REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Koniec darmowej jazdy dla Big Tech. Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło właśnie projekt ustawy, która zmusi Google'a, Facebooka i Amazona do płacenia podatku od każdej złotówki zarobionej w Polsce. Stawka? Nawet 3 proc. od przychodów. To mogą być setki milionów rocznie. Sprawdź, co to oznacza dla ciebie i twoich ulubionych serwisów. Wyraź swoją opinię w naszej sondzie.
To trzęsienie ziemi, które odczujemy wszyscy. W piątek, 9 stycznia 2026 r., prezydent Karol Nawrocki powiedział stanowcze NIE nowym przepisom o Internecie. Jego weto do ustawy wdrażającej unijne DSA to zimny prysznic dla rządu i prezent dla wielkich korporacji. Mieliśmy zyskać ochronę w sieci, a zostajemy na dzikim zachodzie. Dlaczego ustawa trafiła do kosza i co teraz zrobią Google, Meta i inni?
Resort cyfryzacji zapowiada przełom w opodatkowaniu gigantów technologicznych. Już za dwa tygodnie poznamy koncepcję podatku cyfrowego, który ma objąć takie firmy jak Google, Meta czy Amazon. Minister Krzysztof Gawkowski podkreśla: „Big Techy muszą płacić sprawiedliwie”.
Podatek cyfrowy jest już na tapecie rządu. Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad nowym podatkiem, który miałby objąć duże korporacje technologiczne działające w Polsce. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiada, że koncepcja podatku cyfrowego zostanie przedstawiona jeszcze w tym roku, a wpływy z niego mogą sięgnąć kilku miliardów złotych. Pomysł budzi jednak kontrowersje.
REKLAMA
Pozew antymonopolowy przeciwko koncernowi Amazon złożyła we wtorek Amerykańska Federalna Komisja ds. Handlu (FTC). Zarzucono gigantowi technologicznemu wyrządzanie szkód konsumentom przez wprowadzanie wysokich cen.
REKLAMA
REKLAMA