Tomasz Król
Dołącz do grona ekspertówNiepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)
31.05.2026
Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.
Ta kontrowersyjna opłata od wzrostu wartości domów bez zmian. Dlaczego kontrowersyjna? Rzeczywiście droga albo wodociąg zwiększył wartość Twojego domu. Dlaczego kontrowersyjne jest to, że zapłacisz za to np. 8000 zł. Jest to kontrowersyjne dlatego, ze droga została wykonana w ramach wykonywania przez gminę jej obowiązków ustawowych. Budowanie dróg i wodociągów to obowiązek gminy zapisany w ustawie o samorządzie gminnym. Mieszkańcy płacą podatki. Nie tylko lokalne (bo przecież PIT i CIT trafiają w procencie ustawowym do gmin). Na inwestycje gminne państwo daje dofinansowania. To samo jest ze środkami unijnymi.
REKLAMA
To częsta sytuacja - sąd miarkuje kwoty jakie sprawca przestępstwa albo wykroczenia powinien zapłacić ofierze poszkodowanemu w sprawie biorąc pod uwagę interesy nie pracownika a pracodawcy albo jego przedstawicieli. W artykule przykład chronienia przez sąd interesów dyrektorki szkoły. Została ukarana na rzecz 11 pracowników nawiązką po 1000 zł dla każdego. Kobieta potrafiła wysłać woźnego do odśnieżania dachu, zakazać cukrzykowi zrobienia zastrzyku insuliny, a przede wszystkim krzyczeć, krzyczeć i jeszcze raz krzyczeć przy wszystkich (w tym przy dzieciach) na nauczycieli i pracowników szkoły. Pracownicy chcieli po 2000 zł dla każdego z nich. Sąd uznał, że to nie jest za duża nawiązka dla jednego pracownika. Ale poszkodowanych osób jest 11. I jak przemnożymy 11 przez 2000 zł, to ta kwota jest już za dużym obciążeniem dla dyrektorki szkoły.
Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.
REKLAMA
Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).
Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)
Kłopoty przez brakujące 18 000 zł. Organ podatkowy wszczął postępowanie z tezą "18 000 zł pochodzi z nieopodatkowanych środków". A to oznacza ryzyko podatku w stawce 75%. A to wszystko w sytuacji, gdy kobieta miała na koncie "legalne" 82 000 zł. Ze źródła "X" dołożyła 18 000 zł. I za całość sumy kupiła za 100 000 zł Mercedesa. Te 18 000 zł uruchomiła gigantyczną machinę weryfikacyjną majątku i dochodów kobiety. Mitem jest więc przekonanie, że fiskus "przetrzepuje" legalność gotówki podatników tylko co do dużych kwot. W omówionej w artykule sprawie wystarczyło 18 000 zł.
Do połowy kwietnia 2026 r. około 310 000 - 320 000 osób niepełnosprawnych w wieku 75+ otrzymało od WZON decyzje o poziomie potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. To duża liczba (na pewno za duża dla budżetu). Dla porównania, liczba wszystkich decyzji WZON (od początku wprowadzenia świadczenia wspierającego) wyniosła około 690 000. Czyli około 45% decyzji wydano dla osób niepełnosprawnych 75+. Przedstawiony w artykule pomysł nowego dodatku dla osób niepełnosprawnych jest odpowiedzią na to zdominowanie świadczenia wspierającego przez starsze osoby. Pomysł jest taki: "Przestać przyznawać świadczenie wspierające dla osób niepełnosprawnych w wieku 75+, a zamiast tego wypłacać im specjalny dodatek podobny do dodatku pielęgnacyjnego". Dla budżetu genialne rozwiązanie problemu rosnącej liczby beneficjentów świadczenia wspierającego. No bo dodatek pielęgnacyjny to dziś tylko 366,68 zł miesięcznie, a świadczenie wspierające w najwyższej wysokości wynosi 4353 zł. Nawet jeżeli nowy dodatek (zastępujący świadczenie wspierające) będzie znacznie wyższy niż 366, 68 zł (np. 1000 zł), to dla budżetu powstanie ogromna oszczędność (3353 zł każdego miesiąca z jednego świadczenia wspierającego za 95 - 100 punktów). Dla osób niepełnosprawnych w wieku 75+, to jest równie duża strata.
Komisje obniżają punkty niepełnosprawnym. Choć jest to możliwe tylko przy rażącym naruszenia prawa
31.05.2026
Przez "kłócenie" się z WZON rozumiem złożenie przez osobę niepełnosprawną odwołania od decyzji przyznającej zaniżone (jej zdaniem punkty) niezbędne do otrzymania świadczenia wspierającego. Od końca 2024 r. media społecznościowa, z których korzystają osoby niepełnosprawne wrą. Poszkodowani (w swojej ocenie) informują, że wejście w spór prawny z WZON powoduje nie podwyższenie punktów, a ich obniżkę. Jest to sytuacja nietypowa. Bo dorobkiem prawa polskiego jest stosowanie prostej zasady "składasz odwołanie bo dostałeś 75 punktów, to organ odwoławczy nie wyda decyzji, że masz 70 punktów". W przypadku świadczenia wspierającego i WZON jest możliwa taka obniżka z 75 punktów do 70 punktów." Budzi to wątpliwości. Mają je sądy, które coraz częściej podnoszą poziom punktów.
Sąd: Można bezkarnie wrzeszczeć na pracownicę 26 razy. Dopiero od 27 razu jest kara. Taką szokującą interpretację przepisów przyjął sąd karny I instancji (sąd rejonowy). Świadkowie zeznali zgodnie - prezes nie krzyczał, ale "wrzeszczał" i "darł się" na pracownicę. Prezes na pewno przekroczył prawo, ale dla skazania jego krzyki musiały być "uporczywe". Tego wymaga kodeks karny. Przesłanka "uporczywości" nie jest zdefiniowana - zależy od interpretacji sędziego. Ten przyjął, że "wrzeszczenie" jest uporczywe wtedy, gdy ma miejsce raz w tygodniu przez 6 miesięcy. Oznacza to, że 26 razy (bo 26 tygodnie) prezes mógł bezkarnie "wrzeszczeć" i "drzeć się" (takich słów opisowych użyli świadkowie). A dopiero po przekroczeniu limitu 26 cotygodniowych incydentów groziła mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli "darłby się" dwa razy w miesiącu, to znaczy, że nie jest to "uporczywe". I nie podlega kk. Przy pomocy tego pozaprawnego limitu incydentów, który sędzia sobie wymyślił, prezes został uniewinniony przez sąd rejonowy.
Wypowiedzenie zostanie uznane przez sędziów za wadliwe. Nie można przez 4 lata tolerować "grzechów" pracownika i nagle "przypomnieć" sobie, że naruszał prawo. Pracownik nie wysyłał raportów. Jest jasne, że był to jego obowiązek. Firma to tolerowała. I nagle przypomnieli sobie
Darowizna „dopasowana” to w języku pracowników urzędów skarbowych taka darowizna od członka rodziny, która tłumaczy „na styk”, skąd pojawiły się u podatnika pieniądze. Np. fiskus zauważa, że podatnik kupił samochód za 100 000 zł, a na koncie bankowym miał 82 000 zł. W związku z tym podatnik tłumaczy się w US, że 9 000 zł dostał w darowiźnie od mamy, a 9 000 zł od brata. Daje to brakujące 18 000 zł.Obie darowizny są zwolnione z podatku od spadków i darowizn. Mogłyby być o wiele wyższe niż dwa razy po 9 000 zł. Dla I grupy (małżonek, dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, pasierb, zięć, synowa, macocha, ojczym, teściowie) limit darowizny, która – na mocy ustawy (bez zgłaszania) – jest zwolniona z podatku, wynosi 36 120 zł.
W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".
W artykule omówienie wyroku sądu. który nakazał córce zwrócić przeszło 21 000 zł świadczenia pielęgnacyjnego. To tylko jeden z setek wyroków w tym temacie. Mechanizm kłopotów rodzin osób niepełnosprawnych jest tu prosty. Czekając na przyznanie świadczenia wspierającego, opiekun (najczęściej syn albo córka) pobierał świadczenie pielęgnacyjne. Rodzina czekała na przyznanie świadczenia wspierającego niepełnosprawnemu tacie albo mamie. Mogło to trwać nawet kilkanaście miesięcy. Świadczenie wspierające jest wypłacane wstecznie - od początku starań o nie. Więc powstaje sytuacja długiego okres nakładania się pobierania tyc świadczeń. I trzeba zwrócić pieniądze ze świadczenia pielęgnacyjnego (zachowując świadczenie wspierające).
W piątek o godz. 9 Sejm wznowił posiedzenie - zaplanowano m.in. pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę.
Ustawa z 25 lipca 2025 r. o zmianie ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1077), przewiduje przeznaczenie ok. 45 mld zł w perspektywie lat 2025–2030 na rozwój zasobów mieszkaniowych dla gospodarstw domowych o ograniczonych dochodach. Mieszkania powstają w formule inwestycji jednostek samorządu terytorialnego, spółdzielni mieszkaniowych i społecznych inicjatyw mieszkaniowych (SIM), finansowanych ze środków budżetowych. Następnie udostępniane są na zasadach najmu lub spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu, przy zachowaniu ustawowych limitów dochodowych i maksymalnych stawek czynszu.
Mamy przesunięcie w tym co jest ważne dla osoby niepełnosprawnej. Kiedyś najważniejsze było orzeczenie o niepełnosprawności. Dziś w posiadanie tego dokumentu jest tylko wstępem staraniach o np. świadczenie wspierające. Ważniejsze jest wykazanie przed komisją orzeczniczą przyznającą świadczenia faktycznej niesamodzielności. I odbywa się to poprzez pytania i odpowiedzi. Osoby niepełnosprawne mają dziś listy pytań sprawdzających ich samodzielność, które są zadawane w procesie przyznawania punktów, od których zależy wysokość świadczenia wspierającego (albo w ogóle jego przyznanie).
Kłopoty wynikają z coraz mniejszego znaczenia orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 95 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.
Upokorzenie dla stopnia znacznego. Osoby niepełnosprawne symulują na komisjach orzeczniczych
26.05.2026
Do redakcji Infor.pl stale trafiają listy osób niepełnosprawnych podnoszących problem patologii związanych z coraz większym znaczeniem niesamodzielności w systemie pomocy dla nich. Powoduje to uznawanie za samodzielne (np. dlatego, że mają dwie sprawne ręce i mogą sobie zrobić herbatę) osób niepełnosprawnych ze stopniem znacznym. Samo orzeczenie o niepełnosprawności (w tym powołany stopień znaczny) nic nie znaczy (w praktyce) przy świadczeniu wspierającym czy dodatku dopełniającym (i przyszłym dodatku do renty z tytułu niezdolności do pracy, o ile politycy dotrzymają obietnic i go uchwalą). System wspierania niepełnosprawności przesunął się w kierunku testów samodzielności. W efekcie niewidoma, która otworzy samodzielnie drzwi w swoim mieszkaniu jest traktowana jako osoba niepełnosprawna z poważną dysfunkcją ciała (wzrok), ale całkiem samodzielnie sobie radząca w życiu. Niewidoma się dostosowała do systemu i już wie, że na komisji nie wolno jej samodzielnie bez problemów otworzyć drzwi. Jak otworzy to według komisji jest na tyle samodzielna, że nie dostanie 70 punktów dla świadczenia wspierającego. Podobnie jest przy dodatku dopełniającym. Więc osoby niepełnosprawne martwią się, że ich wsparciem będzie tylko renta, a bardziej pesymistyczne myślą: "Jak poradzić sobie na zasiłku pielęgnacyjnym 215,84 zł i zasiłkach z MOPS".
Z sygnałów docierających do redakcji także w 2026 r. PZON zabierają z orzeczeń o niepełnosprawności dzieci w spektrum autyzmu punkt 7 i 8 (ewentualnie jeden z nich).
