Kategorie

Kredyty walutowe

W ostatnich dwóch miesiącach do nowo utworzonego wydziału dla frankowiczów wpłynęło ponad 6,4 tys. pozwów. Z tego prawie 3 tys. przesunięto z innych wydziałów. Z czego wynika wzrost liczby pozwów?
Kredyty we frankach. Złożyłem pozew przeciwko bankowi o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału z rat zapłaconych przez okres spłaty kredytu - poinformował PAP prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak.
Pozwy dotyczące kredytów frankowych coraz częściej mogą dotyczyć zwrotu wszystkich kwot, jakie klient zapłacił na rzecz pozwanego banku przez cały okres kredytowania. Wcześniej było to ostatnie 10 lat. Czy frankowicze odzyskają od banków jeszcze więcej?
Izba Cywilna Sądu Najwyższego odroczyła bez terminu posiedzenie ws. kredytów walutowych. Paulina Piekarska z E-kancelarii wyjaśnia, czy niepewność prawna wpływa na kredytobiorców i zawieranie ugód z bankami? Zapraszamy do słuchania podcastu
Uchwała SN w sprawie kredytów frankowych. Po pięciogodzinnych obradach, Izba Cywilna Sądu Najwyższego odroczyła 11 maja 2021 r. posiedzenie w sprawie pytań dotyczących sporów o kredyty powiązane kursem CHF. SN uznał, że w pierwszej kolejności zapozna się ze stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich, Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznika Finansowego, oraz Rzecznika Praw Dziecka. W terminie 30 kolejnych dni, Instytucje te mają przedstawić swoje stanowisko. Po tym czasie, Izba dokona analizy każdego z tych stanowisk i dopiero następnie, wyda uchwałę. Termin posiedzenia w tej sprawie, nie jest znany.
Kredyty frankowe. 29 kwietnia 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok, w którym orzekł, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie dotyczącej kredytu indeksowanego we franku szwajcarskim podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana przez sąd krajowy.
Orzeczenie TSUE z 29 kwietnia będzie mieć kluczowy wpływ na kwestię przedawnienia roszczeń banków za korzystanie z kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy - wskazuje mec. Barbara Garlacz.
Wyrok SN w sprawie kredytów walutowych. Termin posiedzenia całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w sprawie przedstawionych przez I prezes SN Małgorzatę Manowską zagadnień prawnych dotyczących kredytów walutowych został zmieniony z 13 kwietnia na 11 maja 2021 r. - poinformował w piątek 9 kwietnia zespół prasowy SN.
Kredyty frankowe - czy ugoda z bankiem się opłaca? Zmiany warunków umowy kredytowej proponowane przez banki w ramach ugody nie są najkorzystniejszą opcją dla kredytobiorców. Koncentrują się na zminimalizowaniu strat instytucji, a nie na interesie ich klientów. Przykładowe wyliczenia E-Kancelarii pokazują, że rozwiązanie problemu w procesie sądowym pozwala zyskać nawet kilkaset tysięcy zł.
Zmiany warunków umowy kredytowej proponowane przez banki w ramach ugody nie są najkorzystniejszą opcją dla frankowiczów. Koncentrują się na zminimalizowaniu strat instytucji, a nie na interesie ich klientów.
Kredyty we franku - uchwała SN. Sąd Najwyższy zmienił datę posiedzenia z 25 marca na 13 kwietnia br. na którym Sąd rozpozna wniosek Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2021 r. w sprawie rozbieżności w wykładni przepisów prawa występujących w orzecznictwie sądów powszechnych, na gruncie kredytów powiązanych kursem franka szwajcarskiego. Jak poinformował SN, przesunięcie spowodowane jest pobytem w szpitalu pierwszej prezes SN prof. Małgorzaty Manowskiej, która ma prowadzić to posiedzenie. Czy warto czekać z pozwem do czasu wydania owej uchwały?
Kredyt we franku 2021. Posiadacze kredytów hipotecznych indeksowanych, czy denominowanych we franku szwajcarskim (tzw. frankowicze) przez lata oszczędzali dziesiątki tysięcy złotych na kredytach względem hipotek złotówkowych, by po zmianie kursu często dopłacać do interesu. Teraz dla frankowiczów pojawiają się nowe możliwości. Temat ten dość niespodziewanie wrócił na pierwsze strony gazet. Powodem jest kolejna próba zorganizowania ugód pomiędzy bankami a kredytobiorcami. Tym razem zamieszanie spowodowane jest przez Komisję Nadzoru Finansowego, ale nie brakuje innych aktorów w tej historii. Co chcą osiągnąć frankowicze, a co banki?
Klienci banków, którzy mają kredyty frankowe, powinni poczekać na stanowisko Sądu Najwyższego, które ma być wyrażone 25 marca w kompleksowej uchwale Izby Cywilnej. Jakie będzie stanowisko SN? Co zmieni się w zakresie ugód dla frankowiczów?
Ugody z frankowiczami. Sąd Najwyższy 25 marca 2021 r. uchwałą całej Izby Cywilnej przesądzi o tym, czy jest miejsce na ugody z frankowiczami; ważne dla tego procesu będzie też podejście regulatorów do banków, które z powodów kosztów frankowych przejściowo nie będą spełniać wymogów kapitałowych - ocenia analityk DM Citi Handlowy Andrzej Powierża.
Obecnie bardzo wielu klientów pyta nas, czy po tym jak spłacili kredyt we frankach, EURO czy USD w dalszym ciągu mogą walczyć o unieważnienie kredytu i odzyskać pieniądze. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – tak, w przypadku gdy spłacony został już kredyt nadal możemy pozwać Bank o zwrot nadpłaconych pieniędzy.
W pierwszych miesiącach 2019 roku media w Polsce sugerowały, że stopa WIBOR może zostać zupełnie zlikwidowana. To niezwykle ważna kwestia dla kredytobiorców, bowiem na stopie WIBOR opiera się oprocentowanie kredytów mieszkaniowych spłacanych przez 1,8 mln polskich gospodarstw domowych. Potem sprawa rzekomej likwidacji WIBOR-u zeszła na dalszy plan. Ale nadal pojawiają się pytania, czy oprocentowanie kredytów mieszkaniowych oraz sposób jego wyznaczania faktycznie ulegnie dużym zmianom w najbliższym czasie? Ten temat dotyczy oczywiście także blisko półmilionowej grupy rodzin oraz singli posiadających kredyty mieszkaniowe rozliczane we franku szwajcarskim i euro. Wcześniejsze zapowiedzi zmian dotyczyły bowiem również innych stóp międzybankowych niż WIBOR. Przykładem są stopy LIBOR EUR oraz LIBOR CHF, na których opiera się oprocentowanie „hipotek” z waloryzacją do franka szwajcarskiego i euro.
Do Rzecznika Finansowego wpłynęło prawie 100% więcej wniosków o interwencję ws. związanych z rynkiem bankowo-kapitałowym. Wzrost ten dotyczy pierwszego półrocza br. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Największy wpływ na to miały spory dot. niewłaściwego rozliczenia wcześniej spłaconych kredytów.
Nawet 3-4 lata trwa rozpoznanie sprawy w stołecznym sądzie w pierwszej instancji, a 2 lata – w apelacji. W pozostałych miastach jest niewiele lepiej. Natomiast sami sędziowie przekonują, że zawsze działają bez zbędnej zwłoki. Z kolei prawnicy zwracają uwagę na nadmierną skłonność do rozpoznawania wniosków dowodowych. Do tego na opinię biegłego trzeba czekać nawet rok. Światełko w tunelu dają wprowadzone w 2019 r. nowe regulacje w procedurze cywilnej, które mogą przyspieszyć procesy, na co liczą kredytobiorcy. Są też głosy, że korzystna byłaby obowiązkowa mediacja. Jednak eksperci studzą emocje. Kluczowa sprawa, czyli oczekiwane jednolite orzecznictwo, nie tak szybko się u nas wykształci. A tylko to może dać gwarancję, że sprawy będą rozstrzygane w zbliżony i szybki sposób.
Po wyroku TSUE w sprawie Dziubak C-260/18, w którym TSUE zakazał uzupełnienia umowy kursem średnim NBP, banki wciąż szukają furtki, aby ominąć ten wyrok. Pomóc w realizacji tej strategii mają trzy pytania, które zostały zadane do TSUE przez sądy polskie: pytanie nr 2 zadane przez Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie C-19/20 oraz dwa pytania zadane przez Sąd Rejonowy dla Warszawy – Woli w sprawie II C 1357/17.
Liczba frankowiczów wnoszących pozwy do Sądów przeciwko bankom stale rośnie. Głównym założeniem wytaczanych powództw jest unieważnienie umów kredytowych z uwagi na zawarte w umowach klauzule abuzywne, dzięki czemu - po uzyskaniu korzystnego rozstrzygnięcia - kredytobiorcy nie będą musieli już spłacać kredytu. Coraz więcej osób zainteresowanych jest także zaprzestaniem spłaty uciążliwego kredytu już w trakcie trwania procesu. Takim rozwiązaniem jest instytucja zabezpieczenia powództwa.
1 stycznia 2020 roku w życie weszła nowelizacja ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy (tzw. prezydencka ustawa frankowa). Projekt ustawy wpłynął do Sejmu w połowie 2017 roku, a w lipcu 2019 r. Prezydent RP podpisał ustawę. Po niemal półrocznym vacatio legis zaczęły obowiązywać przepisy zmieniające zasady udzielania wsparcia finansowego z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy jej głównym celem jest zmiana mechanizmu zapewnienia wsparcia finansowego osobom, które na skutek obiektywnych okoliczności znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, a jednocześnie są zobowiązane do spłaty rat kredytu mieszkaniowego stanowiącego znaczne obciążenie dla ich budżetów domowych.
Zdaniem Rzecznika Finansowego żądanie przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu przez sąd umowy kredytu nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Rzecznik z urzędu przedstawił istotny pogląd w przełomowej sprawie „frankowiczów”.
Znaczenie i skutki wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Dziubak (C-260/18) dla frankowiczów i kredytobiorców posiadających kredyty w innych walutach obcych omawiają eksperci z kancelarii prawniczej Rachelski & Wspólnicy. Eksperci zauważają, że powołując się na tezy tego wyroku można analogicznie kwestionować umów kredytowych waloryzowanych kursem innej waluty obcej – na przykład euro.
Wyrok TSUE z 3 października 2019 r. dotyczący kredytów indeksowanych do walut obcych, mimo że dotyczy w istocie bardzo szczegółowego problemu prawnego, już ma i będzie miał unikatowe wręcz skutki, w tym oczywiście polityczne, a może nawet wyborcze. W istocie jest nokautującym ciosem dla bardzo wpływowego układu polityczno-biznesowo-medialnego, wywołanym zresztą na życzenie samych zainteresowanych. Dlaczego? Zaraz wytłumaczę, choć problem jest drażliwy, a liberalna poprawność nakazuje go przemilczeć.
3 października 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (TSUE) orzekł, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Zdaniem TSUE jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów.
Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczy wyłącznie kredytów, w odniesieniu do których sąd krajowy (np. polski) stwierdzi wcześniej abuzywność (tj. zawarcie w umowie kredytowej niedozwolonych - w świetle art. 385(1) Kodeksu cywilnego- postanowień) - powiedział prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz. Ma on nadzieję, że nie dojdzie do "absurdalnego uprzywilejowania" kredytobiorców.
Według ekspertów jest szansa, aby kredyty frankowe spłacać w złotówkach. Wskazany jest jednak pośpiech.
W sierpniu 2017 roku prezydent złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy z 2015 roku o wsparciu kredytobiorców, znajdujących się w trudnej sytuacji, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy (czyli jedynej ustawy dotyczącej kredytobiorców, która weszła w życie). Projekt stwarza nowe, większe możliwości uzyskania takiego wsparcia. Rząd pozytywnie ustosunkował się o tego projektu.
Coraz częściej słyszymy o wzroście korzystnych wyroków na rzecz frankowiczów. Wygląda na to, iż – przynajmniej na szczeblu sądów powszechnych – większą wagę przykłada się do interesu zwykłego Kredytobiorcy w starciu z ogromnymi podmiotami finansowymi.
22 lipca zaczęły obowiązywać nowe przepisy o kredycie hipotecznym. Teraz kredyt może być udzielany tylko w walucie, w której konsument uzyskuje większość dochodów.
Jak wiemy Kancelaria Prezydenta skierowała do Sejmu projekt ustawy o zwrocie frankowiczom kwot, które odpowiadają części tzw. spreadów, czyli bezprawnie pobranych „marż” z tytułu sprzedaży nieistniejących w tych bankach walut przy okazji udzielania i spłaty tych kredytów. Jak swego czasu stwierdził publicznie wiceprezes Związku Banków Polskich – banki „miały franki”, ale tylko „w sensie księgowym”: czyli im wolno z zyskiem sprzedawać zapisy księgowe.
Od 22 stycznia 2015 ro Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) zamiast wypłacać odsetki, będzie pobierał opłaty od depozytów. Co to oznacza? Dzięki takim działaniom Bank Centralny chce zatrzymać aprecjację franka i utrzymać kurs wymiany na poziomie 1,2 za euro.
Koszt kredytu walutowego można obniżyć kupując walutę we własnym zakresie. Unikamy wtedy pośrednika w postaci banku i tym samym zmniejszamy koszt kredytu walutowego. Obcą walutę można kupować w internetowych serwisach wymiany walut. Przeczytaj, co trzeba wiedzieć na ten temat.
Kredyt we franku znowu może zacząć spędzać sen z powiek osobom zadłużonym w tej walucie. Nie bez wpływu na kredyty we frankach pozostała trudna sytuacja finansowa Cypru. Niestety wszelkie podwyżki kursu waluty nie są wykluczone. Jaki wpływ na kredyty we franku mają problemy w eurostrefie?
Wprowadzenie euro w Polsce wpłynie na obniżenie oprocentowania kredytów hipotecznych w rodzimej walucie. Tańsze kredyty mieszkaniowe mogą wpłynąć również na zwiększenie dostępności mieszkań, a tym samym także na ich ceny. Przeczytaj, jaki wpływ na polską mieszkaniówkę i kredyty mieszkaniowe może mieć wprowadzenie euro.
Kantory internetowe stają się w Polsce coraz bardziej popularne. Kupno waluty w kantorze internetowym jest tańsze niż w tradycyjnym. Obecnie w Polsce działa 20 kantorów internetowych.
Spłacający kredyt we frankach mogą odetchnąć z ulgą – rata kredytu hipotecznego w szwajcarskiego walucie jest obecnie najniższa od czerwca 2011 roku.
Jakie plusy dla kredytobiorców wynikają z ustawy antyspreadowej? Ze zmian w prawie korzysta nawet 50% kredytobiorców, którzy wzięli kredyt w euro lub we franku. Dzięki ustawie antyspreadowej udało się zmniejszyć wysokość rat.
Raty kredytów w euro zmalały o 9%, mimo że Europejski Bank Centralny nie zmienił wysokości stóp procentowych. Dlaczego raty kredytów w euro są niższe?
Kredyty mieszkaniowe są coraz droższe. To wynik rosnących marż i spadającej zdolności kredytowej. Czy kredyty mieszkaniowe jeszcze zdrożeją?
Kredyty w euro są powoli wycofywane z ofert większości banków i tylko najlepiej zarabiający mają dostęp do kredytowania w europejskiej walucie. Co dalej z kredytami w euro? Czy znikną z rynku podobnie jak kredyty we franku szwajcarskim?
Podwyżki marż dotyczą nie tylko kredytów w euro, lecz także kredytów złotowych. Które banki zdecydowały się na podwyżki? Jak wygląda sytuacja na rynku kredytów hipotecznych?
Mniejsze raty kredytów we franku to dobra wiadomość dla zadłużonych w szwajcarskiej walucie. Banki nie zmieniły wysokości spreadu, ale większość instytucji obniżyła kursy walut.
W 2012 r. dostaniesz kredyt hipoteczny tylko w złotówce. Dostęp do kredytów będzie utrudniony, co wynika ze zmian wprowadzonych przez Komisję Nadzoru Finansowego.
Kredyt Bank nie udzieli już kredytu w euro – taka informacja pojawiła się w komunikacie prasowym na stronie banku. Od 2 stycznia 2012 r. zainteresowani kredytem hipotecznym będą mogli zadłużyć się w Kredyt Banku tylko w polskiej walucie.
Jaki był dla kredytobiorców rynek hipoteczny w 2011 r.? Które wydarzenia wpłynęły na kredyty najbardziej? Przeczytaj poniższy raport.
W 2012 r. nie będzie kredytów w euro? Spadająca zdolność kredytowa może pozbawić większość zainteresowanych szansy na kredyt walutowy. W którym banku jeszcze dostaniemy kredyt w euro?
W 2012 r. wygrają kredyty w złotych. Kredyty walutowe znacznie stracą na popularności. Jakie jeszcze zmiany na rynku kredytów hipotecznych przyniesie 2012 r.?
Czy dostaniesz kredyt hipoteczny w 2012 r.? Zmiany w prawie bankowym (Rekomendacja S) ograniczą zdolność kredytową o blisko 7%. Kredyty walutowe już teraz znikają z oferty banków.
Czy w 2012 r. banki przestaną oferować kredyty walutowe? Już teraz kredyt we franku jest właściwie niedostępny, a kredyt w euro znika z oferty większości banków.