Popyt na mieszkania nie słabnie, a ceny rosną – i dotyczy to nie tylko dużych aglomeracji, ale i mniejszych miast. W kierunku tych drugich coraz częściej kierują się deweloperzy, dla których głównym hamulcem jest dziś niedobór gruntów pod nowe inwestycje w dużych miastach. – Dostrzegamy możliwości inwestowania właśnie w tych mniejszych miejscowościach. Duży potencjał mają miasta między 10 a 30 tys. mieszkańców – mówi Przemysław Andrzejak, prezes Royal Sail Investment Group. Jak wskazuje, tam też klienci chcą poprawić swój komfort życia, niekoniecznie budując dom. Tymczasem podaż inwestycji na takich rynkach jest dziś mocno niewystarczająca. Potwierdzają to też dane NBP, z których wynika, że im mniejsze miasto, tym mniej lokali i tym większy ich niedobór.
Ustawa "lokal za grunt" zakłada uwolnienie atrakcyjnych działek w miastach, ale nie będzie kluczowym wsparciem dla branży deweloperskiej. Wszystko będzie zależeć od tego, jaką ofertę dla inwestorów przygotują samorządy, a jeśli będą to mało atrakcyjne grunty, to zainteresowanie będzie znikome - ocenił Przemysław Dziąg, radca prawny Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).
Warunki Techniczne 2021 (WT 2021). Dwanaście organizacji branży budowlanej, deweloperskiej, biznesowej i architektonicznej dołączyło do apelu o przyznanie architektom, inżynierom i inwestorom dowolności w sposobie, w jaki od 2021 będą osiągać nowe, niższe limity łącznego zużycia nieodnawialnej energii pierwotnej przez budynki bez dalszego zaostrzania szczegółowych parametrów izolacyjności cieplnej poszczególnych materiałów budowlanych. Nowe parametry, które mają obowiązywać od stycznia 2021, będą jednymi z najbardziej rygorystycznych w całej Europie.