REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Inflacja spada, ale zakupy robimy wciąż ostrożnie: skąpimy na meble i ubrania, na czym jeszcze oszczędzamy bardziej niż zwykle

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
Mimo spadku inflacji konsumenci wciąż do zakupów podchodzą ostrożnie, a w kategorii rzeczy, na których oszczędzają są wciąż meble
Mimo spadku inflacji konsumenci wciąż do zakupów podchodzą ostrożnie, a w kategorii rzeczy, na których oszczędzają są wciąż meble
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

W tym roku Polacy ograniczają swoje wydatki przede wszystkim na elektronikę. Ten obszar wybiera ponad 37% ankietowanych. Zdaniem ekspertów, wpływ na to mają m.in. wysokie ceny sprzętu i inwestycje dokonane w ostatnich latach. Niewiele mniej wskazań mają meble domowe, ubrania, a także materiały budowlane i wykończeniowe oraz narzędzia.

Natomiast na końcu listy znajdują się wydatki na farmaceutyki, żywność i napoje, zwierzęta domowe oraz asortyment dla dzieci i zabawki. Z kolei jeden na pięciu uczestników sondażu nie planuje żadnego ograniczenia zakupów.

REKLAMA

Niższa inflacja, dalej ostrożne zakupy

REKLAMA

Niedawno opublikowane badanie, współautorstwa Shopfully, przynosi odpowiedź na pytanie, czy w tym roku Polacy ograniczają swoje wydatki na zakupy. Badanie zostało przeprowadzone metodą internetową na próbie ponad tysiąca osób w wieku 18-80 lat. Spośród jedenastu wariantów odpowiedzi (w tym jednej na „nie”), najwięcej wskazań, bo 37,2%, ma elektronika.
– Kluczowym czynnikiem jest tu zapewne wysoka cena tych produktów i rynkowe nasycenie elektroniką. Ponadto nie są to często wyroby konieczne w codziennym życiu. Pewną rolę może odgrywać również rosnąca świadomość ekologiczna i możliwość czasowej rezygnacji z nowych modeli lub wersji – komentuje Andrzej Wojciechowicz z firmy doradczej FMCG Business Consulting i ekspert Komisji Europejskiej.

Z kolei dr hab. Małgorzata Kieżel, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, zwraca uwagę na wzrost kosztów życia, inflację czy stagnację dochodów rozporządzalnych. Te czynniki powodują, że konsumenci przesuwają środki w stronę dóbr podstawowych, rezygnując z zakupu drogiej elektroniki.
Taka deklaracja może też wiązać się ze zwiększoną świadomością cenową i zmianą preferencji części osób, które zamiast drogich, luksusowych produktów, zaczynają kupować bardziej ekonomiczne alternatywy. Ponadto, w okresie pandemii COVID-19 wielu Polaków zainwestowało w zakup elektroniki potrzebnej do zdalnej pracy czy nauki, a to przyczyniło się do nasycenia rynku.

REKLAMA

– Artykuły elektroniczne raczej nie są kupowane regularnie – w przeciwieństwie do jedzenia czy kosmetyków. Jeśli nie ma wyraźnej potrzeby zakupu, czyli np. awarii, łatwiej zrezygnować lub opóźnić taką decyzję. Kiedy jest już taka konieczność, konsumenci częściej niż kiedyś sięgają po modele budżetowe, outletowe bądź po prostu używane – analizuje Robert Biegaj, ekspert rynku retailowego z Shopfully.
Na kolejnych miejscach w zestawieniu widać meble domowe – 36,6%, odzież – 35%, a także materiały budowlane, wykończeniowe i narzędzia – 34,2%.

Robert Biegaj zaznacza, że w okresie pandemii inwestowano w domy, mieszkania, meble i remonty. Obecnie wiele osób nie potrzebuje nowych produktów w tych kategoriach.
Ponadto ceny w badanych obszarach znacząco wzrosły, co sprawia, że klienci odkładają zakupy, szukają tańszych alternatyw lub ograniczają zakres projektów. Dla przykładu, robią kosmetyczne poprawki zamiast remontu całej łazienki. Częściej kupują odzież. Niemniej coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że ma wystarczająco dużo ubrań.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ostrożne zakupy mimo spadku inflacji: materiały budowlane poza zainteresowaniem

– Popyt na materiały budowlane i wykończeniowe jest częściowo związany z inwestycjami w nieruchomości, które są niższe, np. w okresach spowolnienia gospodarczego. Źródłem takich deklaracji mogą też być zmiany w preferencjach konsumentów oraz w stylu życia i wartościach.
Widać to we wzroście znaczenia minimalizmu, zrównoważonej mody, second-handów czy wymiany ubrań. Zjawisko ożywienia rynku wtórnego jest też widoczne w przypadku mebli, np. w popularnych serwisach z ogłoszeniami. Wszystko to może prowadzić do mniejszej skłonności do częstych zakupów – dodaje prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Na piątym miejscu w zestawieniu są kosmetyki – 28,6%, a na szóstym widzimy produkty drogeryjne – 23,1%. Jak stwierdza Andrzej Wojciechowicz, trudno jest zrezygnować całkowicie z kosmetyków i ze środków higieny osobistej. To kategorie, które balansują między koniecznością, a możliwością oszczędzania, stąd ich miejsce w środku stawki.
Wpływają na to ceny i przyzwyczajenia konsumentów. Znaczenie ma też codzienna funkcja tych produktów. Ekspert podkreśla, że można też przestawić się na tańsze zamienniki, np. marki własne, pozostawiając wielkość konsumpcji na niezmienionym poziomie.
– Centralna pozycja tych kategorii świadczy o umiarkowanym potencjale do ograniczania wydatków. Konsumenci dostrzegają możliwość oszczędzania, ale nie w takim stopniu, jak w przypadku dóbr trwałych, np. elektroniki czy mebli. Trzeba też pamiętać o tym, że kosmetyki, zwłaszcza w przypadku kobiet, mają ważny kontekst społeczny i psychologiczny. Są traktowane jako element dbania o wizerunek czy komfort. Z tego względu konsumenci niechętnie rezygnują z ich zakupu – informuje dr hab. Małgorzata Kieżel.

Niska inflacja ostrożne zakupy, ale nie wszyscy hamują się z wydatkami

19,5% ankietowanych deklaruje, że nie zamierza ograniczać swoich wydatków. Według Andrzeja Wojciechowicza, to relatywnie umiarkowany wynik. Jest na tyle duży, by pokazywać zmianę trendu w kierunku większej swobody finansowej, ale na tyle mały, by uznać, że większość społeczeństwa nadal żyje pod presją ekonomiczną. Zamożni konsumenci nie przewidują konieczności ograniczania wydatków, a ubożsi nie mają już możliwości większego oszczędzania.
– Te deklaracje mogą świadczyć też o tym, że część konsumentów jest zmęczona dotychczasowym reżimem wydatków z okresu wysokiej inflacji. Oni nie chcą już więcej z czegoś rezygnować. W warunkach gospodarczych, w których dominuje wysoka inflacja konsumencka, presja na koszty życia i niepewność co do przyszłości. Blisko 20% osób zapewniających o braku potrzeby ograniczeń można uznać za relatywnie wysoki odsetek – zaznacza ekspertka z UE w Katowicach.

Natomiast najmniej wskazań mają wydatki na farmaceutyki – 10,7%, zwierzęta domowe – 12,9%, artykuły dla dzieci i zabawki – 16,9%, a także jedzenie i napoje – 17,8%. Jak przekonuje Robert Biegaj, z tej ostatniej z wymienionych kategorii trudno zrezygnować, nawet jeśli można optymalizować zakupy.
Z kolei leki kupuje się wtedy, gdy są potrzebne. Ekspert zaznacza, że jeśli ktoś nie ma dzieci lub zwierząt, to nie wydaje pieniędzy w tych kategoriach i w efekcie nie planuje na nich oszczędzać. To może oznaczać, że niskie wskazania są bardziej efektem relewantności niż postrzegania możliwości oszczędności.
– Obecność tych kategorii na końcu listy nie jest zaskoczeniem. Według badań, w warunkach presji budżetowej konsumenci najpierw rezygnują z zakupu dóbr luksusowych i trwałych. Dopiero w dalszej kolejności i tylko wtedy, gdy naprawdę muszą, ograniczają zakupy dóbr podstawowych i relacyjnych. Obecność farmaceutyków, żywności i produktów dla dzieci na końcu listy pokazuje, że konsumenci chronią te obszary przed cięciami, traktując je jako priorytetowe – podsumowuje dr hab. Małgorzata Kieżel.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
MOPS: utrata zasiłku przez rentę wdowią [Przykład]

W przypadku gdy uzyskanie dochodu z tytułu części emerytury spowoduje przekroczenie kryterium dochodowego uprawniającego do zasiłku rodzinnego i utratę prawa do świadczeń, to w omawianym w artykule przykładzie zasiłki rodzinne z dodatkami nie będą przysługiwać już od 1 września 2025 r. (źródło: MRPiPS).

KSeF wchodzi na stałe – od 2026 roku faktury tylko elektroniczne. Szczegóły ustawy już znane!

KSeF wchodzi na stałe i już od 2026 roku każda faktura będzie musiała być wystawiona elektronicznie. Nowa ustawa całkowicie zmienia zasady rozliczeń i obejmie zarówno podatników czynnych, jak i zwolnionych z VAT. To największa rewolucja w fakturowaniu od lat.

Zasiłek chorobowy 2025 – jakie zmiany planuje rząd

To może być prawdziwa rewolucja w systemie świadczeń chorobowych. Rząd chce, by już od 2026 roku pracodawcy nie musieli płacić za pierwsze dni choroby pracowników. Zasiłek od początku zwolnienia lekarskiego ma przejąć ZUS. Zmiana oznacza ulgę dla firm, ale jednocześnie zwiększy wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Czy pracownicy zyskają, a system wytrzyma dodatkowe obciążenia?

Wystarczy jeden dzień pracy, aby dostać emeryturę. ZUS ma na to nietypowe rozwiązanie. Jakie?

Minimalna emerytura od marca 2025 roku to 1878,91 zł brutto. Kwota ta jest podstawą do wyliczenia maksymalnej wysokości rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego, które można otrzymać. Warunkiem przyznania świadczenia jest przede wszystkim posiadanie dzieci, a nie długi staż pracy. Możliwe jest więc otrzymanie wsparcia nawet po krótkim okresie zatrudnienia. Oto szczegóły.

REKLAMA

Od kwietnia 2026 r. bez KSeF nie wystawisz żadnej faktury. To prosta droga do paraliżu firmy

Od 2026 r. KSeF stanie się obowiązkiem dla wszystkich przedsiębiorców w Polsce. System zmieni sposób wystawiania faktur, obieg dokumentów i współpracę z księgowością. W zamian przewidziano m.in. szybszy zwrot VAT. Eksperci podkreślają jednak, że firmy powinny rozpocząć przygotowania już teraz – zwlekanie może skończyć się paraliżem rozliczeń.

Rewolucja w fakturach: od 2026 KSeF obowiązkowy dla wszystkich! Firmy mają mniej czasu, niż myślą

Mamy już ustawę wprowadzającą obowiązkowy Krajowy System e-Faktur. Od lutego 2026 r. część przedsiębiorców straci możliwość wystawiania tradycyjnych faktur, a od kwietnia – wszyscy podatnicy VAT będą musieli korzystać wyłącznie z KSeF. Eksperci ostrzegają: realnego czasu na wdrożenie jest dużo mniej, niż się wydaje.

Renta wdowia ogranicza prawo do zasiłków z MOPS. Reguły. Przykład

Renta wdowia wpływa na prawo do zasiłku rodzinnego. Jakie obowiązują tu reguły? Podamy je na przykładzie. Źródło informacji: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Obowiązkowy KSeF wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur [KOMENTARZ]

Obowiązek korzystania z Krajowego Systemu e-faktur (KSeF) obejmie wszystkich podatników (czynnych i zwolnionych z VAT), nawet najmniejsze firmy i wpłynie nie tylko na sposób wystawiania faktur - podkreśla Monika Piątkowska, doradca podatkowy e-pity.pl i fillup.pl.

REKLAMA

Dodatkowy zasiłek dla rodziców z KRUS. Wniosek jest niezbędny, aby otrzymać 1000 zł na dłuższy okres

Nowe przepisy pozwalają na wydłużenie zasiłku macierzyńskiego dla rodziców wcześniaków oraz dzieci, które po porodzie wymagały dłuższej hospitalizacji. Ile można otrzymać? Oto wszystkie szczegóły dotyczące tego świadczenia.

Dodatek dopełniający: 2610 zł co miesiąc z ZUS. 200 tysięcy osób już dostaje, ale inni zostali pominięci. Sprawdź, co się zmieni w 2025

Dodatek dopełniający w wysokości 2 610,72 zł miał być przełomem dla osób z niepełnosprawnościami. Od marca 2025 roku świadczenie trafia już do ponad 200 tys. osób, ale nie każdy z orzeczeniem je dostaje. ZUS wypłaca je tylko wybranym, co budzi ogromne kontrowersje. Rząd zapowiada nowelizację przepisów. Sprawdź, kto może zyskać, a kto wciąż zostanie pominięty mimo podobnej sytuacji zdrowotnej.

REKLAMA