REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Niepozorne wydatki, duże straty. Tak Polacy tracą nawet kilkanaście tysięcy złotych rocznie

Kilkanaście tysięcy rocznie w błoto – tak Polacy marnują swoje pieniądze
Kilkanaście tysięcy rocznie w błoto – tak Polacy marnują swoje pieniądze
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Nieopłacalne subskrypcje, marnowanie jedzenia czy pieniądze na nieoprocentowanych kontach – to codzienne decyzje, które mogą kosztować Polaków nawet kilkanaście tysięcy złotych rocznie. Wydajemy coraz więcej, zbliżając się do poziomu konsumpcji w USA i Wielkiej Brytanii, jednak nasze dochody wciąż są wielokrotnie niższe.

Podobne wydatki, zarobki mniejsze

Mimo rosnących pensji i deklarowania kontroli nad finansami, portfele Polaków wciąż „przeciekają” na potęgę. Przyczyna nie leży jednak w jednorazowych szaleństwach – a codziennych drobnych wydatkach i niedopatrzeniach. Dla niektórych gospodarstw domowych oznacza to niekiedy ponad 20 tysięcy złotych strat rocznie.

REKLAMA

REKLAMA

Przeciętna roczna pensja w Polsce to dziś około 107 tysięcy złotych brutto. Dla porównania: w Wielkiej Brytanii zarobki sięgają równowartości 188 tysięcy złotych, a w USA około 260 tysięcy złotych. Przy takich dysproporcjach już kilka tysięcy złotych wydanych bez potrzeby zaczyna mocno ważyć w domowych finansach.

Abonamenty i subskrypcje

W Polsce na subskrypcje cyfrowe (platformy z serialami czy muzyką) wydajemy blisko 1800 zł rocznie. W Wielkiej Brytanii kwota ta sięga 117 funtów, czyli niecałych 600 zł. Nominalnie tracimy więc trzy razy więcej.

Gdzie leży problem? Po pierwsze – w cenach abonamentów, które w Polsce są stosunkowo wysokie. Po drugie, w subskrybowaniu zbyt dużej ilości platform. Jak wynika z jednego z badań przeprowadzonego w zeszłym roku, 70% Polaków opłaca nawet 3 różne abonamenty, ale niemal 40% przyznaje, że płaci za platformę, z której nie korzysta. Podobnie jest z karnetami sportowymi. Miesięczny koszt takiego karnetu to około 100-150 zł. Tyle że zapał do sportu często wygasa szybciej niż umowa z siłownią. W efekcie płacimy za „martwe” abonamenty. W skali roku oznacza to 1200-1800 złotych wydanych na nie odbyte treningi.

REKLAMA

Zbliżoną skalę strat widać w Wielkiej Brytanii, gdzie na niewykorzystane karnety mieszkańcy marnują się średnio 200 funtów, czyli ponad 1000 zł rocznie. Nominalnie kwoty są zbliżone, ale przy niższych zarobkach takie koszty ważą znacznie mocniej.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Pieniądze wyrzucone do śmieci

Co trzeci Polak deklaruje, że na jedzenie poza domem wydaje do 50 zł dziennie. Przy codziennym lunchu w pracy i weekendowych dostawach do domu w skali roku łatwo jest przekroczyć kilka tysięcy złotych. Jeszcze większym problemem jest marnowanie żywności. W wielu polskich domach do kosza trafiają produkty warte 2500-3000 zł rocznie. W skali kraju są to miliardy złotych wyrzucane razem z zepsutym jedzeniem.

Alkohol i papierosy to kolejna stała pozycja w wielu polskich domach, choć rzadko ktoś sumuje ich roczny koszt. Tymczasem tylko na alkohol przeciętny Polak wydaje rocznie 1400 zł, czyli niemal 2% swoich zarobków. Pod tym względem wypadamy na równi z Brytyjczykami. Pijący Brytyjczyk zostawia rocznie w sklepie alkoholowym 744 funtów, czyli również około 2% dochodów.

Jeszcze bardziej obciąża nasz portfel palenie papierosów. Polak wypalający paczkę dziennie wydaje rocznie prawie 6600 zł. Z kolei przeznaczając pensję na gry losowe, pozbywa się 1800 dodatkowych złotych. Brytyjczycy na losy na loterię wydają mniej niż jedną trzecią tej kwoty.

Pieniądze na nieoprocentowanych rachunkach i ukryte opłaty

Największa dziura jest jednak widoczna na naszych kontach bankowych. Na koniec 2024 roku Polacy trzymali na rachunkach bieżących ponad 1,3 biliona złotych. Aż 70% tej kwoty leży na nieoprocentowanych lub minimalnie oprocentowanych kontach.

Skala problemu źle ulokowanych oszczędności nie dotyczy tylko Polski. Jak wynika z analizy Raisin, przeciętny Amerykanin na trzymaniu środków na niepracujących kontach traci rocznie około 1000 dolarów, czyli 4000 zł. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, gdzie aż 70% gospodarstw lokuje pieniądze na kontach z niskim lub zerowym oprocentowaniem.

Do przyczyn kurczących się oszczędności dochodzą jeszcze opłaty bankowe. Teoretycznie wiele kont jest darmowych, ale w praktyce pojawiają się drobne koszty: opłaty za kartę, przelewy natychmiastowe, prowizje za wypłaty z bankomatów. W efekcie dla wielu z nas to kolejnych kilkaset złotych, które co roku znikają z konta. W USA ukryte koszty usług bankowych sięgają już nawet 400 dolarów, czyli blisko 1600 zł.

Ile pieniędzy znika rocznie z polskich portfeli?

Gdy zsumujemy wszystkie kategorie finansowych niedopatrzeń, polskie gospodarstwo domowe traci w ciągu roku od kilkunastu do nawet 20 tys. złotych. To pieniądze, które mogłyby zasilić poduszkę finansową, sfinansować wakacje dla całej rodziny i podreperować domowy budżet. Nominalnie te kwoty niewiele odbiegają od poziomów notowanych w Wielkiej Brytanii. Z obliczeń Raisin wynika, że Brytyjczycy w przeliczeniu tracą rocznie ok. 23 tys. złotych, a w Amerykanie – nawet 46 tysięcy.

Jak zauważa Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce, pomocne w lepszym zarządzaniu pieniędzmi jest trzymanie się kilku prostych zasad. Przede wszystkim, warto unikać przechowywania środków na nieoprocentowanym koncie bieżącym.

Dobrze jest też zadbać o poduszkę finansową w wysokości 3-6 pensji i ulokować ją na koncie oszczędnościowym z korzystnym oprocentowaniem. Jeśli planujemy w przyszłości większe wydatki, takie jak zakup samochodu, nieruchomości czy remont, opłaca się rozważyć założenie lokaty terminowej, która pozwoli oszczędnościom realnie pracować.

Specjaliści podkreślają, że rozwiązaniem problemu nie jest rezygnacja z codziennych przyjemności, ale większa dyscyplina w kontrolowaniu drobnych kosztów, które miesiącami kumulują się w pokaźne sumy.
Regularny przegląd aktywnych subskrypcji, przemyślane planowanie zakupów i ograniczenie marnowania jedzenia to proste działania, które rocznie pozwalają odzyskać nawet kilka tysięcy złotych – komentuje Michał Piątek i zwraca uwagę: - Nadwyżki finansowe warto przenosić na produkty oszczędnościowe, które realnie na nas pracują. Oznacza to możliwość nie tylko ochrony oszczędności przed utratą wartości, ale również ich pomnażania. W ostatnim czasie rośnie zainteresowanie rozwiązaniami, które pozwalają bardziej efektywnie zarządzać pieniędzmi.

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Infor.pl
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Dokąd dojdą ceny paliw w 2026 roku? Dlaczego diesel drożeje szybciej niż benzyna? Pęka bariera 8 zł za 1l

Aktualne dane z rynku paliw silnikowych pokazują, że średnia cena benzyny 95-oktanowej w Polsce wynosi obecnie ok. 7,29–7,42 zł za litr, a olej napędowy zbliża się do bariery 8 zł i kosztuje już ok. 7,64–7,99 zł za litr. To najwyższe poziomy od marca 2026 roku roku. Dlaczego diesel drożeje szybciej niż benzyna i jak długo będą jeszcze rosły ceny? Wyjaśnia Dominik Baldowski, analityk rynkowy Finax. „Jeżeli ropa Brent utrzyma się w pobliżu 98 dol. za baryłkę, w przyszłym tygodniu należy spodziewać się kolejnych podwyżek cen paliw. Najbardziej będzie drożał olej napędowy, którego średnia cena może przekroczyć poziom 8 zł/l. Benzyna Pb95 może kosztować średnio 7,40–7,45 zł/l” - wskazali analitycy biura Reflex w komentarzu z 24 lipca 2026 r.

REKLAMA

Sanatorium bez kolejki w 2026 roku. Specjalny status w dokumentacji skraca czas oczekiwania

W 2026 roku osoby posiadające szczególne uprawnienia ustawowe, w tym pacjenci z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności czy zasłużeni dawcy krwi, mogą ominąć wielomiesięczne kolejki do uzdrowisk NFZ. Przepisy pozwalają na uzyskanie skierowania na kurację z pominięciem standardowej listy oczekujących natychmiast po zatwierdzeniu wniosku medycznego.

W 2027 r. Polacy chętnie łączyliby świadczenia. No, ale nie ma na to pieniędzy

Rodzina osoby niepełnosprawne nie może jednocześnie otrzymać: 1) świadczenia wspierającego (to dla np. niepełnosprawnego ojca 4353 zł miesięcznie za 95–100 punktów – kwota po waloryzacji obowiązująca od 1 marca 2026 r.) oraz 2) „starego” świadczenia pielęgnacyjnego (to dla np. syna opiekującego się ojcem – w 2026 r. 3386 zł miesięcznie po waloryzacji od 1 stycznia). Łącznie dałoby to 7739 zł, gdyby postulaty osób niepełnosprawnych o łączeniu tych świadczeń zostały spełnione. Tak się jednak nie stanie. W 2026 r. tak samo jak dziś opiekun otrzymujący „stare” świadczenie pielęgnacyjne nie pójdzie do pracy. Oto szczegóły.

Prezydent podpisał ustawę o sztucznej inteligencji

Ustawa o sztucznej inteligencji została podpisana przez prezydenta. Teraz jest czas na jej praktyczne zastosowanie. Przedsiębiorcy oceniają pozytywnie nowe regulacje. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.

Tylko pełne tygodnie nauki w szkołach? Do MEN trafiła zaskakująca propozycja

Organizacja roku szkolnego w polskich szkołach nie zmieniła się od lat. Jednak coraz częściej słychać głosy, zgodnie z którymi należałoby uważniej się jej przyjrzeć i być może wprowadzić w tym zakresie zdecydowane zmiany. Czy tak się stanie? Do resortu edukacji trafiła petycja dotycząca tej problematyki.

REKLAMA

Koniec z łańcuchami dla psów i kotów. Prezydent podpisał ustawę

Trzymanie psów i kotów na uwięzi będzie zakazane – prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Będzie ona obowiązywać po roku od ogłoszenia. To drugie podejście do wprowadzenia zakazu. Pierwsze przepisy Nawrocki zawetował w 2025 r.

Tanie mieszkanie od komornika? Eksperci wyjaśniają, gdzie tkwi haczyk

Internetowe licytacje komornicze zyskują na popularności i stają się standardem sprzedaży zajętych nieruchomości. Eksperci zwracają jednak uwagę, że łatwiejszy dostęp do ofert nie gwarantuje tańszego zakupu.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA