| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Konsument i umowy > Prawa konsumenta > Twoje prawa > Upadłość konsumencka - podsumowanie zmian

Upadłość konsumencka - podsumowanie zmian

Upadłość konsumencka funkcjonuje od początku 2015 r. Wprowadzone zmiany okazały się trafione, ponieważ w prawie połowie rozpoznanych wniosków sąd ogłosił upadłość dłużnika, który nie radzi sobie z wierzytelnościami.

"Po wejściu w życie nowych przepisów o upadłości konsumenckiej do sądów wpłynęło 1135 wniosków o ogłoszenie takiej upadłości. Jak na razie rozpoznano 283 z nich, i 133 sprawy zakończyły się ogłoszeniem upadłości. Dla porównania: po wejściu w życie ustawy w 2009 r., która też regulowała tę problematykę, takich wniosków było 975. I na te 975 wniosków upadłość ogłoszono zaledwie w 10 sprawach. Różnica jest zatem ogromna" - powiedział PAP wiceminister sprawiedliwości.

"Dzisiaj jesteśmy na początku stosowania tej ustawy i nie mamy jeszcze obrazu, jakie to będą upadłości: z likwidacją majątku, tylko oddłużeniowe, czy polegające na zawarciu układu z wierzycielami z zachowaniem majątku dłużnika. To zbyt krótki okres, żeby dokonać całościowej analizy, zakładamy jednak, patrząc na ten pierwszy kwartał, że w tym roku będziemy mieli około 500 ogłoszonych upadłości konsumenckich" - ocenił Kozdroń. Jego zdaniem prawdziwy obraz sytuacji da dopiero rok 2016.

Zobacz serwis: Konsument i umowy

Wiceminister Kozdroń wskazał zarazem, że dłużnicy dopiero się orientują, na czym polega nowe prawo.

"Widzę to po spotkaniach w moim biurze poselskim, kiedy przychodzą ludzie i myślą, że upadłość konsumencka polega na klasycznym oddłużeniu i umorzeniu zobowiązań. A kiedy dowiadują się, że upadłość konsumencka jest co do zasady upadłością likwidacyjną i oznacza konieczność sprzedaży samochodu, mieszkania czy domu, to nie są już zainteresowani, zwłaszcza ci, którzy mają dużo do stracenia" - zauważył. Dodał, że w przepisach o upadłości konsumenckiej mówi się m.in., że spłatę długów rozkłada się na 36 miesięcy, a resztę, której dłużnik nie jest w stanie spłacić, sąd umarza. Dłużnicy zapominają jednak - zaznaczył - że podstawowym warunkiem jest likwidacja majątku.

Dlatego też, zdaniem Kozdronia, na tych przepisach najbardziej mogą skorzystać najubożsi, którzy niewiele mają. Chodzi np. o emerytów, którzy korzystają z mieszkań komunalnych, nie mają mebli o większej wartości, a np. wpadli w długi, bo poręczyli komuś kredyt, lub zaciągali tzw. chwilówki.

"Ich upadłość będzie polegać na tym, że rozłoży się spłatę długów na raty, uwzględniając ich dochody i wysokość emerytur, bo oni muszą mieć możliwość przeżycia, zapłacenia za leki, etc. Po upływie 36 miesięcy - jeśli wywiązują się z planu spłat - pozostałą należność się umarza" - opisywał Kozdroń.

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Jagoda Szymańska

projektant wnętrz, INNE MEBLE

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »