REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Wojna w Ukrainie zmieniła sposób, w jaki myślimy o bezpieczeństwie. Obrazy zbombardowanych osiedli, zrujnowanych domów jednorodzinnych i rodzin, które w kilka minut tracą wszystko, przestały być abstrakcją. Stały się codziennością tuż za naszą granicą. Rekordowe jak nigdy poczucie zagrożenia wojną powoduje, że Polacy coraz częściej decydują się na budowę prywatnego schronu. A rząd wychodzi im naprzeciw upraszczając od początku 2026 roku przepisy administracyjne.
Wraz z debatą o bezpieczeństwie powraca pomysł zwolnień podatkowych w zamian za budowę schronów w budynkach i budowlach. W obecnym stanie prawnym jest to jednak rozwiązanie ryzykowne, niejednoznaczne i w praktyce mało użyteczne. Dlaczego?
Wkrótce deweloperzy będą zobowiązani do budowy schronów w podziemnych kondygnacjach budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej. Nowa ustawa schronowa, która ma wejść w życie w styczniu 2026 roku, ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa, ale może także znacząco wpłynąć na koszty inwestycji. Czy to oznacza wzrost cen nieruchomości?
Do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów trafił zapis o projekcie ustawy o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw. Projekt, nad którym pracuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, przewiduje rozszerzenie katalogu obiektów budowlanych zwolnionych z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę m.in. o przydomowe schrony i ukrycia doraźne.
REKLAMA
W II. kwartale 2024 roku Rada Ministrów ma przyjąć i skierować do Sejmu zmiany w Prawie budowlanym. Tak wynika z założeń projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw, który został opublikowany 26 lutego 2024 r. w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pod nr UD22.
Kwestie bezpieczeństwa są motorem napędowym dla uproszczenia procedur budowlanych związanych z budową przydomowych schronów. Tematyka bezpieczeństwa odgrywa w ostatnich latach zdecydowanie coraz większą rolę w przestrzeni publicznej. Nie dziwi zatem krok ustawodawcy w kierunku uproszczenia budowy przydomowych schronów, które w ogólnym zamyśle powinny być bardziej popularne w naszym kraju np. na wzór krajów Europy północnej i zachodniej.
Komendant główny PSP: w Polsce w schronach jest ponad 300 tys. miejsc, w miejscach ukrycia może się schronić ponad 1,1 mln osób
REKLAMA
REKLAMA