REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Moja droga do uzdrowienia

Moja droga do uzdrowienia
Moja droga do uzdrowienia
Personel i Zarządzanie

REKLAMA

REKLAMA

Rozmowa z Kate Gladdin, międzynarodową mówczynią, autorką książki „Dobra, co teraz?”, o sposobach radzenia sobie ze stratą i budowaniu odporności psychicznej.

Na polskim rynku pojawiła się książka „Dobra, co teraz?”. Co skłoniło Panią do jej napisania?

Inspiracja do napisania tej książki wyrosła z najbardziej przełomowego momentu w moim życiu – straty mojej siostry Nicole, która zginęła w tragicznym wypadku w Tajlandii, gdy miałam zaledwie 20 lat. To wydarzenie wyznaczyło wyraźną granicę między osobą, którą byłam przed tym dniem, a tą, którą się stałam po nim. Choć książka głęboko osadzona jest w mojej osobistej podróży przez żałobę i odbudowę, to przedstawia też ponad dekadę moich refleksji, nauki i rozwoju. Po śmierci Nicole desperacko chciałam zrozumieć, dlaczego niektórzy ludzie stają się zgorzkniali przez przeciwności losu, a inni potrafią przekształcić je w coś wartościowego. Zafascynowały mnie postacie, takie jak Viktor Frankl i Eddie Jaku – ocaleni z Holokaustu, którzy mimo niewyobrażalnej traumy znaleźli sposób, by znaleźć szczęście. To zapoczątkowało moją podróż w poszukiwaniu praktycznych narzędzi budowania odporności psychicznej – narzędzi, których od tamtej pory nauczałam tysiące uczniów i klientów coachingowych.

REKLAMA

Dobra, co teraz?

Źródło zewnętrzne

Jakie to narzędzia?

Jest to m.in. strategia 3R – Recognize, Reflect, Redirect (rozpoznaj, zastanów się, przekieruj), która ewoluowała przez lata osobistego stosowania, nauczania odporności w szkołach i pracy z ludźmi, którzy prze - chodzili przez własne życiowe trudności. Strategia 3R wyłoniła się naturalnie podczas mojej drogi do uzdrowienia po stracie Nicole, choć początkowo nie Prawdziwa odporność psychiczna polega na budowaniu zestawu umiejętności, które pomagają nam stawić czoło światu z odwagą, dostosowywać się do zmian i stawać się silniejszymi – nie pomimo trudności, ale dzięki nim. myślałam o niej jako o ustrukturyzowanym modelu. Zaczęło się od wglądu Viktora Frankla na temat przestrzeni między bodźcem a reakcją. To sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać, co dokładnie dzieje się w tej przestrzeni i jak możemy uzyskać dostęp do naszej zdolności do świadomego wyboru reakcji. Etap „rozpoznaj” narodził się, gdy zdałam sobie sprawę, jak automatycznie wierzyłam w swoje myśli, traktując je jako fakty. Myślałam: nigdy nie będę szczęśliwa bez mojej siostry, i traktowałam to jako absolutną prawdę, a nie jako jedną z możliwych perspektyw. Nauka rozpoznawania myśli jako myśli, a nie faktów stworzyła pierwszą przestrzeń wolności.

A o czym mówią kolejne etapy?

Etap „zastanów się” wykrystalizował się, gdy zauważyłam, że nawet po rozpoznaniu niekorzystnych myśli wciąż miałam trudności z ich odpuszczeniem. Co zrobiło różnicę? Refleksja nad tym, jak te myśli wpływały na moje życie i działania. Gdy dostrzegłam, że skupianie się na gniewie wobec kierowcy, który spowodował śmierć Nicole, czyni mnie zgorzkniałą i odbiera mi szansę na uhonorowanie jej pamięci w pozytywny sposób, zmotywowało mnie to do zmiany perspektywy. Etap „przekieruj” ewoluował, gdy zaczęłam eksperymentować z różnymi sposobami zmiany mojego punktu widzenia. Odkryłam, że zadawanie sobie wzmacniających pytań, takich jak: jak to doświadczenie może mi służyć, czego mogę się z tego nauczyć – regularnie pomagało mi przekierować mój umysł w bardziej konstruktywnym kierunku. Kiedy zaczęłam pracować jako coach i pomagać innym, zauważyłam, że te trzy etapy powtarzają się za każdym razem: najpierw rozpoznanie myśli, następnie refleksja nad ich wpływem i wreszcie przekierowanie ich w bardziej wzmacniający sposób. Ustrukturyzowanie tego naturalnego procesu w ramy strategii 3R sprawiło, że stał się bardziej przystępny i praktyczny dla innych, którzy mierzą się z życiowymi wyzwaniami. Najbardziej pasjonuje mnie w tej strategii to, że uwzględnia ona złożoność ludzkich doświadczeń, jednocześnie oferując klarowne kroki naprzód. Nie zmusza nas do zaprzeczania bólowi ani do wymuszonego pozytywnego myślenia – po prostu wskazuje drogę do bardziej świadomego i intencjonalnego reagowania na życiowe wyzwania.

Czym zatem jest dla Pani odporność psychiczna?

Według mnie odporność psychiczna nie polega na natychmiastowym „odbijaniu się” od trudności ani na tłumieniu swoich zmagań wymuszonym uśmiechem. To powszechne błędne przekonanie, które sprawia, że ludzie czują się jak nieudacznicy, gdy nie mogą od razu poczuć się lepiej po trudnych przeżyciach. Prawdziwa odporność psychiczna polega na budowaniu zestawu umiejętności, które pomagają nam stawić czoło światu z odwagą, dostosowywać się do zmian i stawać się silniejszymi – nie pomimo trudności, ale dzięki nim. Lubię porównywać ją do mycia zębów – to nie jednorazowe osiągnięcie, ale codzienna praktyka, która wymaga konsekwencji. U podstaw odporności leży rozwijanie „zdolności do odpowiedzi”, czyli umiejętności wyboru, jak reagujemy na życiowe przeciwności, zamiast działać na autopilocie. To zrozumienie, że choć nie mamy kontroli nad wieloma okolicznościami, zawsze mamy kontrolę nad naszą reakcją. To zmienia perspektywę – zamiast czuć się ofiarami wydarzeń, zaczynamy dostrzegać swoją wewnętrzną siłę do podejmowania decyzji, jak te wydarzenia wpłyną na nasze życie.

REKLAMA

Jaka dla Pani płynie najważniejsza lekcja po stracie?

Że odporność nie polega na „przejściu” przez stratę, ale na włączeniu jej do swojej historii w sposób, który honoruje zarówno ból, jak i miłość. Każdy krok, który podjęłam – od porzucenia kariery w korporacji, po założenie fundacji, napisanie książki i podążanie za głosem serca na drugi koniec świata – był wynikiem świadomości, że choć nasz czas tutaj jest ograniczony, to wpływ, jaki możemy wywrzeć na świat, jest nieograniczony.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W książce nawiązuje Pani do teorii Viktora Frankla dotyczącej bólu i sensu. Jak ona wpłynęła na Pani drogę?

Teoria Viktora Frankla o odnajdywaniu sensu w każdym z doświadczeń – nawet w tych najtrudniejszych i najbardziej bolesnych – stała się fundamentem mojego podejścia do odporności psychicznej i uzdrawiania. Kiedy po raz pierwszy przeczytałam jego słowa: „Między bodźcem a reakcją istnieje przestrzeń. W tej przestrzeni leży nasza wolność i siła wyboru naszej odpowiedzi”, poczułam, że te słowa dosłownie zmieniły moje życie. To właśnie one dały mi potrzebny impuls, by nauczyć się, jak nie pozwolić, by śmierć mojej siostry i niesprawiedliwości, które potem nastąpiły, uczyniły mnie zgorzkniałą. Jego koncepcja, że nawet w cierpieniu możemy odnaleźć sens, dała mi siłę, by szukać celu w moim bólu, zamiast tylko go znosić.

Ale jak to osiągnąć?

Nie chodziło o to, by szukać czegoś „pozytywnego” w śmierci Nicole – bo nie ma nic pozytywnego w stracie ukochanej osoby. Chodziło raczej o to, by stworzyć znaczenie poprzez sposób, w jaki zdecyduję się żyć. To podejście doprowadziło moją rodzinę do założenia Fundacji Nicole Fitzsimons, w ramach której przemawiałam do ponad 200 tys. uczniów o bezpieczeństwie w podróży, aby zapobiec podobnym tragediom. Wpłynęło także na moje inne, trudne decyzje – zrezygnowanie z korporacyjnej kariery, która była „bezpieczna”, ale pusta, by podjąć się pracy, która honoruje pamięć Nicole. Frankl pokazał mi, że wolność nie polega na kontrolowaniu zewnętrznych okoliczności, ale na przejęciu odpowiedzialności za to, jak kształtujemy naszą wewnętrzną rzeczywistość. Jego mądrość przewija się przez całą moją książkę i nadal jest moim wewnętrznym kompasem. Nie zawsze możemy wybrać to, co nas spotyka, ale zawsze mamy wybór, co z tym zrobimy i kim się przez to staniemy.

Ważny element Pani pracy coachingowej z klientem to efekt potwierdzenia, jeden z błędów poznawczych. Jest Pani nim zafascynowana – dlaczego?

Ponieważ jego zrozumienie było jednym z kluczowych momentów na mojej drodze do uzdrowienia i okazało się przełomowe dla niemal każdego mojego klienta coachingowego. Efekt ten wyjaśnia, dlaczego często tkwimy w negatywnych wzorcach myślowych, mimo naszych najlepszych starań, by myśleć bardziej pozytywnie. Jestem zdumiona tym, jak nasz mózg aktywnie filtruje rzeczywistość, aby potwierdzić to, w co już wierzymy. To tak, jakbyśmy wszyscy chodzili w niewidzialnych okularach, które pozwalają nam dostrzegać tylko te dowody, które wspierają nasze istniejące przekonania. Kiedy wierzyłam, że śmierć mojej siostry na zawsze zrujnowała moje życie, mój mózg nieustannie zbierał dowody na potwierdzenie tej myśli, jednocześnie ignorując wszelkie oznaki uzdrowienia, radości czy możliwości odnalezienia nowego sensu. To, co sprawia, że efekt potwierdzenia jest tak potężny, to fakt, że działa on poza naszą świadomością. Nie podejmujemy świadomej decyzji, by ignorować sprzeczne dowody – nasz mózg robi to automatycznie. Właśnie dlatego samo powiedzenie komuś „myśl pozytywnie”, rzadko działa – mózg tej osoby jest zaprogramowany, by odrzucać informacje, które przeczą jej obecnym przekonaniom. Gdy tylko zrozumiałam ten mechanizm, zdałam sobie sprawę, że muszę świadomie trenować swój mózg, by szukać dowodów na inną rzeczywistość – taką, w której z mojej straty może wyniknąć coś wartościowego.

W jaki sposób?

Poprzez celowe poszukiwanie i gromadzenie dowodów, że życie nadal może mieć sens i przynosić radość, zaczęłam przekształcać swoje ścieżki neuronowe. Nie było to ani natychmiastowe, ani łatwe, ale zrozumienie mechanizmu efektu potwierdzenia pozwoliło mi pracować z moim mózgiem, a nie przeciwko niemu. To odkrycie fundamentalnie zmienia sposób, w jaki podchodzimy do budowania odporności psychicznej. Zamiast walczyć z negatywnymi myślami (co paradoksalnie je wzmacnia), możemy świadomie przekierować naszą uwagę, by stopniowo zmieniać to, co nasz mózg postrzega jako „prawdę” na temat naszej sytuacji i możliwości.

A co ze samoświadomością? Czy nie jest ona kluczowa w budowaniu odporności psychicznej?

Samoświadomość jest absolutnie kluczowa – stanowi fundament całej strategii 3R. Bez zdolności rozpoznania tego, co dzieje się w naszym umyśle, pozostajemy bezbronni wobec automatycznych myśli i reakcji. Pierwszy element strategii Recognize (rozpoznaj) – polega całkowicie na rozwijaniu tej kluczowej samoświadomości. Chodzi o nauczenie się obserwowania swoich myśli, zamiast natychmiastowego utożsamiania się z nimi oraz oddzielania obiektywnych faktów od subiektywnych interpretacji. Ta umiejętność pozwala nam stworzyć przestrzeń między sobą a swoimi myślami, co umożliwia zmianę podejścia: Zamiast myśleć: jestem niespokojny, możemy zauważyć: dostrzegam, że mam niespokojne myśli.

Co sprawia, że samoświadomość jest tak potężna?

Przerywa nieświadomy cykl, w którym myśli automatycznie generują emocje wpływające na nasze zachowania, co z kolei prowadzi do rezultatów wzmacniających pierwotne myśli. Gdy zyskujemy świadomość tego mechanizmu, otrzymujemy narzędzie do jego zmiany. Kiedy ktoś uświadomi sobie, że to nie samo wydarzenie go osłabia, ale myśl: „nigdy się z tego nie otrząsnę”, nagle pojawia się przestrzeń na zmianę. Samoświadomość pomaga nam również rozpoznać, kiedy wpadamy w typowe pułapki myślowe, takie jak: efekt potwierdzenia – szukanie tylko dowodów na potwierdzenie naszych obecnych przekonań. Inne to skośność negatywna (negativity bias), czyli automatyczne skupianie się na tym, co złe, ignorując pozytywne aspekty, oraz pułapka 3P (permanentne, personalne, powszechne) – myślenie, że trudności są trwałe, że dotyczą tylko nas i że wpływają na każdy aspekt naszego życia. Bez samoświadomości te wzorce działają w ukryciu, niepostrzeżenie kształtując nasze doświadczenia. Uważam, że samoświadomość to umiejętność, którą można rozwijać – poprzez prowadzenie dziennika, medytację lub po prostu chwilowe zatrzymanie się, by dostrzec swoje myśli. To nie tylko buduje odporność psychiczną – to fundamentalnie zmienia naszą relację z własnym umysłem.

Zanim zaczęła Pani pracować z osobami dorosłymi, zajmowała się głównie z młodymi ludźmi, dlaczego?

Praca z młodymi ludźmi stała się dla mnie naturalnym wyborem z kilku powodów. Po pierwsze, strata Nicole uświadomiła mi, jak wygląda mierzenie się z poważnym życiowym wyzwaniem w młodym wieku – kiedy dopiero kształtujemy swoją tożsamość i kierunek życiowy. Po drugie, pamiętam, jak bardzo jako nastolatka zmagałam się z lękiem i impulsywnymi reakcjami. Szkoła nauczyła mnie algebry i literatury, ale nie nauczyła mnie, jak radzić sobie z emocjami czy budować odporność psychiczną. Gdy pojawiały się wyzwania, nie miałam narzędzi, by sobie z nimi skutecznie radzić, co sprawiało, że czułam się bezsilna i przytłoczona. Chciałam być osobą, której mi brakowało, gdy byłam młodsza – kimś, kto pokaże nastolatkom, że nie są „zepsuci” ani „słabi” dlatego, że się z czymś zmagają, lecz że są ludźmi, którzy mogą nauczyć się umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami. Po trzecie, praca z młodymi ludźmi pozwala mi dotrzeć do nich, zanim szkodliwe schematy myślowe na dobre się w nich zakorzenią. Gdy uczę nastolatków o skośności negatywnej mózgu czy efekcie potwierdzenia, widzę, jak zapalają się w nich lampki świadomości – nagle zdają sobie sprawę, że nie są skazani na swoje automatyczne myśli.

Czy uważa Pani, że współczesny świat – pełen niepewności, stresu i kryzysów – sprawia, iż ludzie są mniej odporni psychicznie niż w przeszłości?

Zamiast postrzegać dzisiejsze pokolenie jako mniej odporne, uważam, że mierzymy się z innymi wyzwaniami, które wymagają nowych umiejętności odporności psychicznej. Obecny świat dostarcza nam unikatowych stresorów, z którymi wcześniejsze pokolenia nie musiały się mierzyć – od nieustannego bombardowania informacjami i porównywania się w mediach społecznościowych po świadomość globalnych kryzysów, które wydają się nas przytłaczać z każdej strony. Badania nad skośnością negatywną, które omawiam w mojej książce, pomagają wyjaśnić, dlaczego takie środowisko jest wyjątkowo trudne dla naszej psychiki.

Proszę to wyjaśnić?

Nasz mózg naturalnie skanuje rzeczywistość w poszukiwaniu zagrożeń, przypisując większą wagę informacjom negatywnym niż pozytywnym. W świecie, gdzie ciągle jesteśmy wystawieni na przytłaczające wiadomości z całego globu, ta naturalna tendencja może osłabić nasze mechanizmy odporności psychicznej. Dodatkowo często mylimy komfort z odpornością. Poprzednie pokolenia miały więcej doświadczenia w radzeniu sobie z fizycznymi trudnościami i materialnym niedostatkiem, podczas gdy współczesne wyzwania dotyczą bardziej zdrowia psychicznego – np. izolacja mimo powszechnej cyfrowej łączności czy przytłoczenie niekończącym się wyborem i nadmiarem informacji. To nie odporność się zmieniła, ale kontekst, w którym musimy ją rozwijać. Zamiast porównywać odporność między pokoleniami, uważam, że lepiej jest dostrzec, że każda epoka niesie swoje unikatowe wyzwania, które wymagają specyficznych umiejętności radzenia sobie. Dlatego świadomość własnych wzorców myślowych, zrozumienie mechanizmów działania mózgu i celowe kierowanie uwagą – są szczególnie przydatne w nawigowaniu przez mentalne i emocjonalne wyzwania współczesnego świata.

Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Chałas

Źródło: Personel i Zarządzanie

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code
Infor.pl
Gminy z własnej inicjatywy likwidują MOPSy. Kilkuset już nie ma. Zasiłki są bezpieczne [Projekt ustawy]

Moim zdaniem rząd wyraźnie przesuwa ciężar wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami, seniorów i najuboższych — zamiast świadczeń pieniężnych (czego dowodem jest brak waloryzacji zasiłku pielęgnacyjnego) stawia na usługi opiekuńcze. Przykładem tych zmian jest nie tylko wyczekiwana ustawa o asystencji osobistej czy opublikowany niedawno przez RCL projekt ustawy o opiece długoterminowej, ale i najnowsza propozycja nowelizacji przepisów o Centrach Usług Społecznych (CUS). Zmiany mają sprawić, by tworzenie CUS stało się dla gmin atrakcyjniejsze, a ich celem jest zachęcenie samorządów do przekształcania w nie dotychczasowych MOPS-ów.

Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

REKLAMA

Dokąd dojdą ceny paliw w 2026 roku? Dlaczego diesel drożeje szybciej niż benzyna? Pęka bariera 8 zł za 1l

Aktualne dane z rynku paliw silnikowych pokazują, że średnia cena benzyny 95-oktanowej w Polsce wynosi obecnie ok. 7,29–7,42 zł za litr, a olej napędowy zbliża się do bariery 8 zł i kosztuje już ok. 7,64–7,99 zł za litr. To najwyższe poziomy od marca 2026 roku roku. Dlaczego diesel drożeje szybciej niż benzyna i jak długo będą jeszcze rosły ceny? Wyjaśnia Dominik Baldowski, analityk rynkowy Finax. „Jeżeli ropa Brent utrzyma się w pobliżu 98 dol. za baryłkę, w przyszłym tygodniu należy spodziewać się kolejnych podwyżek cen paliw. Najbardziej będzie drożał olej napędowy, którego średnia cena może przekroczyć poziom 8 zł/l. Benzyna Pb95 może kosztować średnio 7,40–7,45 zł/l” - wskazali analitycy biura Reflex w komentarzu z 24 lipca 2026 r.

Sanatorium bez kolejki w 2026 roku. Specjalny status w dokumentacji skraca czas oczekiwania

W 2026 roku osoby posiadające szczególne uprawnienia ustawowe, w tym pacjenci z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności czy zasłużeni dawcy krwi, mogą ominąć wielomiesięczne kolejki do uzdrowisk NFZ. Przepisy pozwalają na uzyskanie skierowania na kurację z pominięciem standardowej listy oczekujących natychmiast po zatwierdzeniu wniosku medycznego.

W 2027 r. Polacy chętnie łączyliby świadczenia. No, ale nie ma na to pieniędzy

Rodzina osoby niepełnosprawne nie może jednocześnie otrzymać: 1) świadczenia wspierającego (to dla np. niepełnosprawnego ojca 4353 zł miesięcznie za 95–100 punktów – kwota po waloryzacji obowiązująca od 1 marca 2026 r.) oraz 2) „starego” świadczenia pielęgnacyjnego (to dla np. syna opiekującego się ojcem – w 2026 r. 3386 zł miesięcznie po waloryzacji od 1 stycznia). Łącznie dałoby to 7739 zł, gdyby postulaty osób niepełnosprawnych o łączeniu tych świadczeń zostały spełnione. Tak się jednak nie stanie. W 2026 r. tak samo jak dziś opiekun otrzymujący „stare” świadczenie pielęgnacyjne nie pójdzie do pracy. Oto szczegóły.

Prezydent podpisał ustawę o sztucznej inteligencji

Ustawa o sztucznej inteligencji została podpisana przez prezydenta. Teraz jest czas na jej praktyczne zastosowanie. Przedsiębiorcy oceniają pozytywnie nowe regulacje. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.

REKLAMA

Tylko pełne tygodnie nauki w szkołach? Do MEN trafiła zaskakująca propozycja

Organizacja roku szkolnego w polskich szkołach nie zmieniła się od lat. Jednak coraz częściej słychać głosy, zgodnie z którymi należałoby uważniej się jej przyjrzeć i być może wprowadzić w tym zakresie zdecydowane zmiany. Czy tak się stanie? Do resortu edukacji trafiła petycja dotycząca tej problematyki.

Koniec z łańcuchami dla psów i kotów. Prezydent podpisał ustawę

Trzymanie psów i kotów na uwięzi będzie zakazane – prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Będzie ona obowiązywać po roku od ogłoszenia. To drugie podejście do wprowadzenia zakazu. Pierwsze przepisy Nawrocki zawetował w 2025 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA