącz do grona ekspertów
Aleksandra Bielicka

Prawnik, specjalista w zakresie prawa konsumenckiego, cywilnego i handlowego.

Prawnik, posiada kilkuletnie doświadczenie z zakresu prawa konsumenckiego i ochrony konkurencji. Ekspert interesuje się również obrotem gospodarczym i  prawem spółek prawa handlowego.

 

Przeprowadzam remont domu polegający na ociepleniu budynku oraz położeniu nowych tynków. Wynająłem firmę wykonującą tego typu prace, jednak materiały do wykonania elewacji dostarczyłem sam. Po otynkowaniu 3 ścian w elewacji zaczęły występować wady. Po zbadaniu sprawy okazało się, że dostarczone przeze mnie materiały nie nadawały się do położenia na zastosowane materiały ocieplające budynek. Czy mimo mojego błędu mogę pociągnąć do odpowiedzialności wykonawcę?
Jestem w trakcie budowy domu jednorodzinnego. Kiedy mniej więcej połowa prac była już wykonana w czasie deszczowej pogody okazało się, że dach przecieka w miejscach gdzie powinien być już całkiem szczelny. Zwróciłem na to uwagę wykonawcy lecz ten nie wyraził większego zainteresowania problemem. Obawiam się, że prace wykonywane są w sposób nieprawidłowy i zaczynam tracić zaufanie do wykonawcy. Co mogę zrobić w takiej sytuacji?
Skorzystałam z usług szewca szyjącego buty ślubne na zamówienie. Przedstawiłam projekt i wspólnie z szewcem ustaliłam całkowity koszt wykonania butów. Przy odbiorze spotkała mnie niemiła niespodzianka, gdyż szewc kazał mi zapłacić o 100 zł więcej ze względu na konieczność wykonania dodatkowych prac. Czy można w ten sposób podnieść cenę?
Niedawno oddałam buty do szewca. Naprawa polegała na przyklejeniu podeszwy do butów. W zeszłym tygodniu jedna podeszwa znów się odkleiła mimo iż obuwie użytkowałam w normalny sposób. Czy mogę reklamować tego typu usługę w taki sam sposób jak reklamuje się towar u sprzedawcy?
Jestem właścicielką mieszkania w bloku spółdzielczym. Ostatnio zdarzyła się dość długa przerwa w dostawie wody. Rachunki płacę regularnie, nie zauważyłam też żadnej awarii w okolicy. Gdy zadzwoniłam do przedsiębiorstwa wodociągowego poinformowano mnie, że spółdzielnia zalegała z płatnościami co powodowało wstrzymanie dostaw wody. Czy fakt , że ja reguluję opłaty mieszkaniowe w terminie nie ma w takiej sytuacji znaczenia?
Miesiąc temu oddałam kurtkę skórzaną do renowacji w pralni. Gdy udałam się po odbiór kurtki okazało się, że nie ma jej obecnie na terenie pralni i najprawdopodobniej zaginęła. Uzyskałam informację, że pralnia w takiej sytuacji może zwrócić mi co najwyżej 10 krotność opłaty, którą poniosłam za wykonanie usługi. Takie ograniczenie odpowiedzialności przewiduje regulamin pralni. Zaproponowana przez pralnię kwota jest nieadekwatna do wartości zgubionej rzeczy. Jakie są moje prawa?
Oddałem do pralni chemicznej marynarkę. Na ubraniu było kilka plamek i na ich usunięciu najbardziej mi zależało, o czym poinformowałem obsługę palni. Przy odbiorze marynarki okazało się, iż plamy nie zniknęły, a wręcz znacznie się powiększyły. Dodatkowo podszewka uległa całkowitemu zniszczeniu. Złożyłem reklamację, w której domagałem się zwrotu wartości marynarki. Obsługa pralni odrzuciła moją reklamację tłumacząc się, że ubranie zostało wyczyszczone zgodnie z zaleceniami producenta określonymi na metce. Czy w takiej sytuacji rzeczywiście nie przysługują mi żadne prawa?
Wyjeżdżając na urlop liczymy na odpoczynek od dnia codziennego i związanego z nim stresu. Gdy na miejscu okazuje się, że hotel, w którym nas zakwaterowano, w ogóle nie przypomina 5-gwiazdkowej rezydencji wybranej przez nas z katalogu biura podróży, a zamiast widoku na morze za oknem rozciąga się hałaśliwa ulica, jesteśmy źli i sfrustrowani. Czy w takiej sytuacji możemy domagać się czegoś więcej niż odszkodowania za nieprawidłowo wykonane zobowiązanie?
Podróbki od lat królują na bazarach i ulicznych straganach. Wraz z rozwojem internetu towary imitujące produkty znanych marek wkroczyły także do e-sklepów oraz portali aukcyjnych. Konsument nabywający towary w Internecie w większym stopniu narażony jest na niebezpieczeństwo kupna podróbki, niż ma to miejsce w zwykłym sklepie. Sprawdź, czego możesz się domagać, gdy zakupiony drogi sprzęt grający, kosmetyk czy element garderoby okaże się nie produktem oryginalnym a jedynie jego imitacją.
Miesiąc temu kupiliśmy z mężem telewizor na raty. Gdy podpisywaliśmy umowę kredytu konsultant informował nas, że jest to tzw.” kredyt 0%” i posiada bardzo korzystne warunki spłaty. W domu jeszcze raz przeanalizowałam umowę kredytu. Okazało się, że kredyt jest ubezpieczony, co oznacza, że miesięczne koszty kredytu wzrastają o składkę ubezpieczenia. Ostatnio słuchałam w radiu audycji na temat kredytów konsumenckich i z tego co pamiętam, prowadzący program mówił, że ubezpieczenie kredytu nie jest obowiązkowe. Czy jest to prawda i tym samym mogę nie zgadzać się na z ubezpieczenie kredytu?
Każdego dnia stykamy się z reklamą, czy to w postaci ogromnego plakatu, wręczonej nam ulotki czy też w formie gazetki dostarczonej pocztą. Firmy prześcigają się w promocjach w celu zwabienia jak największej ilości klientów. Jednak czy na podstawie przeczytanej reklamy możemy domagać się sprzedaży określonego towaru w promocyjnej cenie?
Miesiąc temu otrzymałam pocztą słownik współczesnej polszczyzny. Nigdzie jednak nie zamawiałam takiej przesyłki. Do książki dołączona była ulotka z informacja, że wybrano mnie spośród wielu klientów wydawnictwa i w ramach promocji przesyłają mi swoją najnowszą pozycję. Ucieszyłam się z tego prezentu i zapomniałam o sprawie. Wczoraj otrzymałam list z wydawnictwa, w którym wzywają mnie do zapłaty za słownik kwoty 59,99 zł. Czy taka praktyka jest dozwolona przez prawo i rzeczywiście muszę zapłacić za niezamówiony towar?