REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
To trzęsienie ziemi, które odczujemy wszyscy. W piątek, 9 stycznia 2026 r., prezydent Karol Nawrocki powiedział stanowcze NIE nowym przepisom o Internecie. Jego weto do ustawy wdrażającej unijne DSA to zimny prysznic dla rządu i prezent dla wielkich korporacji. Mieliśmy zyskać ochronę w sieci, a zostajemy na dzikim zachodzie. Dlaczego ustawa trafiła do kosza i co teraz zrobią Google, Meta i inni?
Resort cyfryzacji zapowiada przełom w opodatkowaniu gigantów technologicznych. Już za dwa tygodnie poznamy koncepcję podatku cyfrowego, który ma objąć takie firmy jak Google, Meta czy Amazon. Minister Krzysztof Gawkowski podkreśla: „Big Techy muszą płacić sprawiedliwie”.
Podatek cyfrowy jest już na tapecie rządu. Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad nowym podatkiem, który miałby objąć duże korporacje technologiczne działające w Polsce. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiada, że koncepcja podatku cyfrowego zostanie przedstawiona jeszcze w tym roku, a wpływy z niego mogą sięgnąć kilku miliardów złotych. Pomysł budzi jednak kontrowersje.
Pozew antymonopolowy przeciwko koncernowi Amazon złożyła we wtorek Amerykańska Federalna Komisja ds. Handlu (FTC). Zarzucono gigantowi technologicznemu wyrządzanie szkód konsumentom przez wprowadzanie wysokich cen.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA