W polskim prawie karnym od lat funkcjonuje pojęcie groźby karalnej. Jest to przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego uregulowane w art. 190 kodeksu karnego. Ale aby można było mówić o tym przestępstwie nie wystarczy udowodnić kierowanie do danej osoby groźby popełnienia przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby dla niej najbliższej. Trzeba jeszcze wykazać, że groźba ta wzbudziła w osobie, do której została skierowana lub której dotyczy, uzasadnioną obawę, że będzie spełniona. Jak interpretują tę przesłankę Sąd Najwyższy i inne polskie sądy?