REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Debata wokół umowy UE–Mercosur oraz napływu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy prowadzona jest w Polsce w sposób uproszczony i fałszywie spolaryzowany. Jedni sprowadzają ją do hasła „wolnego handlu”, drudzy do „obrony rolników”. Tymczasem istota problemu leży gdzie indziej i dotyczy nie tylko producentów, lecz także – a może przede wszystkim – konsumentów oraz podstawowych zasad uczciwego rynku. Nie chodzi bowiem o to, czy Polska powinna handlować z państwami trzecimi. Kluczowe pytanie brzmi inaczej: czy handel ten odbywa się przy zachowaniu elementarnej przejrzystości, porównywalnych norm oraz realnego prawa wyboru po stronie obywatela - pisze adwokat Grzegorz Prigan.
W dniu 16 grudnia 2025 r. na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu został przegłosowany i przyjęty projekt rozporządzenia, dotyczący klauzul bezpieczeństwa do umowy handlowej Unii Europejskiej z państwami Mercosur, w których uwzględnione są kluczowe poprawki postulowane przez Polskę i z determinacją zgłaszane przez europosła Krzysztofa Hetmana.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA