REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Skoro nie wiadomo, kto wpłacił pieniądze, to nie ma darowizny, a więc streamer, youtuber czy nawet matka zbierająca na leczenie dziecka powinni zapłacić PIT od każdej otrzymanej złotówki. Taka podatkową wykładnię od dwóch lat forsowała skarbówka. Ale z tym już koniec. Reguły się zmieniły po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał, że anonimowe wpłaty przekazywane przez internet mogą być darowiznami. Jest jedno „ale”.
Oszuści wiedzą, co działa na potencjalne ofiary, dlatego teraz zaczęli wykorzystywać wątki powodziowe. Na przykład do oszustw inwestycyjnych. NASK apeluje o czujność. Zbiórki można zweryfikować.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA