REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Zbliża się początek roku akademickiego więc studenci szukają intensywnie mieszkań (pokojów) do wynajęcia. Pierwszy czynsz, opłaty administracyjne, media, kaucja, ubezpieczenie, a czasem też prowizja pośrednika – na taki zestaw kosztów powinien być gotowy student. Nawet w przypadku wynajmu pokoju kwoty te sumują się do kilku tysięcy złotych. W Warszawie czy Gdańsku mogą to być około 3 tysiące złotych, a w Łodzi czy Poznaniu ponad 2 tysiące. Wynajem całego mieszkania jedno- lub dwupokojowego może wymagać nawet ponad dwa lub nawet trzy razy większego budżetu.
Wynajem pokoju podlega wszystkim regulacjom wynikających z ustawy o ochronie praw lokatorów. Wskazuje na to zarówno analiza przepisów, jak i ratio legis ustawy, czyli ochrona praw lokatorskich. Najem pokoju często bywa powiązany z używalnością powierzchni wspólnych (m.in. kuchni oraz łazienki). W takim przypadku, wspomniane powierzchnie nie zostają wynajęte. Trzeba sprawdzić, jak została uregulowana kwestia odpowiedzialności za szkody w nich. Wynajem pokoju obecnie jest bardziej ryzykowny ze względu na mocną pozycję rynkową właścicieli mieszkań. Najemcy powinni zatem uważnie czytać podsuwane im umowy. Przykładem jednego z „haczyków” są zasady solidarnej odpowiedzialności za szkody w łazience lub kuchni.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA