REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Pod moim pseudonimem ktoś wydał 11 piosenek. Postanowiłem powiedzieć „stop”. Podjąłem współpracę z Krzysztofem Rutkowskim. Tak, dobrze przeczytaliście. No bo jak postąpić, gdy ktoś używa Twojego pseudonimu, korzysta z Twojej ciężkiej pracy, Twojej tożsamości i nie masz pojęcia, kim ta osoba jest? Gdyby sprawa dotyczyła tylko jednego profilu, może machnąłbym ręką. Ale to nie jest jednorazowa sytuacja. Ktoś od miesięcy działa pod moją nazwą. Najpierw jeden wykonawca, potem kolejny. Ten drugi wydał pod moim pseudonimem jedenaście piosenek… Do tego dochodzą covery moich utworów wykonywane przez sztuczną inteligencję, publikowane na YouTube przez nieznane mi osoby.
W przypadku prawa znaków towarowych panuje brutalna zasada: priorytet ma ten, kto pierwszy złożył wniosek w urzędzie, a nie ten, kto pierwszy wrzucił film na YouTube. Wielu twórców żyje w niebezpiecznym przekonaniu, że cyfrowy ślad to ich polisa ubezpieczeniowa. Niestety, udowadnianie swoich racji przed sądem bez certyfikatu z Urzędu Patentowego to droga przez mękę - kosztowna, długa i pełna niepewności. Rejestracja znaku to przejście z defensywy do ofensywy. Zamiast prosić o usunięcie treści, dysponujesz dokumentem, który ucina dyskusję na starcie. W praktyce wygląda to tak, że gdy ktoś narusza Twoje prawa, wysyłasz jedno pismo z urzędowym numerem ochrony i w większości przypadków sprawa kończy się natychmiast. Czasami wystarczy jeden telefon, aby rozwiązać problem.
Krajowa Informacja Skarbowa (KIS) stwierdziła, że wnioskodawca nie spełnia warunków uprawniających do skorzystania ze zryczałtowanego podatku, ponieważ jego działalność artystyczna nie jest prowadzona w sposób zorganizowany, ciągły, ani nie odpowiada definicji wolnego zawodu zgodnie z przepisami ustawowymi.
Syrena Real Estate zarządzająca biurowcem HOP i PineBridge Benson Elliott - właściciel biurowca, udostępniły na cele związane z kulturą jedno z nieoczywistych pomieszczeń znajdujących się w budynku – mieszkanie, które pełnić będzie rolę Apartamentu Artystycznego. Zamieszkają w nim bezpłatnie ukraińscy i białoruscy artyści przebywający w Polsce w ramach projektu rezydencji artystycznych, inicjatywy podjętej przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej, z którym Syrena Real Estate podpisała właśnie porozumienie dotyczące współpracy.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA