„Odziedziczyłam mieszkanie po babci, czy jak je sprzedam muszę zapłacić podatek?” „Sprzedaż mieszkania dziadka – co zgłosić do Urzędu Skarbowego?” „Czy sprzedając dom rodzinny ze spadku muszę płacić podatek?”
Te i mnóstwo podobnych pytań, pojawia się na wielu forach i portalach internetowych. Podatnicy zdają sobie często sprawę, iż nie mogą sprzedać mieszkania przez jakiś czas, że mogą je przeznaczyć na określone cele... Niestety, wiedza ta często jest bardzo ogólna i bywa, że zupełnie nieaktualna. Dlatego jeżeli planujemy sprzedaż nieruchomości i chcielibyśmy skorzystać ze zwolnienia podatkowego, to aby nie narazić się na odpowiedzialność karnoskarbową i nieprzyjemności finansowe, należy poznać ich aktualne zasady, wynikające bezpośrednio z aktów prawnych.
Tak zwana „ulga mieszkaniowa”, czyli zwolnienie z PIT przychodu ze zbycia nieruchomości mieszkalnej przed upływem 5 lat od jej nabycia, niezmiennie rodzi liczne spory. Wynika to zarówno z wciąż niedoskonałej regulacji, jak i faktu, ze dotyczy ona bardzo licznej (w porównaniu z innymi), wręcz powszechnej kategorii podatników. Dyrektor KIS wydał ostatnio nową interpretację łagodzącą jeden z aspektów jej stosowania. Czy na pewno?
Jak wynika z przepisów ustawy o PIT, nie jest objęte niezwiązane z wykonywaniem działalności gospodarczej zbycie ruchomości, jeśli od czasu jej nabycia upłynęło 6 miesięcy. W przypadku nieruchomości lub ich części oraz udziału w nieruchomości okres ten wynosi 5 lat od zakończenia roku kalendarzowego, w którym nastąpiło ich nabycie. Skąd więc żądanie 19% podatku, jeżeli małżeństwo nabyło nieruchomość nie 5, a 9 lat przed sprzedażą? Trwający 3,5 roku spór podatnika z fiskusem zakończył się przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż wymóg złożenia oświadczenia w sprawie ulgi meldunkowej należy interpretować w sposób niesformalizowany. Tym samym podzielił stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, iż skoro w przepisach podatkowych nie określono ani treści, ani też formy, w jakiej należy złożyć oświadczenie, to w dorozumiany sposób można za nie uznać np. akt notarialny przekazywany organom podatkowym za pośrednictwem notariuszy.
Podatnik, który ma pieniądze, może sprzedawać i kupować nieruchomości przed upływem pięciu lat od nabycia, nie płacąc podatku dochodowego. Gorzej ma ten, kto – by poprawić warunki lokalowe – zamienia mieszkanie w kredycie na większe. Ulga mieszkaniowa sprzyja bogatym, inwestującym w kolejne lokale, a dyskryminuje osoby mniej majętne.
Prawo do ulgi w podatku przysługuje, jeśli pieniądze ze sprzedaży nieruchomości zostaną przeznaczone na spełnienie „własnych potrzeb mieszkaniowych” podatnika. Oznacza to sytuację, kiedy podatnik kupuje, buduje czy remontuje nieruchomość, której jest właścicielem. Nie skorzysta z ulgi, jeśli pieniądze są przeznaczone na zakup, remont czy budowę nieruchomości, która należy do kogoś innego – nawet bliskiego, mimo że podatnik w takiej nieruchomości będzie mieszkał.
Dochód ze sprzedaży nieruchomości, która znajdowała się w posiadaniu podatnika krócej niż 5 lat, podlega opodatkowaniu. Podatku można jednak uniknąć, jeżeli w ciągu 2 lat od sprzedaży uzyskany dochód przeznaczony zostanie na wydatki związane z własnymi potrzebami mieszkaniowymi, czyli m.in. na remont, budowę, rozbudowę budynku czy lokalu, ale także na zakup gruntu pod budowę. Przy czym przy zakupie gruntu pod budowę pojawia się problem, kiedy ta budowa ma się rozpocząć.