REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Widać już pierwsze negatywne skutki reformy PIP - zauważa je Rada Przedsiębiorczości. Konieczne są zmiany w przepisach m.in. zapewnienie apolityczności Inspekcji Pracy i przywrócenie zasady generalnej przyznającej sądowi pracy rolę organu rozstrzygającego spory co do istnienia stosunku pracy, ograniczając decyzję administracyjną tylko do przypadków oczywistych.
Zdaniem ekspertów reforma PIP najmocniej uderzy w branżę IT. Tymczasem zlecenie czy B2B nie zawsze jest narzucone pracownikowi. Skutkiem nowej regulacji może być przyspieszenie odpływu projektów z Polski i osłabienie pozycji naszego kraju jako konkurencyjnego centrum usług IT wobec rynków takich jak Rumunia czy Indie.
Pierwsze miesiące po reformie PIP będą upływały na dostosowywaniu się pracodawców i freelancerów do nowych przepisów. Czy nowa regulacja wpłynie na koszty współpracy B2B? Jak odróżnić prawdziwy freelancing od ukrytego etatu? Na nasze pytania odpowiada Przemysław Głośny, CEO Useme.
Od 8 lipca 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która w istotny sposób zmienia zasady kontroli zatrudnienia w Polsce. Inspektorzy PIP zyskali m.in. możliwość administracyjnego przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę - bez konieczności kierowania sprawy do sądu. To jedna z najważniejszych zmian w prawie pracy ostatnich lat, a jej skutki odczują wszyscy pracodawcy, niezależnie od branży czy wielkości firmy.
REKLAMA
Gdy pracodawca ma wątpliwości w sprawie zatrudnienia na umowę o pracę, może wystąpić o interpretację indywidualną Głównego Inspektora Pracy. To nowość, która weszła w życie wraz z reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Jak złożyć wniosek i uiścić opłatę w wysokości 40 zł? PIP wyjaśnia krok po kroku.
Od 8 lipca 2026 r. grzywny nakładane na pracodawcę w wyniku kontroli PIP będą znacznie surowsze. Najwyższa kara to nawet 90 tys. zł. Jak będzie wyglądała kontrola PIP po nowemu? Dodaje się również nowe wykroczenie - obejście przepisów dot. zawierania umów cywilnoprawnych w warunkach, w których powinna być zawarta umowa o pracę.
Jest już wiele skarg od pracowników i spodziewane jest dalsze utrzymywanie się ich na wysokim poziomie. Skala kontroli PIP po reformie może więc być znacząca. Nie wiadomo, ile umów zostanie przekształconych w tym roku. Szacuje się, że około 160 tys. umów B2B to fikcyjne samozatrudnienie.
Dnia 8 lipca 2026 r. weszła w życie największa reforma Państwowej Inspekcji Pracy od lat. Inspektorzy PIP zyskali uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę. Nowy Główny Inspektor Pracy - Janusz Krasoń - ostrzega, że każda skarga w tym zakresie będzie skrupulatnie sprawdzana.
REKLAMA
Można powiedzieć, że nadchodzi rewolucja w Państwowej Inspekcji Pracy – po 20 latach oczekiwań czas na zmiany. Czy to jednak będą zmiany na dobre? Poniżej przedstawiamy stanowisko Głównego Inspektora Pracy Pana Marcina Staneckiego, który wypowiada się w sprawie nowej ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw.
W środę 11 marca 2026 r. Sejm uchwalił kontrowersyjną reformę PIP. Wszystko wskazuje na to, że inspektorzy pracy będą przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. Teraz prace nad ustawą prowadzone są w Senacie.
Co różni zlecenie, B2B i umowę o pracę? Kiedy B2B jest de facto etatem? Oto kilka wskazówek dla pracodawców przed reformą PIP. Firmy muszą zweryfikować formy współpracy.
28,71 proc. ankietowanych popiera reformę Państwowej Inspekcji Pracy, która pozwoli urzędnikom jednostronnie zmienić umowy zawarte między pracodawcą, a pracownikiem; 56,41 proc. nie chce jej wprowadzenia - wynika z sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej dla „Super Expressu". 14,88 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.
Rząd wstrzymuje prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy, która miała dać inspektorom prawo przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Premier Donald Tusk uznał te rozwiązania za zbyt daleko idące i groźne dla firm, podczas gdy Lewica zapowiada dalszą walkę z „patologią umów śmieciowych”.
REKLAMA