Dodatkowe 2 tysiące złotych do pensji co miesiąc. Państwo dopłaci, ale trzeba spełnić ten warunek

REKLAMA
REKLAMA
Biegli cyfrowo, doświadczeni i lojalni. Tacy są współcześni 60-latkowie, którzy stanowią przeciwwagę dla tych, pracowników, którzy średnio co dwa, trzy lata zmieniają miejsce zatrudnienia. Brzmi dobrze, ale nie wytrzymuje zderzenia z mentalną barierą rekruterów. Po wysłaniu dziesiątek CV bez odpowiedzi, chętni do zawodowej aktywności siversi składają broń. Dla gospodarki to strata nie do odrobienia, szczególnie w sytuacji, kiedy trzeba się mierzyć z wyzwaniami demograficznymi i niedoborem fachowców. Pozostawaniu specjalistów po sześćdziesiątce poza rynkiem pracy chce przeciwdziałać rząd. Jaki ma na to pomysł? Zamierza wprowadzić finansowe atrakcyjne zachęty dla pracodawców
- Chcą pracować, ale nie zawsze mogą
- Stereotypy, które w praktyce przybierają formę ageizmu
- Rząd zamierza z tym walczyć i szykuje finansowe zachęty dla pracodawców
- Nawet 2 tys. zł do pensji. Jest tylko jeden haczyk
- Ekonomicznie opłacalny wybór
Nastawienie na mobilność i kult młodości. Taki trend przez ostatnie lata panował na rynku pracy. Teraz firmy coraz częściej skarżą się na problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Specjaliści od zatrudnienia mówią o niewykorzystanym potencjale ludzi po sześćdziesiątce, którzy zyskali miano Silver Tsunami. Współcześni 60-latkowie są biegli cyfrowo, doświadczeni i lojalni. Ta ostatnia cecha sprawia, że stanowią przeciwwagę dla tych, pracowników, którzy średnio co dwa, trzy lata zmieniają miejsce zatrudnienia.
REKLAMA
REKLAMA
Chcą pracować, ale nie zawsze mogą
Jak to wygląda w statystykach? Wedle doniesień „Głosu Seniora” w 2025 roku pracowało już ponad 1,38 mln osób w wieku 60 plus. To oznacza, że znaczna część Polaków pozostaje aktywna mimo osiągnięcia wieku emerytalnego.
Co ciekawe, potencjał jest jeszcze większy niż pokazują statystyki. Jak wynika z badań cytowanych przez „Rzeczpospolitą”, aż 71 proc. osób 60 plus deklaruje chęć dłuższej aktywności zawodowej. Faktycznie pracuje jednak około jedna trzecia z nich. Powody? Stereotypy. Chęć do pracy często nie wytrzymuje zderzenia z mentalną barierą rekruterów. Po wysłaniu dziesiątek CV bez odpowiedzi, chętni do zawodowej aktywności siversi składają broń.
Stereotypy, które w praktyce przybierają formę ageizmu
Mimo rosnących braków kadrowych wielu pracodawców nadal z dystansem patrzy na kandydatów po sześćdziesiątce. Wokół tej grupy narosły trwałe stereotypy, które w praktyce przybierają formę ageizmu. W części firm wciąż funkcjonuje przekonanie, że starszy pracownik jest mniej efektywny, częściej choruje i nie radzi sobie z nowymi technologiami.
REKLAMA
Pojawiają się obawy, że niechętnie uczy się kolejnych systemów cyfrowych albo trudniej dostosowuje się do zmian organizacyjnych. Do tego dochodzi argument finansowy. Seniorzy bywają postrzegani jako drożsi od młodszych pracowników, co w czasie presji na ograniczanie kosztów często przesądza o rezygnacji z ich zatrudnienia.
Rząd zamierza z tym walczyć i szykuje finansowe zachęty dla pracodawców
Dla gospodarki to strata nie do odrobienia w sytuacji, kiedy trzeba się mierzyć z wyzwaniami demograficznymi i niedoborem fachowców. Pozostawaniu specjalistów po sześćdziesiątce poza rynkiem pracy chce przeciwdziałać rząd. Jaki ma na to pomysł? Zamierza wprowadzić finansowe atrakcyjne zachęty dla pracodawców.
Państwo chce przekonać firmy, że doświadczenie ma swoją cenę – i warto ją współfinansować. Jak informuje „Rzeczpospolita”, w przygotowywanej ustawie o rynku pracy i służbach zatrudnienia znalazły się przepisy, które mają ułatwić zatrudnianie osób w wieku emerytalnym. Chodzi o realną zachętę finansową dla pracodawców, którzy zdecydują się przyjąć do pracy kandydata z grupy 60 plus.
Nawet 2 tys. zł do pensji. Jest tylko jeden haczyk
Projekt zakłada możliwość uzyskania dofinansowania do wynagrodzenia seniora z powiatowego urzędu pracy. Maksymalna wysokość wsparcia to połowa minimalnego wynagrodzenia – obecnie 2403 zł miesięcznie. Warunek jest jasny: chodzi o osobę zarejestrowaną wcześniej w urzędzie pracy jako bezrobotna albo poszukująca zatrudnienia. O przyznaniu środków decyduje starosta, a szczegóły – w tym konkretna kwota i okres wsparcia – mają być ustalane w umowie zawieranej z pracodawcą na maksymalnie 12 miesięcy.
Jak wyjaśnia „Rzeczpospolita”, mechanizm finansowania ma działać naprzemiennie. W jednym miesiącu firma otrzymuje refundację części wynagrodzenia, w kolejnym pokrywa koszty zatrudnienia samodzielnie. Potem dofinansowanie może zostać przyznane ponownie. Dodatkowym wymogiem jest to, by senior nie był zatrudniony ani nie wykonywał innej pracy zarobkowej u tego samego pracodawcy bezpośrednio przed rejestracją w urzędzie pracy.
Ekonomicznie opłacalny wybór
Resort rodziny, pracy i polityki społecznej podkreśla, że celem proponowanych rozwiązań jest zwiększenie aktywności zawodowej osób starszych, wykorzystanie ich doświadczenia oraz ograniczenie ryzyka wykluczenia z rynku pracy. W praktyce ma to być sygnał dla pracodawców, że zatrudnianie seniorów może być nie tylko decyzją kadrową, lecz także ekonomicznie opłacalnym wyborem.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



