Hotele bez dzieci. Destynacje „children free”. Są świetną propozycją nie tylko dla szukających spokoju seniorów, czy możliwości koncentracji twórców i biznesmenów, ale właśnie dla rodziców, którzy jak wszyscy inni zasługują na chwilę wytchnienia. W ostatnich latach na całym świecie rośnie popularność miejsc adresowanych do osób w wieku pow. 16 lat. Przybywa ich również w Polsce. Dostrzegając rynkową potrzebę, szereg z nich stworzyły firmy posiadające też hotele z ofertą familijną. Nie chodzi tu przecież o to, że ktoś nie akceptuje dzieci, a wręcz przeciwnie.
Kolejny okres wakacyjny z pandemią w tle pozostał już tylko wspomnieniem. Czy biznes efektywnie wykorzystał ten czas, aby nieco odrobić zaległości spowodowane lockdownami? Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK wynika, że zadłużenie firm oferujących zakwaterowanie przez cały okres pandemii symbolicznie spadało i wynosi 1,05 mld zł wobec 1,12 mld zł na starcie koronakryzysu. W przypadku turystyki, po ostatnich wakacjach widać niewielką poprawę, ale do poziomu zaległych zobowiązań z marca 2020 r. pozostało jeszcze 27 mln zł nadbagażu. W obu przypadkach wzrosła liczba firm z problemami w regulowaniu wzajemnych rozliczeń.