REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Podniesienie drugiego progu podatkowego z 120 do 140 tys. zł może przynieść realne oszczędności. Maksymalna korzyść wynosi 4 tys. zł rocznie, ale jej wysokość zależy od dochodów i tego, według jakich zasad rozlicza się podatnik.
Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.
Miliony Polaków mogą zapłacić niższy podatek. Projekt podniesienia drugiego progu podatkowego z 120 do 140 tys. zł był tematem rozmów minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim. Zmiana oznaczałaby, że więcej osób dłużej korzystałoby z 12-procentowej stawki PIT, zanim ich dochody zostałyby objęte 32-procentowym podatkiem.
Spotkanie minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim w sprawie projektu zmian w ustawie o PIT zostało przełożone na poniedziałek – dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do partii. Projekt zakłada podniesienie drugiego progu podatkowego z 120 do 140 tys. zł.
REKLAMA
Kwota wolna od podatku miała wzrosnąć z 30 000 zł do 60 000 zł - ale o tym na razie cisza. A tu w Sejmie już czeka inny ważny dokument. Dotyczy wzrostu progu podatkowego w stawce 12 procent. Po zmianie byłoby to aż 171 tys. zł zamiast obecnych 120 tys. zł. Różnicę widać gołym okiem, a podatek 32 procent wchodziłby 51 000 zł później. To ponad 10 tys. zł więcej w kieszeni! Tylko co zrobią posłowie?
REKLAMA
REKLAMA