Coraz większa liczba dzików bytująca na terenach polskich miast stała się jednym z najbardziej istotnych codziennych problemów. Zwierzęta te nie tylko niszczą tereny zielone, ogrodzenia i prywatne ogrody ale stwarzają realne zagrożenie wypadkami drogowymi, czy nawet atakami na ludzi. Warto w tym kontekście przytoczyć przykład stolicy Hiszpanii. W Madrycie od ponad dekady skutecznie, bezpiecznie i dyskretnie redukuje się populację dzików na obszarach zurbanizowanych przy użyciu myśliwych łuczników. A władze polskich miast pozostają nadal bezradne, głównie przez przestarzałe przepis prawne dot. łowiectwa. Bo polskie prawo nie dopuszcza polowania z łukiem - w odróżnieniu od kilkunastu państw Europy.