REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Rewolucja na rynku pracy! Rząd rusza z pilotażem 4-dniowego tygodnia pracy – firmy dostaną nawet 1 mln zł wsparcia

Rządowy pilotaż krótszego tygodnia pracy rusza już w 2026 roku. Firmy, które zdecydują się przetestować czterodniowy tydzień lub skrócony dzień pracy, mogą liczyć na dofinansowanie nawet do 1 mln zł
Rządowy pilotaż krótszego tygodnia pracy rusza już w 2026 roku. Firmy, które zdecydują się przetestować czterodniowy tydzień lub skrócony dzień pracy, mogą liczyć na dofinansowanie nawet do 1 mln zł
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

Rządowy pilotaż krótszego tygodnia pracy rusza już w 2026 roku. Firmy, które zdecydują się przetestować czterodniowy tydzień lub skrócony dzień pracy, mogą liczyć na dofinansowanie nawet do 1 mln zł. Celem programu jest poprawa jakości życia pracowników, wzrost efektywności i przygotowanie rynku pracy na zmiany technologiczne.

rozwiń >

Rząd uruchamia pilotaż krótszego tygodnia pracy. Zainteresowane wzięciem w nim udziału firmy będą się mogły ubiegać o wsparcie finansowe ze strony rządu. Politycy Nowej Lewicy, którzy są pomysłodawcami testu tego rozwiązania, przekonują, że finalnie zyskają na nim wszyscy, zarówno pracownicy, jak i pracodawcy, a ostrzeżenia o spodziewanych problemach gospodarki są mocno przesadzone.

REKLAMA

REKLAMA

Rząd rusza z pilotażem – nawet 1 mln zł wsparcia dla firm

– Polska gospodarka, tak jak gospodarka światowa, jest już gotowa na rozwiązania, które mają na celu skrócenie tygodnia pracy przy zachowaniu pensji. Pamiętamy wszyscy z historii, jak 100 lat temu lewica, socjaldemokracja wprowadzała ośmiogodzinny dzień pracy, wtedy także podnoszono larum, że to uderzenie w gospodarkę, przedsiębiorców, rozwój gospodarczy. Dzisiaj nikt nie neguje ośmiogodzinnego dnia pracy. Co więcej, kilkadziesiąt lat temu w Polsce pracowaliśmy w soboty. Kiedy znosiliśmy ten obowiązek, również podnosiły się głosy, że być może będzie to niekorzystne dla gospodarki. Gospodarka się rozwija, ma się dobrze, a w krajach, gdzie wprowadza się tego typu rozwiązania, naprawdę wszyscy sobie to chwalą – mówi agencji Newseria Krzysztof Śmiszek, europoseł z Nowej Lewicy. – Wiele strachów, które produkuje strona konserwatywno-liberalna, tak naprawdę nigdy się nie ziszcza. Nigdy się nie spełniły te hiobowe zapowiedzi, że gospodarka runie czy będzie miała gorszy rozwój.

Zaproponowany przez resort rodziny i pracy pilotaż to pierwsza tego typu inicjatywa w naszej części Europy. Ministerstwo chce zachęcić firmy do testowania u siebie skróconego czasu pracy, w różnych konfiguracjach, dostosowanych do specyfiki danej branży czy organizacji. Jak podkreślono, nie jest to kwestia, którą można narzucić pracodawcom odgórnie, stąd pomysł pilotażu. Mogą w nim wziąć udział przedsiębiorcy, jednostki samorządowe, fundacje, stowarzyszenia, związki zawodowe. Te organizacje będą się mogły ubiegać o finansowe wsparcie rządu – maksymalna wartość na jeden projekt pilotażowy to 1 mln zł, a koszt projektu w przeliczeniu na jednego pracownika objętego pilotażem nie może przekroczyć 20 tys. zł. Pieniądze te pracodawcy będą mogli przeznaczyć albo na koszty merytoryczne, np. ekspertyzy dotyczące wdrożenia skróconego czasu pracy czy badania oczekiwań pracowników, na szkolenia dla nich lub dofinansowanie ich wynagrodzeń, albo na koszty obsługi, czyli m.in. informowanie, promocję i koordynację, ocenę i rozliczenie projektu. Dofinansowanie pochodzi z rezerwy Funduszu Pracy – kwota przeznaczona na realizację pilotażu w 2025 roku to 10 mln zł, a łączny budżet na kolejne lata to 50 mln zł.

REKLAMA

Lewica: Skrócenie tygodnia pracy to cywilizacyjny skok

– Lewica proponuje dwa alternatywne rozwiązania. To czterodniowy tydzień pracy albo skrócenie dnia pracy do siedmiu bądź sześciu godzin. Pamiętajmy, że są takie kraje jak Francja, gdzie krótszy tydzień pracy, nie 40-godzinny, ale 35-godzinny, obowiązuje, gospodarka francuska sobie to chwali, pracownicy i pracodawcy francuscy sobie to chwalą. Pani Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, ministra pracy, rodziny i polityki społecznej, proponuje bardzo powolny, aczkolwiek systematyczny proces dochodzenia do tych rozwiązań. Najpierw stworzono specjalny fundusz, 10 mln zł dla tych firm, które zdecydują się wziąć udział w pilotażu, jeśli rezultat tego działania okaże się pozytywny, będziemy proponować dalsze skracanie tygodnia pracy już na poziomie ustawowym – zapowiada Krzysztof Śmiszek.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Kto może wziąć udział w programie? Oto warunki

Nabór wniosków do pilotażu rozpocznie się 14 sierpnia i potrwa do 15 września br. Lista projektów rekomendowanych do realizacji zostanie ogłoszona miesiąc później. Testowanie rozwiązania ma się rozpocząć od 1 stycznia 2026 roku i trwać rok. Wśród warunków, jakie musi spełnić pracodawca, są m.in.:

  • zatrudnianie co najmniej 75 proc. pracowników na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę,
  • utrzymanie zatrudnienia na poziomie nie niższym niż 90 proc. stanu początkowego określonego we wniosku oraz
  • utrzymanie wynagrodzeń pracowników biorących udział w projekcie pilotażowym na poziomie nie niższym niż obowiązujący w dniu rozpoczęcia realizacji projektu pilotażowego.

Jak podkreśla MRPiPS, ośmiogodzinny czas pracy wprowadzono w Polsce 107 lat temu, a wolne soboty – ponad 50 lat temu. W tym czasie wiele się zmieniło, przede wszystkim nowe technologie znacząco podniosły efektywność pracy.

– Wydaje się, że dzisiaj, przy tak zaawansowanych technologiach i oprzyrządowaniu pracy, w wielu miejscach pracy osiem godzin jest po prostu wymiarem zbyt długim, mamy inne możliwości wypełniania swojego czasu pracy, aby był on efektywny, a nie tylko formalnie wymagał od nas wysiedzenia w pracy ośmiu godzin. Więc my, lewica, socjaldemokracja jesteśmy wielkimi fanami tego, aby przekonywać naszych partnerów, inne partie polityczne do tego, żeby być odważniejszym, żeby zaproponować skok cywilizacyjny. Naszym zdaniem skrócenie tygodnia pracy jest właśnie kolejnym skokiem cywilizacyjnym w tych relacjach gospodarczych – mówi europoseł.

Technologia zmienia pracę – czas na nowe rozwiązania

Jak podkreśla, to o tyle konieczne, że technologia będzie znaczenie bardziej i szybciej zmieniała rynek pracy i dotychczasowe zawody, a także funkcjonowanie firm. – Tu nie ma się czego obawiać. 100–150 lat temu także niszczono fabryki, maszyny, żeby zatrzymać rozwój technologiczny, żeby zachować miejsca pracy. Rozwój technologiczny jest nieunikniony i albo się do niego dostosujemy i umiejętnie go wykorzystamy, albo będziemy zapóźnieni. Zupełnie nie obawiam się jakiegoś krachu na rynku pracy, bo tak jak pokazuje historia, niektóre zawody znikają, ale pojawiają się nowe, które będą związane z tym rozwojem technologicznym – podkreśla Krzysztof Śmiszek.

Są oczywiście takie miejsca pracy, gdzie nie ma mowy o skróceniu czasu pracy, gdzie praca musi się odbywać w systemie ciągłym. Natomiast już przykład innych gospodarek na świecie pokazał, że gospodarki na tym nie tracą, a tak naprawdę w ciągu tych sześciu godzin w miejscu pracy jesteśmy bardziej efektywni niż w ciągu ośmiu godzin, bo mamy lepiej zorganizowany dzień pracy, mamy inną motywację – stwierdza.

Zyskują wszyscy: pracownicy, rodziny, firmy

Z inicjatywą skrócenia tygodnia pracy do czterech dni (lub dnia pracy do sześciu–siedmiu godzin) wyszła już w Polsce część pracodawców prywatnych i publicznych, np. urzędy. Pomysłodawcy pilotażu przekonują, że to trend ogólnoświatowy, na który decyduje się coraz więcej państw. Głównym motywatorem jest poprawa równowagi między życiem prywatnym a zawodowym pracowników, ale też stworzenie im większych możliwości samorozwoju, zachęcanie do dłuższej aktywności zawodowej i przeciwdziałanie ryzyku wypalenia zawodowego. Pracodawcy mają z kolei zyskiwać na wzroście efektywności i kreatywności pracowników, a także większej konkurencyjności na rynku pracy.

– Ludzie na całym świecie coraz bardziej cenią sobie odpoczynek. Po kilkudziesięciu latach kultury bardzo ciężkiej pracy dzisiaj wszyscy widzimy, że jak pracujemy bardziej efektywnie, możemy to pogodzić z dłuższym wypoczynkiem i nikt na tym nie traci. Zyskują na tym rodziny, zyskują na tym pracownicy, ale zyskuje też gospodarka i przedsiębiorcy. Wszystko powinno być prowadzone w dialogu społecznym pomiędzy pracownikami a pracodawcami, w tym bardzo mocno musi uczestniczyć rząd, żeby te nowe stosunki pracy, wymuszone nową technologią, po prostu cywilizować – mówi poseł do PE.

Polacy chcą zmian – tak wyniki badania

Jak wynika z czerwcowego raportu Hays Poland, 90 proc. profesjonalistów chce pracować w modelu czterodniowego tygodnia pracy, o ile nie wpłynie to na ich wynagrodzenie. 10 proc. już ma związane z tym doświadczenia i prawie ośmiu na 10 z tej grupy ocenia je pozytywnie. Ponad połowa specjalistów i menedżerów uważa, że polska gospodarka jest gotowa na taką zmianę na rynku pracy. Przeciwnego zdania jest 25 proc. respondentów.

Źródło: Newseria

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Infor.pl
Podwyżka pierwszego progu podatkowego do 171 000 zł, bo aktualny próg jest „nieadekwatny do kosztów życia obywateli” – zapadła decyzja Sejmu

Aktualne progi podatkowe w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) są „nieadekwatne do kosztów życia obywateli” – stwierdził przewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Petycji, poseł Rafał Bochenek. W dniu 27 maja 2026 r. ww. sejmowa komisja podjęła decyzję co do dalszych prac nad postulatem podwyższenia pierwszego progu podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) ze 120 000 zł, do kwoty stanowiącej równowartość dwukrotności rocznej mediany wynagrodzeń, tj. do 171 000 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Naukowcy odkryli nowy związek między zdrowiem zębów a płodnością

Zdrowie jamy ustnej może mieć większe znaczenie dla płodności, niż dotąd sądzono. Badania wskazują, że przewlekły stan zapalny w obrębie jamy ustnej może zaburzać funkcjonowanie układu rozrodczego.

Karetki wodne wracają na jeziora. Ratownicy będą czuwać do końca września

Ponad 4,8 mln zł kosztować będzie w tym sezonie zabezpieczenie Wielkich Jezior Mazurskich i Jezioraka przez wodne zespoły ratownictwa medycznego. Specjalistyczne karetki wodne od czerwca do końca września będą czuwać nad bezpieczeństwem żeglarzy, motorowodniaków i plażowiczów. Tylko w ubiegłym roku ratownicy interweniowali na wodzie ponad 400 razy.

Zapłaciłeś za studia z własnej kieszeni? Fiskus ma złą wiadomość

Dyrektor zatrudniony na podstawie umowy o pracę płaci z własnej kieszeni za studia związane z restrukturyzacją firmy i rozszerzeniem zakresu obowiązków. Chce zaliczyć czesne do kosztów uzyskania przychodów ze stosunku pracy. Fiskus odmawia. Interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 19 maja 2026 r. przypomina zasadę, którą łatwo przeoczyć: pracownik i przedsiębiorca rozliczają koszty według odmiennych reguł.

REKLAMA

Kto się załapie na bon senioralny? Nowe wsparcie dla osób 65+

Bon senioralny dla osób 65 plus ma pomóc w codziennym funkcjonowaniu i zapewnić dostęp do usług opiekuńczych. Nowe przepisy przewidują m.in. pomoc przy przygotowaniu posiłków, utrzymaniu porządku czy korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych. Program ma ruszyć etapami od 2026 roku, a pierwszeństwo otrzymają gminy, w których dziś brakuje publicznych usług opiekuńczych dla seniorów.

Idealny dział HR za 10 lat: AI od „czarnej roboty”, człowiek od nadawania sensu [Wywiad cz. II]

Jak idealny dział HR będzie wyglądał za 10 lat: AI od „czarnej roboty”, a człowiek od nadawania jej sensu? Jakie stanowiska zostaną zastąpione, a kto może spać spokojnie? Oto druga część wywiadu "Jak AI redefiniuje tożsamość działów HR? Powstaje nowe stanowisko - ekspert HR o rozszerzonych kompetencjach". Na nasze pytania odpowiada Dominique Rodier, wiceprezes ADP ds. badań i rozwoju.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA