Złożenie wniosku o emeryturę w lipcu zamiast w czerwcu gwarantuje wyższe świadczenie nawet o kilkaset złotych miesięcznie. Wynika to bezpośrednio z mechanizmu rocznej waloryzacji składek i kapitału początkowego, którą Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadza automatycznie 1 czerwca każdego roku. Choć dawna, skrajnie niekorzystna „pułapka czerwcowa” została częściowo załatana przez przepisy ustawowe, eksperci rynku emerytalnego nie pozostawiają złudzeń: lipiec wciąż pozostaje jednym z najlepszych miesięcy na przejście na odpoczynek zawodowy. Opóźnienie decyzji zaledwie o kilkanaście dni przekłada się na potężny zysk finansowy, który będzie wypłacany do końca życia.