Kategorie

Inflacja

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Obligacje skarbowe to najbezpieczniejszy sposób na ulokowanie swojego kapitału. Od wielu lat cieszą się one popularnością zarówno wśród klientów detalicznych jaki i spółek nieposiadających osobowości prawnej, oprócz instytucji finansowych, spółek z o.o. i spółek akcyjnych.
Prawdopodobnie początek dzisiejszej sesji niewiele będzie różnił się od przebiegu wczorajszego dnia. Indeksy nie powinny ulec znacznym zmianom. Dopiero po publikacji danych na temat liczby zasiłków dla bezrobotnych w USA można spodziewać się ożywienia na giełdzie. Z pewnością niektórzy przejmują się również groźbą podwyżki stóp procentowych w Chinach.
Głosowanie nad irlandzkim budżetem nie było na tyle ważnym wydarzeniem, żeby spowodować silną przecenę euro i zwiększyć wartość dolara.
Widoczna na rynkach finansowych hossa jest coraz ściślej związana z rynkiem surowców. Ostatnio obserwujemy podwyżki cen towarów, co pozwoliło na niemalże całkowite odrobienie strat, poniesionych w II dekadzie listopada. Rynek surowców nadal ma przed sobą możliwość wzrostu.
Ubiegły tydzień rozpoczął się od kontynuacji spadków, które po raz pierwszy miały miejsce w połowie zeszłego miesiąca. Później nastroje inwestorów poprawiły się dzięki publikacjom wskaźnika PMI dla Chin, Polski i państw strefy euro.
W piątek wieczorem kurs EUR/USD złamał barierę na poziomie 1,34. Departament Pracy USA ujawnił mało zadowalające dane nt. zatrudnienia w listopadzie, przez co inwestorzy zaczęli bardziej liczyć się z zakupem obligacji przez FED. W poniedziałek sytuacja na giełdzie uległa diametralnej zmianie.
Polskie instytucje finansowe są wrażliwe na sytuację na świecie. Nie widać końca kryzysu fiskalnego państw strefy euro, koniunktura w Chinach spowalnia, koreański konflikt staje się coraz poważniejszy. Czynniki te mają wpływ na indeks IKEF, który poszedł ponad 20 punktów w dół, osiągając poziom 5,2.
Wczoraj wieczorem notowania EUR/USD spadły w okolice w okolice 1,3063. To pomogło złotemu odrobić w niewielkim stopniu straty. Nie bez znaczenia dla spekulantów pozostaje wypowiedź wiceministra finansów Dominika Radziwiłła. Powtórzył on poniedziałkowe deklaracje resortu finansów, który jest skłonny wymienić część z posiadanych na rynku 5,6 mld EUR.
Wczoraj złoty ustabilizował się, ale nie na długo. Pod koniec sesji jego pozycja uległa osłabieniu. Kurs EUR/PLN pokonał kluczowy opór 4,05-4,06.
Na trzech badanych, jedna osobo spodziewa się obniżki cen mieszkań w przeciągu najbliższych 12 miesięcy . Wyniki listopadowych badań powinny spowodować ograniczenie optymizmu na rynku.
Oczy inwestorów zwróciły się w stronę Korei Południowej, która została zaatakowana przez swoich północnych sąsiadów. Ryzyko wojny nie spowodowało spadków na giełdach azjatyckich, ale zaniepokoiło inwestorów, co było powodem wzrostu popytu na dolara. Inwestorów nie zniechęciły nawet nowe dane z Ameryki, które nie wyglądają rewelacyjnie w skali roku.
Nie zaskoczyła nikogo decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu bez zmian stóp procentowych. RPA podkreśliła, iż presja inflacyjna i płacowa ma ograniczone możliwości w naszym kraju. Zagrożenie stanowi ryzyko osłabienia wzrostu gospodarczego na świecie i napływ na rynki wschodzące.
W październiku inflacja zwiększyła się do 2,8 proc. W rezultacie zaledwie w dwóch bankach zostały osiągnięte zyski powyżej 2 proc. z lokat, założonych rok temu. To istotna zmiana, zwłaszcza że jeszcze dwa miesiące temu co drugi bank osiągał takie wyniki.
Dziś rano można było zaobserwować ruch pary EUR/PLN w kierunku górnego ograniczenia kanału spadkowego. Wzrost został zahamowany w granicach 3,9650, w związku z czym w najbliższych godzinach prawdopodobnie nastąpi odreagowanie i powrót w okolice środka kanału.
Ostatnimi czasy spekulanci szczególnymi względami darzą Irlandię. Już od weekendu wiadomo, że przyjmie ona wsparcie od UE i MFW, natomiast na szczegóły, dotyczące pomocy, prawdopodobnie trzeba będzie poczekać do końca tygodnia. Jest nad czym się zastanawiać, zwłaszcza że zastrzyk finansowy dla Irlandii może kosztować nawet 80 mld euro.
Dzięki pomocy przyznanej Irlandii poprawił się kurs euro. Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się przy niewielkiej zmienności złotego. Notowania EUR/PLN oscylują wokół wartości 3,9300, znajdując się od początku sierpnia w połowie kanału spadkowego.
W październiku stopy utrzymywały się na tym samym poziomie. Pytanie, czy powinno się zaostrzyć politykę monetarną. Zdania w tej kwestii są podzielone.
Poszczególne kraje i regiony są bardzo zróżnicowane pod względem gospodarczym i finansowym. Różnice te pogłębił jeszcze kryzys, odciskając swoje piętno na decyzjach władz monetarnych poszczególnych państw. Skutki wywołane przez kryzys stają się coraz bardziej odczuwalne, a posunięcia poszczególnych rządów nie pozostają bez znaczenia dla pozostałych.
W październiku ceny najmu poszły w dół. Za metr kwadratowy wynajmowanej powierzchni zapłacimy średnio ok. 3,5 proc. mniej. Co oznacza to dla mieszkańców dużych miast, którzy zastanawiają się, jak ulokować swoje pieniądze?
Podpisując umowę kredytową, otrzymujemy informację, że płacone przez nas raty mają charakter stały. Pojawia się pytanie, dlaczego w takim razie co kilka miesięcy ulegają one zmianie? Tajemnica tkwi w stopach procentowych.
Wprawdzie ruch spadkowy został zatrzymany, ale wsparcia, do których doszło na najważniejszych rynkach finansowych nie spowodowały istotnego odbicia. Amerykański S&P 500 utrzymuje się w okolicach 1180 pkt, europejski DJ Stoxx 600 w niewielkim stopniu odbił się od kilkumiesięcznej linii trendu zwyżkowego, zaś kurs EUR/USD, rynek surowców i WIG pozostają odporne na większe zmiany.
W dniu dzisiejszym rynki uspokoiły, a notowania złotego nie zmieniły się w znaczący sposób. Obserwowaliśmy konsolidację kursu EUR/USD wokół poziomu 1,3500. Zarówno na światowych giełdach jak i w Polsce dzień upłynął bez większych przełomów.
Wczoraj na światowym rynku malał zapał do inwestycji, wskutek czego pozycja złotego osłabiła się. W ostatnich godzinach kurs USD/PLN testował kluczowy opór na poziomie 2,90, który udało się ostatecznie pokonać.
Poniedziałkowa sesja w Stanach i poranna przecena o 4 proc. na chińskim rynku okazały się bardziej niepokojące niż spadki na giełdzie, które miały miejsce na początku tygodnia. Wszystko to podsyca nerwowe nastroje na rynkach.
Pozycja złotego nie uległa większym zmianom od zakończenia wczorajszej sesji europejskiej. Kurs USD/PLN plasuje się na poziomie 2,90, natomiast EUR/PLN zamyka się w wąskim przedziale 3,92-3,93.
Niebawem poznamy istotne dane, dotyczące zarówno światowej, jak i polskiej gospodarki. Wszystko to za sprawą publikacji, których można spodziewać się jeszcze w tym tygodniu.
Niebawem poznamy istotne dane, dotyczące zarówno światowej, jak i polskiej gospodarki. Wszystko to za sprawą publikacji, których można spodziewać się jeszcze w tym tygodniu.
Piątkowa sesja przyniosła konsolidację złotego względem głównych walut. Ograniczenie kursu USD/PLN utrzymuje się na poziomie 2,9000.
Miniony tydzień był bardzo ważny dla globalnego rynku finansowego i niewątpliwie będzie rzutować na jego przyszłość.
Polisa inwestycyjna to produkt finansowy, który łączy ideę inwestowania w fundusze inwestycyjne z polisą na życie. Taka forma generuje pewne korzyści podatkowe i prawne.W poniższym artykule podpowiemy Ci jaka jest różnica między polisą a platformą inwestycyjną?
Znasz już niekwestionowaną zaletę procentu składanego, dzięki której Twoje inwestycje mogą szybciej zyskiwać w perspektywie czasu. Pora abyś zapoznał się z zagrożenia jakie wynikają z istnienia zjawiska procentu składanego?
Póki co inflacja nie przeszkodziła w zdobyciu realnych zysków na lokatach założonych w sierpniu 2009 r. Jednakże za rok o tej porze może być znacznie gorzej.
W przypadku niektórych rocznych lokat, klienci muszą się liczyć ze stratą. Powodem tego jest inflacja, która sprawia, że wypłacone odsetki z lokat nie pokryją jej kosztów. Które lokaty zamiast dawać zysk przynoszą starty? Odpowiedź na to pytanie znajduje się poniżej.
Wzrost inflacji może dać się we znaki naszym oszczędnościom. Realne zyski z bankowych depozytów mogą nie przekraczać nawet 1 proc. w skali roku, a to oznacza, że trzeba dobrze wybierać instytucje, którym chcemy powierzyć pieniądze.
Biorąc pod uwagę realne stopy zwrotu z lokat, w jednym na 31 przeanalizowanych banków klienci stracili przez ostatnich 12 miesięcy. W Banku Pekao strata wyniosła od 0,01 do 0,77 proc.
Po okresie względnej stabilizacji w pierwszych tygodniach roku, banki zdecydowały się na obniżenie oprocentowania lokat. I nie są to pojedyncze przypadki, jak bywało do tej pory. Widać, że zjawisko to ma charakter bardziej powszechny, dotyczy większej liczby banków oraz niemal wszystkich terminów i walut.
W pięciu bankach zakładane rok temu depozyty przyniosły straty, bo ich oprocentowanie nie przekroczyło inflacji.
Średni poziom cen w grudniu ubiegłego roku był identyczny jak w listopadzie. Wskaźnik inflacji w ostatnim miesiącu minionego roku w porównaniu do grudnia 2008 r. wyniósł jednak 3,5 proc., podczas gdy w listopadzie wynosił 3,3 proc. To prawdopodobnie koniec inflacyjnej presji uszczuplającej nasze portfele.
Jeżeli oprocentowanie lokaty bankowej jest niższe od inflacji to depozyt taki przynosi realną stratę. W ofertach pięciu banków znaleźć można było takie lokaty.
Hitem inwestycyjnym podczas ostatnich dziesięciu lat okazał się rynek surowcowy. Droższa ropa naftowa czy miedź przełożyły się na wzrost inflacji, ale nawet po jej uwzględnieniu na surowcach trudno było stracić. Najwięcej dało zarobić złoto.
Wzrost cen produktów konsumpcyjnych dotyczy wszystkich, jednak nie wszystkie produkty zdrożeją jednakowo. Analitycy Finamo prognozują, kto w najbliższym roku najbardziej ucierpi na wzroście cen.
Walka banków o depozyty spowodowała, że realne zyski z lokat zakładanych w zeszłym roku osiągnęły poziomy nie notowane od kilku lat.
Inflacja w UE i strefie euro zgodnie z oczekiwaniami prawdopodobnie nieco wzrośnie w porównaniu do obecnego, bardzo niskiego poziomu, ale powinna być niska w okresie objętym prognozą – podaje serwis prasowy Komisji Europejskiej.
W najbliższych kwartałach sytuacja na rynku pracy będzie się pogarszać, jednak nie tak bardzo jak mogło się wydawać jeszcze kilka miesięcy wcześniej - prognozuje Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR).
Z projekcji inflacji NBP wynika, że w wariancie optymistycznym roczna inflacja w 2009 roku spadnie do 3,3 proc., z kolei w przyszłym roku wyniesie tylko 0,8 proc.
Dane o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia we wrześniu uzupełniają obraz naszej gospodarki w III kwartale. Miała się lepiej niż w poprzednich 3 miesiącach. Nie oznacza to jednak, że koniunktura może już tylko przyspieszać.
Rosyjskie władze szacują, że w ciągu ostatnich dwóch i pół miesięcy poziom inflacji w kraju był bliski zeru. Z kolei w tym roku inflacja w Rosji wyniesie nieco ponad 10,3 proc.
We wrześniu br. zmniejszyły się trzy z czterech rocznych wskaźników inflacji bazowej – podaje Narodowy Bank Polski.
Na rynku lokat bankowych sytuacja nie ulega zmianie. Banki tną oprocentowanie i zyski osób deponujących pieniądze są coraz mniejsze. Niewielkim pocieszeniem jest malejąca we wrześniu inflacja. Trudno przewidzieć, czy będzie ona tak łaskawa dla naszych portfeli także w następnych miesiącach.
Najlepsze depozyty oferowane teraz przez banki dają rekordowo wysoką realną stopę zwrotu.