Biegli cyfrowo, doświadczeni i lojalni. Tacy są współcześni 60-latkowie, którzy stanowią przeciwwagę dla tych, pracowników, którzy średnio co dwa, trzy lata zmieniają miejsce zatrudnienia. Brzmi dobrze, ale nie wytrzymuje zderzenia z mentalną barierą rekruterów. Po wysłaniu dziesiątek CV bez odpowiedzi, chętni do zawodowej aktywności siversi składają broń. Dla gospodarki to strata nie do odrobienia, szczególnie w sytuacji, kiedy trzeba się mierzyć z wyzwaniami demograficznymi i niedoborem fachowców. Pozostawaniu specjalistów po sześćdziesiątce poza rynkiem pracy chce przeciwdziałać rząd. Jaki ma na to pomysł? Są finansowe, atrakcyjne zachęty dla pracodawców