Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Windykacja należności

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
W przeszłości zdarzały się przypadki publicznego ujawniania danych wskazujących na zadłużenie poszczególnych członków wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych sprzeciwił się takim praktykom. Argumentacja GIODO (obecnie UODO) mówi, że numery lokali również należy traktować jako dane osobowe. Niedopuszczalne jest też publiczne podawanie innych informacji mogących sugerować zadłużenie poszczególnych członków wspólnoty lub spółdzielni. Dane o zadłużeniu nie powinny być dostępne dla osób niebędących właścicielem lokalu w danym bloku lub spółdzielcą. Zarządca budynku musi zadbać o bezpieczeństwo doręczenia zestawień prezentujących między innymi poziom opłat oraz ewentualne długi za mieszkanie. W razie naruszenia zasad ochrony danych osobowych przez wspólnotę lub spółdzielnię, pokrzywdzone osoby mogą domagać się odszkodowania przed sądem.
Przejęcia zadłużeń przez windykatora można spodziewać się już nawet dzień po upływie terminu spłaty. . Co dalej?
Aktualnie windykacja należności, zwłaszcza ta w formie pozasądowej (polubownej), nie jest obwarowana kompleksową regulacją prawną. Odnosi się do zarówno do osoby windykatora, formy prowadzenia działalności, jak i zasad przeprowadzania windykacji pozasądowej. Bez odpowiednich regulacji może dochodzić do naruszeń ze strony firm windykacyjnych, których przedstawiciele popełniają czyny niezgodne z zasadami etyki (np. w wyniku nękania) lub niedozwolone w ramach windykacji. Właśnie dlatego ustawodawca zamierza wprowadzić nowe wymogi dla firm windykacyjnych. Wdrożenie tych zasad może wymusić znaczne przeobrażenia na podmiotach, które zajmują się odzyskiwaniem zaległych należności.
Zwlekający z zapłatą kontrahenci to niechlubny standard w polskich firmach. Niestety niemal każdy przedsiębiorca spotyka się w końcu z sytuacją, w której druga strona transakcji będzie zwlekać z regulacją wymagalnych zobowiązań. Przyczyny takiego stanu rzeczy bywają różne, a w wielu przypadkach koniecznością okazuje się wszczęcie sprawy sądowej. Warto wiedzieć, że kosztami postępowania można obciążyć dłużnika.
Każdy przedsiębiorca pragnie satysfakcjonującej i bezproblemowej współpracy z nowymi klientami. W tym celu należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach, które pomogą przedsiębiorcom odpowiednio chronić swoje firmy w sytuacjach takich jak upadłość, niewypłacalność kontrahenta. Jak to zrobić? O tym opowie Wojciech Węgrzyński – partner w Trenda Group.
W bieżącym 2022 roku coraz większa liczba gospodarstw domowych może mieć problem z obsługą swoich zobowiązań. Dlatego więcej osób może mieć styczność z procesem windykacji. Windykacja jest działaniem zgodnym z prawem, a windykator dąży do polubownego ustalenia warunków spłaty zadłużenia. Czego nie może zrobić windykator? Związek Przedsiębiorstw Finansowych rozwiewa popularne mity dotyczące windykacji.
Przedsiębiorcy są coraz bardziej świadomi, że w przypadku opóźnienia w transakcjach handlowych od dłużnika mogą domagać się nie tylko odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych, ale również rekompensaty za koszty odzyskiwania należności. Problematyczne było jednak, w jakim terminie przedsiębiorca może dochodzić zapłaty tej rekompensaty, zanim się przedawni. Z tym zagadnieniem zmierzył się Sąd Najwyższy.
Windykacja należności. Aż 73 proc. małych i średnich przedsiębiorstw wskazuje, że firmy korzystające z profesjonalnej windykacji są postrzegane jako wiarygodne i odpowiedzialnie traktują zapłatę za swoją pracę – wynika z badania Kaczmarski Inkasso. Mimo to wiele z nich decyduje się na samodzielne dochodzenie należności od kontrahentów. Uważają, że tak będzie taniej i prościej. Jak jest naprawdę?
Terminy płatności faktur w branży budowlanej. Co najmniej 150 miliardów złotych zainkasują w ciągu kilku lat firmy budowlane oraz dostawcy surowców i materiałów dzięki rządowym programom dofinansowania termomodernizacji budynków. Pomimo szerokiego strumienia dopływającej gotówki długi branży budowlanej nie zmniejszają się i wynoszą już ponad 1,36 mld zł, a czas oczekiwania na przelew nie skraca się. 8 na 10 firm budowlanych przyznaje, że nie płaci w terminie, bo same nie dostają zapłaty. Brakujące środki bieżące większość przedsiębiorców uzupełnia finansowaniem pomostowym.
Windykacja a relacje z kontrahentem. Co 3. przedsiębiorstwo z sektora MŚP, które zleciło windykację należności, zaobserwowało wzrost liczby faktur opłacanych przez kontrahentów w terminie. Wśród tych, które odzyskały pieniądze, 68 proc. skorzystało z możliwości obciążenia dłużnika kosztami windykacji - wynika z badania „Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji” Kaczmarski Inkasso. Przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na to rozwiązanie, stosowali je najczęściej wobec wszystkich kontrahentów. Zachowali przy tym z nimi dobre kontakty.
Firmy korzystające z windykacji polubownej są postrzegane jako wiarygodne i odpowiedzialnie podchodzące do zapłaty za swoją pracę. Co więcej, aż 33 proc. zaobserwowało, że w efekcie takiego działania zwiększyła się liczba faktur, które partnerzy biznesowi zaczęli opłacać w terminie. Przekazanie spraw do windykacji wciąż jednak budzi obawy przedsiębiorców.
Zdaniem ekspertów kryzys finansowy jest realny — tylko pod koniec 2020 r. zaległe zobowiązania Polaków wyniosły 81,39 mld zł, a liczba dłużników sięgnęła 2,74 mln osób. Konsumenci ogłosili też o 65 proc. większą liczbę upadłości, w stosunku do roku 2019.
Konsumenci i przedsiębiorcy są winni firmom ubezpieczeniowym 387 mln zł za polisy ubezpieczeniowe. Dłużnicy, do których dzwoni firma windykacyjna, najczęściej tłumaczą, że mają inne ważniejsze wydatki, lub skoro polisa trwa cały rok, mają dużo czasu na wpłatę.
Pandemia spowodowała wzrost zainteresowania windykacją na zlecenie, dzięki której udaje się odzyskać pieniądze od kontrahentów. Utrzymanie płynności finansowej to dla biznesu prawdziwe „być albo nie być”.
Zadłużenie firm wobec telekomów to obecnie 1,32 mld zł. Do zaległości przyczynia się głównie chęć posiadania dobrego telefonu, ale niestety wraz z otrzymaniem nowego sprzętu klienci przestają płacić raty.
Ponad 70 proc. przedsiębiorców poniosło w związku z pandemią dodatkowe koszty. Innym dużym problemem dla firmowych finansów są opóźnienia w płatnościach, na które narzeka już co trzeci przedsiębiorca. Z kolei ci, którzy sami nie płacą w terminie, tłumaczą się słabymi wynikami sprzedażowymi oraz oczekiwaniem na przelew od swoich kontrahentów.
Pandemia sprawiła, że przedsiębiorcy intensywnie szukają dopływu gotówki z różnych źródeł. Przebranżawiają się, wchodzą w nisze rynkowe, przenoszą działalność do Internetu. Wielu skrupulatniej dochodzi też pieniędzy zamrożonych w niezapłaconych fakturach u kontrahentów, korzystając z windykacji polubownej.
Dłuższe terminy płatności stają się coraz częstsze. Ponad połowa firm z sektora MŚP wystawia na prośbę kontrahentów faktury z dłuższymi terminami płatności, niż miało to miejsce przed pandemią.
Firmy kurierskie przeżywają boom. Duże zapotrzebowanie i liczba zleceń nie oznaczają jednak, że branża nie musi martwić się o finanse. Jakie długi ma branża kurierska?
Niemal 90% firm z sektora MŚP boryka się z problemem nieterminowych płatności i nie jest w stanie wyegzekwować zapłaty od swoich Dłużników. Niezapłacone na czas faktury VAT są główną przyczyną zatorów płatniczych.
Skuteczna windykacja indykacja to być albo nie być dla małej firmy. W pandemii zatory płatnicze przybrały na sile, a przedsiębiorcy nie radzą sobie z samodzielnym odzyskiwaniem należności.
Zadłużenie Polaków rośnie. Z danych Związku Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że co trzeci Polak nie radzi sobie ze spłatą należności. Powody są różne – nieprzemyślane zakupy czy konsekwencje pandemii.
Opóźnione należności to poważne zagrożenie dla gospodarki. Sposobem na przetrwanie lockdownu jest przyjęcie zasady ograniczonego zaufania – przedsiębiorcy powinni natychmiast reagować na opóźnienia w płatnościach i korzystać z usług firm windykacyjnych.
31 grudnia 2020 r. przedawnią się niezapłacone faktury wystawione w 2018 r. przypomina Krajowy Rejestr Długów. By nie stracić pieniędzy zamrożonych w niezapłaconych fakturach, przedsiębiorca może m.in. zawrzeć z dłużnikiem ugodę, w której uzna on ich roszczenia - tłumaczą eksperci. Jakie są terminy przedawnienia roszczeń z działalności gospodarczej i umów najczęściej występujących w obrocie gospodarczym?
Nieterminowe regulowanie płatności jest dla przedsiębiorców podwójnym obciążeniem: nawet bowiem niezapłacone faktury powodują powstanie obowiązku podatkowego. Nie dość, że wierzyciel nie otrzymuje zapłaty za wydany towar czy wykonaną usługę, to jeszcze musi odprowadzić podatek dochodowy i VAT. Zarówno bowiem podatek VAT, jak i podatek dochodowy z zasady rozliczane są metodą memoriałową (obowiązek rozliczenia się z urzędem skarbowym powstaje mimo tego, że nie otrzymano zapłaty). Ale warto wiedzieć, że w takiej sytuacji można skorzystać z pewnych udogodnień podatkowych.
W ciągu ostatniego pół roku 1/3 mikro, małych i średnich przedsiębiorstw zmagała się z opóźnieniami w płatnościach od kontrahentów, wynoszącymi ponad 60 dni. Związane z pandemią przestoje w działalności i brak oczekiwanych przychodów zmotywowały przedsiębiorców do odzyskiwania przeterminowanych oraz zakończonych bezskuteczną egzekucją długów.
Czy windykator jest krwiożerczą bestią czyhającą na twoje pieniądze, a może aniołem w ludzkiej skórze? Czy jest to praca cięższa niż poławiacz krabów na Atlantyku podczas największych sztormów? Ania, Laura i Milena, specjalistki ds. windykacji z firmy windykacyjnej payhelp.pl, należącej do grupy kapitałowej BEST, znalazły się w ogniu nie do końca wygodnych pytań. Zastanawiasz się nad karierą windykatora, a może masz z nim do czynienia i jesteś po tej drugiej stronie?
Przedsiębiorcy będący w kłopotach finansowych zbyt późno otwierają postępowania restrukturyzacyjne. Głównym powodem jest obawa o reakcje wierzycieli i szeroko rozumianego otoczenia. Tymczasem obowiązujące prawo restrukturyzacyjne daje im bardzo użyteczne narzędzia pomagające w negocjacjach z wierzycielami.
Czy windykator jest krwiożerczą bestią czyhającą na twoje pieniądze, a może aniołem w ludzkiej skórze? Czy jest to praca cięższa niż poławiacz krabów na Atlantyku podczas największych sztormów? Ania, Laura i Milena, specjalistki ds. windykacji z firmy windykacyjnej znalazły się w ogniu nie wygodnych pytań.
Epidemia zachwiała gospodarką i tym samym stabilnością finansową przedsiębiorstw. W miesiącach wakacyjnych liczba wniosków o windykację on-line była większa niż przez całe pierwsze półrocze. Przedsiębiorcy coraz częściej korzystają z usług windykacyjnych w formule one-click, dodając takie zabezpieczenie już na etapie wystawiania faktury. Co daje windykacja on-line i czy wymaga dużych nakładów inwestycyjnych?
Wierzyciele z reguły są zdeterminowani, żeby odzyskać pieniądze od dłużników, ale nie chcą ich upadku. Część firm odstępuje od natychmiastowej windykacji, stosując prolongaty długów czy rozkładając je na raty. Przedsiębiorcy są jednak ostrożni i w gospodarce postcovidowej częściej decydują się na pieczęć prewencyjną czy monitoring płatności jeszcze przed terminem zapłaty. Wśród branż zlecających windykację królują obecnie: transportowa, budowlana, farmaceutyczna oraz szkoleniowa. Nowe kategorie dłużników to tzw. branża beauty, turystyka, hotele czy restauracje.
Polacy chętnie spędzają czas w sieci, na co wpłynęła pandemia i związane z nią ograniczenia życia społecznego. Z Internetu korzysta już blisko 30 mln rodaków[1]. Z kolei dane GUS wskazują, że niemal połowa Polaków w wieku 16-74 lat zarządza swoimi finansami online[2]. Teraz przez Internet możemy także zawrzeć ugodę z firmą windykacyjną. Sprawdzamy, jak to zrobić i czy taka ugoda jest ważna.
Epidemia COVID-19 spowodowała, że wielu konsumentów ma trudności z terminowym spłacaniem swoich zobowiązań. W tej sytuacji (niełatwej dla wielu osób) etyczne odzyskiwanie należności staje się tym bardziej istotne. Kilkanaście lat temu Związek Przedsiębiorstw Finansowych (organizacja zrzeszająca instytucje m.in. z sektora bankowego, pożyczkowego, pośrednictwa finansowego czy windykacyjnego) stworzyła Zasady Dobrych Praktyk (ZDP). To obszerny dokument będący zbiorem norm etycznych, według których powinny funkcjonować firmy działające na rynku finansowym.
W okresie pandemii ubyło przedsiębiorców, którzy zmagają się z problemem zatorów płatniczych - wynika z badania przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Udział firm, które nie mogą ściągnąć należności od kontrahentów spadł w II kwartale do 35 proc. z ok. 50 proc. w zeszłym roku.
Epidemia koronawirusa, rozprzestrzeniająca się aktualnie na całym świecie, zaczyna negatywnie odbijać się na płynności finansowej wielu firm. Niektórzy klienci płacą nieterminowo lub całkowicie zaprzestają regulowania faktur. Inni - proszą o odroczenie płatności lub rozłożenie jej na raty. Aby nie stracić płynności finansowej firmy mogą wspomóc działania windykacyjne rozwiązaniami oferowanymi przez systemy ERP, a nawet, przy ich pomocy, starać się zapobiegać powstawaniu zaległości.
Do końca kwietnia 2020 r. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym zarejestrowano 150 wniosków o restrukturyzację. To o 9 mniej niż w podobnym czasie w ubiegłym roku, ale fala upadłości zapewne dopiero przed nami. Złożenie takiego wniosku oznacza ochronę przed wierzycielami, ale dla partnerów biznesowych restrukturyzowanej firmy kłopotliwe staje się odzyskanie należnych im pieniędzy. Są jednak sposoby, aby takie środki trafiły do wystawcy faktury – możliwe rozwiązania analizuje adwokat Karolina Krupińska.
Problematyka dotycząca przysługujących wierzycielowi uprawnień i obowiązków dłużnika w związku z nieterminowym regulowaniem zobowiązań została unormowana w polskim porządku prawnym w ustawie z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (dalej jako „ustawa o terminach zapłaty”). Przedmiotowa ustawa nie tylko zastąpiła ustawę z 2003 r. o tożsamym tytule, ale miała także na celu wdrożenie do krajowego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z dnia 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. W 2019 r. ustawodawca dokonał w tej materii znaczących zmian, które weszły w życie z początkiem 2020 roku.
Od 1 stycznia 2020 r. obowiązuje nowa ustawa z 19 lipca 2019 roku w sprawie zmiany niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych (Dz.U. poz. 1649). Wprowadzone w niej przepisy zmieniły kilka obowiązujących aktów prawnych, w tym między innymi kodeks postępowania cywilnego, ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czy ustawę o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.
Od 1 stycznia 2020 r. obowiązuje ustawa ograniczająca zatory płatnicze. Jej celem jest wzmocnienie pozycji najmniejszych firm wobec dużych kontrahentów. Zdaniem ekspertów korzystny efekt ustawy może zostać zmniejszony przez gorszy stan gospodarki. Dynamika PKB już w 2019 r. znacznie spadła – poniżej 3% w IV kw. (z 4,8% w I kw.). W tym roku może być jeszcze gorzej. Na spadku PKB ucierpią najpierw małe firmy, które w coraz większym stopniu będą narażone na zerwanie kontraktów przez dużych partnerów i utratę płynności finansowej.
UODO tłumaczy, kiedy firmy windykacyjne, wierzyciele, komornicy sądowi mogą legalnie przetwarzać dane osobowe dłużników. Czy wierzyciele mają prawo sprzedać dług innemu podmiotowi bez zgody dłużnika?
Przeterminowane, czy opóźnione płatności są znaczącym problemem gospodarki, który dotyka zarówno większe firmy, jak i tych mniejszych przedsiębiorców. Niepłacący na czas klienci i kontrahenci są problemem już dla 6 na 10 firm w Polsce. Początkowo jedna, dwie nieopłacone faktury nie niosą ze sobą negatywnych skutków, ale w dłuższym czasie konsekwencje zatorów płatniczych potrafią być bardzo dotkliwe dla firm. To z kolei przekłada się na brak środków na bieżącą działalność, rozwój czy inwestowanie w nowe technologie oraz zatrudnianie nowych pracowników, a w przypadku firm w najcięższej sytuacji – nawet wypadnięcie z rynku.
6 sierpnia Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę z 19 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych, która dokonuje zmian m.in. w ustawach o podatku dochodowym od osób prawnych i podatku dochodowym od osób fizycznych. Zmiany w zakresie podatków dochodowych wchodzą w życie 1 stycznia 2020 roku.
6 czerwca 2019 r. Rada UE przyjęła dyrektywę o ramach restrukturyzacji zapobiegawczej, drugiej szansie i sprawniejszych procedurach restrukturyzacji, niewypłacalności i umarzaniu długów. Nowe przepisy mają dać "drugą szansę" bankrutującym przedsiębiorcom, którzy mają dobrą opinię, i ułatwić rentownym firmom, które mają problemy finansowe dostęp do restrukturyzacji zapobiegawczej na odpowiednio wczesnym etapie, tak aby zapobiec trwałej niewypłacalności.
Nie można odmówić podatnikowi prawa korekty podstawy opodatkowania w VAT w przypadku całkowitego lub częściowego niezapłacenia przez jego dłużnika należności z tytułu transakcji podlegającej opodatkowaniu VAT, jeżeli dłużnik ten nie jest już podatnikiem VAT. Tak uznał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 8 maja 2019 r.
14 maja 2019 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych. Projekt ten przewiduje m.in. wprowadzenie do podatków dochodowych (PIT i CIT) ulgi na złe długi na wzór ulgi obowiązującej już w zakresie VAT. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2020 roku.
Jak obniżyć rosnące rezerwy i wysoki koszt ryzyka w leasingu a tym samym zwiększyć sprzedaż i przedstawić atrakcyjniejszą ofertę dla klientów? Coraz większa konkurencja na rynku leasingu sprawia, że firmy starają się przyciągnąć klientów.
Euler Hermes, wiodący globalny ubezpieczyciel należności handlowych, zbadał sytuację firm w Polsce pod względem niewypłacalności. W sierpniu 2018 r. w oficjalnych źródłach (Monitorach Sądowych i Gospodarczych) opublikowano informacje o 90 przypadkach niewypłacalności polskich przedsiębiorstw wobec 80 w sierpniu 2017 r. (wzrost r/r o 13%). Ta sama skala wzrostu liczby opublikowanych niewypłacalności (+13%) występuje za cały okres 8 miesięcy – w bieżącym roku było ich 670 wobec 591 w tym samym okresie 2017.
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zakończyło konsultacje Zielonej Księgi poświęconej problemowi zatorów płatniczych.
Euler Hermes, wiodący ubezpieczyciel należności handlowych zauważa, iż polscy eksporterzy znajdują się pod presją związaną z przepływem środków pieniężnych, wynikającą z rekordowo długiego obecnie okresu regulowania należności na świecie. Wydłużenie okresu obiegu należności (DSO - Dales Sales Outstanding) w skali globalnej stwarza ryzyko przepływu należności dla polskich eksporterów. Globalny średni wskaźnik DSO osiągnie rekordowy poziom w 2018 roku, ulegając wydłużeniu do 67 dni. Chińskie (92 dni), greckie (89 dni), włoskie i tureckie (83 dni) przedsiębiorstwa płacą za towary i usługi najdłużej podczas, gdy średnia w Polsce wynosi 59 dni.
Proponowane zmiany w przepisach dotyczących przedawnień roszczeń majątkowych będą w większym stopniu chronić dłużników. Eksperci ostrzegają, że może być to wykorzystywane przez grupę nieuczciwych konsumentów, którzy zyskają więcej narzędzi, by uniknąć spłaty zaległych zobowiązań. Takie zmiany mogą mieć poważne konsekwencje dla rynku. Najprawdopodobniej odczują je firmy zarządzające wierzytelnościami, przedsiębiorcy, którzy czekają na spłatę długów przez kontrahentów, oraz sami konsumenci, gdyż część produktów finansowych będzie trudniej dostępna i droższa – oceniają eksperci Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.