REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".
Dziś zasiłek celowy z MOPS jest jednorazowy. Na konkretny cel - zakup leków, jedzenia, odzieży, drobny remont. Prowadzi to do wielokrotnego składania powtarzalnych wniosków o ten zasiłek (nawet co kilka miesięcy). Powtarzalnych, czyli na ten sam cel. Np. ktoś potrzebuje z MOPS 200 zł na lek każdego miesiąca. I ma tak trudną sytuację dochodową, że bez problemu otrzymuje od MOPS zasiłek celowy na pokrycie tego wydatku przez 2 miesiące. Czyli 400 zł. MOPS się zgadza, wydaje decyzję i potrzebujący ma przelew 400 zł na konto. Mijają dwa miesiące. Lek jest dalej potrzebny. Więc emeryt czy rencista składa wniosek o kolejny zasiłek celowy. MOPS go pozytywnie rozpatruje. I tak co kilka miesięcy. Absurd tego dostrzegło Ministerstwo Rodziny i proponuje, aby w danym roku była możliwość złożenia jednego wniosku na zasiłek celowy - będzie wypłacany w ratach. W przypadku wydatków powtarzalnych (np. na leki, jedzenie) zasiłek celowy ma szansę upodobnić się do zasiłku pielęgnacyjnego (obecnie 215,84 zł) - jego beneficjenci będą otrzymywali płatności z MOPS raz w miesiącu (w przykładzie 200 zł miesięcznie na leki, łącznie w roku 2400 zł). Z tą różnicą, że zasiłek celowy jest uznaniowy i ratalna wypłata jest możliwa przez rok (potem potrzebna będzie nowa decyzja MOPS).
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA