REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Tomasz Król

prawnik piszący o m.in.: problemach osób niepełnosprawnych, ZUS, pracy, cywilistyce, administracji, przedsiębiorcach, podatkach

Ukończył prawo i filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracował w kancelariach prawnych, prowadził szkolenia prawnicze. Z Grupą INFOR związany od 2003 roku.

Specjalizacja: świadczenia i ubezpieczenia społeczne, ZUS, zasiłki, prawo pracy, cywilne i gospodarcze, prawo administracyjne, podatki, ubezpieczenia społeczne, sektor publiczny.

PFRON uwzględnił żale (słuszne) osób niepełnosprawnych, które składały wielokrotnie wnioski o dofinansowanie do zakupu samochodu (do kolejnych edycji tego programu). I nic. Za każdym razem komunikat „wyczerpanie limitu pieniędzy dla programu”. Przegrani ponosili duży nakład z koniecznością gromadzenia sterty dokumentów, a decydowało nie to, komu bardziej samochód jest potrzebny, a kolejność składania wniosków. Przy wnioskach elektronicznych w kilkadziesiąt sekund (może kilka minut) było po sprawie (wnioski składa kilka tysięcy osób w 5 minut, większa część odchodzi z kwitkiem). Dziś PFRON nie zrezygnował z zasady "kto pierwszy, ten lepszy'" (niestety), ale zrezygnował z wymogu składania wszystkich dokumentów przy składaniu wniosków - jest 14 dni na ich doniesienie po zakwalifikowaniu osoby niepełnosprawnej do dofinansowania. I druga zmiana (ważniejsza) - osoby niepełnosprawne, które walczyły o pieniądze o samochody i przegrały w 2026 r. czy 2025 r., składając kolejne wnioski od września 2026 r. otrzymają punkty preferencyjne. Zwiększy to ich szanse na otrzymanie dofinansowania do zakupu samochodu (bo tego dotyczą punkty preferencyjne). Nowa wersja programu obowiązuje od 1 lipca 2026 r., ale praktyczne znaczenie będzie miała we wrześniu 2026 r. - wtedy rusza kolejna edycja programu dofinansowania do zakupu samochodu przez osoby niepełnosprawne (rocznie program dotyczy 1000 samochodów - dofinansowanie jest potężne np. 185 000 zł przy samochodzie za 300 000 zł).
Przykładowa relacja o nagannych praktykach WZON co do obniżania punktów (i dylematów co do pójścia do sądu): "Złożyłam wniosek o ponowne naliczenie punktów mojej mamie. Pani z zaawansowanym alzheimerem i dużą niepełnosprawnością ruchową, która jest kompletnie niesamodzielna i ledwo porusza się po własnym mieszkaniu, wg pierwszej decyzji urzędników może np. poruszać się w środowisku nieznanym sprawniej niż w znanym, albo z niewielkim wsparciem załatwiać sprawy urzędowe (i kilka innych podobnych bzdur). No i na ponownej komisji dowiedziałam się, że ta punktacja to skutek odgórnie narzuconego ograniczenia dla osób 75+, które nie mogą dostać wyższej punktacji niż ustalona odgórnie, nawet jeśli na tę punktację zasługują. "System tak nalicza i co nam pani zrobi". Czy takie praktyki są zgodne z prawem, i czy nikt takiej koncepcji odgórnie nie zaskarżył?"

REKLAMA

Nie licz na zasiłek krzycząc w MOPS: Co to Panią obchodzi. Niech to Panią nie interesuje. Nie muszę Pani tego mówić. Jest Pani wścibska. Jest Pani śmieszna. Takich słów użyła osoba próbująca wyłudzić świadczenia z MOPS udając osobę bezdomną. Mężczyzna pobierał zasiłek stały przyznany z tytułu niepełnosprawności, deklarując jednocześnie status osoby bezdomnej i samotnej. Podczas wywiadu środowiskowego MOPS podjął czynności zmierzające do weryfikacji jego faktycznej sytuacji bytowej i majątkowej. W opisanej sprawie MOPS skorzystał z pomocy Straży Miejskiej - analiza monitoringu wykazała, że osoba twierdzaca, że ma status osoby niepełnosprawnej nie śpi jako bezdomna na parkingu.
W latach 2020-2025 Skarb Państwa wypłacił samorządom ok. 81 mln zł z tytułu zasądzonych prawomocnie roszczeń za niedofinansowanie zadań zleconych – poinformowała wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

REKLAMA

Czy osoby niepełnosprawne udają i symulują w WZON I MOPS niepełnosprawność? Takie pytanie wpadło mi w oko na jednym z forów internetowych gromadzących osoby niepełnosprawne i ich rodziny. Internautka opisywała jak matka i córka podjechały samochodem na komisję WZON przyznającą punkty do świadczenia wspierającego (poziom potrzeby wsparcia). Były w pełni sprawne. Po wyjściu z samochodu jedna z kobiet usiadła na wózku inwalidzkim (wyciągniętym za bagażnika), przygarbiła się. Tak obie panie weszły na komisję. A po wyjściu pod samochodem jedna z nich z radością krzyknęła „Udało się”. I dalej była dyskusja internautów. Podzielili się na dwa obozy. Pierwsza grupa rozmówców zinterpretowała „Udało się” jako „Oszukaliśmy WZON, mamy świadczenie wspierające, cieszymy się”. Druga grupa mówiła „Dlaczego piszecie tak paskudne rzeczy o osobach niepełnosprawnych. Skąd wiecie, że kobiety udawały. Przecież niepełnosprawność (i to poważna) mogła być niewidoczna dla osób postronnych. Wiele osób z drugiej grupy opisywało swoją niepełnosprawność, która była niewidoczna dla innych. Z dyskusji wynika, że krzywdzące jest stawianie zarzutów osobom niepełnosprawnym dlatego, że prowadzą samochód, czy samodzielnie chodzą/przemieszają się.
Wyrok NSA z 6 listopada 2024 r. (I OSK 2816/23) rzuca światło na problem kwestionowania stopnia niepełnosprawności przez opieki społeczne. W rozpatrywanej sprawie MOPS odmówił uznania pełnej niesamodzielności pacjentce z nowotworem żołądka wagi 30 kg. Urząd argumentował na podstawie ankiety, że chorej nie można uznać za całkowicie bezradną: sama dba o higienę, ubiera się, je i porusza po domu, a wsparcia wymaga jedynie poza miejscem zamieszkania oraz przy cięższych pracach domowych czy zakupach.
Na czym polega to upokorzenie? Do mieszkania osoby niepełnosprawnej przychodzi komisja z WZON. Chodzi o świadczenie wspierające. Nawet 4353 zł miesięcznie. Osoba niewidoma będzie sprawdzana co do samodzielności w swoim mieszkaniu (określenie poziomu potrzeby wsparcia). Doskonale wie jak otworzyć drzwi (mieszka w tym mieszkaniu od urodzenia - 45 lat). Ale specjalnie nie wykonuje płynnie tej czynności. Wie, że jeżeli ją wykona to komisja natychmiast to wykorzysta do przyznania jej mniejszej liczby punktów.
Na żywność, buty, ubrania, leki, lekarza i czynsz. Ale na jedzenie tylko 6 zł na dzień. Beneficjentka zasiłków z MOPS-u to osoba bezrobotna bez prawa do zasiłku z urzędu pracy — to właśnie ten brak dochodu otworzył jej drogę do pomocy społecznej. Dlaczego nie pracuje? Analiza wywiadu środowiskowego i historii leczenia wykazała, że na przeszkodzie stoją poważne problemy ze zdrowiem. W efekcie MOPS przyznał jej całą serię świadczeń. Tylko w ciągu 3 miesięcy otrzymała 6 zasiłków celowych, a jak zauważają sędziowie w wyroku, pełna lista wsparcia za lata 2023 i 2024 była znacznie dłuższa niż analizowany przez nich zakres. Pomimo wielu zasiłków 6 zł na jedzenie dziennie, to mało. Nawet przy 6 zasiłkach: na jedzenie, buty, ciuchy, leki i lekarz, czynsz.
Scheda spadkowa i zachowek to dwie różne instytucje pojęcia prawa spadkowego. Scheda chroni przed darowiznami za życia spadkodawcy, które krzywdzą innych spadkobierców (np. ojciec za życia wyróżnił darowizną córkę krzywdząc syna). Scheda nie działa przy zachowku. Przy zachowku darowizny za życia spadkodawcy krzywdzące finansowo rodzinę uwzględnia się przy pomocy innych przepisów niż o schedzie (art. 993. § 1 k.c.)
Nasze pytanie do ZUS: W jaki sposób lekarze ZUS podchodzą do niepełnosprawności intelektualnej albo problemów osób w spektrum autyzmu. Czy można niesamodzielność /niepełnosprawność rozpoznać przez kilka pytań? Czy jest możliwe rozpoznanie sytuacji zdrowotnej po 2 minutach badania?
Niezależnie od miejscowości standard usług opiekuńczych oferowanych przez MOPS ma być taki sam. To efekt wejścia w życie rozporządzenia ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania. Stanie się to 30 sierpnia 2026 r.
MOPS odbierają świadczenia niepieniężne (np. opieka), gdy polepszyła się sytuacja beneficjenta. Urzędnicy mają jednak problemy ze stosowaniem art. 106. ust. 5 ustawy o pomocy społecznej bo chcieliby, aby przepis ten zastosowany w 2026 r. mógł unieważniać decyzję o przyznaniu świadczenia np. z 2025 r. Sądy mówią: "Nie wolno zmieniać przeszłości, można korygować tylko na przyszłość".
Rodzina osoby niepełnosprawne nie może jednocześnie otrzymać: 1) świadczenia wspierającego (to dla np. niepełnosprawnego ojca 4353 zł miesięcznie za 95–100 punktów – kwota po waloryzacji obowiązująca od 1 marca 2026 r.) oraz 2) „starego” świadczenia pielęgnacyjnego (to dla np. syna opiekującego się ojcem – w 2026 r. 3386 zł miesięcznie po waloryzacji od 1 stycznia). Łącznie dałoby to 7739 zł, gdyby postulaty osób niepełnosprawnych o łączeniu tych świadczeń zostały spełnione. Tak się jednak nie stanie. W 2026 r. tak samo jak dziś opiekun otrzymujący „stare” świadczenie pielęgnacyjne nie pójdzie do pracy. Oto szczegóły.
Moim zdaniem rząd wyraźnie przesuwa ciężar wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami, seniorów i najuboższych — zamiast świadczeń pieniężnych (czego dowodem jest brak waloryzacji zasiłku pielęgnacyjnego) stawia na usługi opiekuńcze. Przykładem tych zmian jest nie tylko wyczekiwana ustawa o asystencji osobistej czy opublikowany niedawno przez RCL projekt ustawy o opiece długoterminowej, ale i najnowsza propozycja nowelizacji przepisów o Centrach Usług Społecznych (CUS). Zmiany mają sprawić, by tworzenie CUS stało się dla gmin atrakcyjniejsze, a ich celem jest zachęcenie samorządów do przekształcania w nie dotychczasowych MOPS-ów.
Zasiłek pielęgnacyjny to podstawowe świadczenie pomocowe z MOPS od państwa dla 1 mln Polaków. Głównie z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Bo znaczny stopień ma przede wszystkim świadczenie wspierające. W Sejmie przeliczają 215,84 zł zasiłku pielęgnacyjnego na pieluchomajtki dla dorosłych. Umiarkowany stopień niepełnosprawności w trudnej sytuacji. Za 215,84 zł zasiłku pielęgnacyjnego kupisz 7h opiekuna lub 70 sztuk pieluchomajtek. Takie wyliczenia przedstawił poseł w Sejmie. I pyta rząd "Co z tym zrobicie. Od 2023 r. nie ma miesiąca, aby do Sejmu, Senatu, rządu trafiało zapytanie o podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego z obecnie niskich 215,84 zł. Zapytania seryjnie trafiają do parlamentu albo rządu. Wspólny problem - brak waloryzacji zasiłku pielęgnacyjnego. Niestety z odpowiedzi wynika, że Najbliższa waloryzacja zasiłku pielęgnacyjnego możliwa pod koniec 2027 r.
W ocenie NIK skontrolowane spółki były dobrze przygotowane do wykonywania zadań w obszarze gospodarki komunalnej. „Opracowały plany i procedury na wypadek awarii i zagrożeń, celem zapewnienia ciągłości dostaw i usług zaspokajających podstawowe potrzeby mieszkańców w sytuacji kryzysowej bądź przypisano im takie zadania w miejskich planach zarządzania kryzysowego”. .Pozytywna ocena nie dotyczyła jednak wszystkich obszarów działalności. Np. w większości przypadków spółki prawidłowo oceniały stan techniczny swojego majątku i stosowały zabezpieczenia mające na celu jego ochronę. Jednak w trzech z nich nie zapewniono jednak możliwości odtworzenia majątku z odszkodowania ubezpieczeniowego w przypadku wystąpienia znacznej szkody.
Samorządy zaskoczone propozycjami Ministerstwa Infrastruktury dotyczącymi podziału 475 mln zł z rezerwy subwencji ogólnej na drogi samorządowe w 2026 r. Temat ten był jednym z głównych punktów ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Obecny system prawny nie przewiduje możliwości opłacania z budżetu gminy kosztów ubezpieczenia AC pojazdów niebędących własnością pracodawcy - wynika z wyjaśnień Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku.
Dotacje na zadania zlecone mają zapewniać realną możliwość wykonania zadania z zachowaniem określonych standardów - podkreśliła wiceminister finansów Hanna Majszczyk. Zaznaczyła przy tym, że dotacje nie mają pokrywać wszelkich kosztów według „udokumentowanego rachunku” przedstawionego przez samorządy.
Potencjalna podwyżka cen wynika z wprowadzonego od 2030 r. zakazu stosowania zgrzewek przez sklepy detaliczne. Jest zapisany w unijnym rozporządzeniu od 1 stycznia 2030 r. Dziś zgrzewki to w praktyce jedyny sposób pakowania w sześciopaki z butelkami 1 litr i 1,5 litra stosowany przez polskich producentów. Producenci będą musieli znaleźć inne rozwiązanie technologiczne niż zgrzewki. To wymaga kupna maszyn i zmian w liniach produkcyjnych. Podobne problemy mogą pojawić się co do spedycji i magazynowania. Jednocześnie przepisy pozwalają na przyjęcie przez Komisję Europejską takiej jego wykładni, że zostanie zastosowany jeden z 3 wyjątków. I zgrzewki będą tak jak dziś opakowaniami dla sześciopaków butelek wody mineralnej, mleka i napojów - będą mogły być wystawiane w chłodniach i alejkach sklepowych. Na Wytyczne KE czekają z nadzieją przedsiębiorcy, którzy nie wiedzą, czy i jak mają zmodernizować linie rozlewnicze, spedycję, centra logistyczne. I oni mają wciąż nadzieję. Bo zgrzewki to wygoda nie tylko dla klientów sklepów, ale i całej machiny dostarczającej towary do Biedronek i Lidlów.

REKLAMA