REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Wielu klientów odruchowo macha ręką przy kasie: „Nie trzeba paragonu”. Sprzedawca odkłada go na bok, kolejka rusza dalej, sprawa wydaje się zamknięta. Tyle że to pozorna oszczędność czasu, która może mieć bardzo realne konsekwencje. Ministerstwo Finansów od lat alarmuje: paragon to nie bezwartościowy papierek, lecz dokument, który chroni i państwo, i konsumenta. A jego brak potrafi zaboleć – czasem nawet na kilkaset tysięcy złotych.
Koniec papierowych paragonów. Teraz potwierdzają dokonanie zakupu, a dla właścicieli sklepów są dowodem, iż dokonując sprzedaży nie unikają płacenia VAT. Ważne są więc dla obu stron transakcji a są narzędziem kontroli dla fiskusa. skoro jednak zdecydował on się na obowiązkowe e-faktury, idzie krok dalej i wprowadza obowiązek cyfrowych paragonów. Czy nie skomplikuje on robienia zakupów?
W 2025 roku ma ruszyć akcja informacyjna promująca e-paragony. Tak zapowiedział szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda. Dodał, że funkcja ta umożliwia przesłanie paragonu z kasy fiskalnej sklepu na aplikację klienta w telefonie.
Już kilkaset firm w Polsce, od maja 2022 roku wystawia miesięcznie miliony elektronicznych dokumentów fiskalnych, jakimi są eparagony. Jest to możliwe dzięki nowelizacji ustawy o VAT z marca 2020 roku. Według badań firmy Deloitte aż 70 procent Polaków chce korzystać z eparagonów. Cenią oni przede wszystkim trwałość dokumentów i wygodę, kładąc również nacisk na bezpieczeństwo danych. Jednocześnie korzyści dla przedsiębiorców oraz uniwersalność rozwiązania sprawiają, że baza klientów i partnerów dynamicznie rośnie, upowszechniając nowy standard rynkowy. Pionierem usługi jest Platforma Detalistów, twórca HUB-u eparagony.pl, który jest rozwijany już od pięciu lat.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA