REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
1 maja 2026 r. wchodzi w życie tymczasowe porozumienie handlowe UE–Mercosur, tworząc rynek liczący 700 mln konsumentów. W polskim biznesie nie widać entuzjazmu. Możliwe zyski widzą branże motoryzacyjna i... spożywcza – podaje w „Rz”.
Rząd nie odpuszcza. Minister Stefan Krajewski zapowiada skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie umowy z krajami Mercosuru. Polska kwestionuje sposób procedowania i częściowe stosowanie umowy od 1 maja. Chodzi przyszłość polskiego rolnictwa i miliony ton importowanego mięsa. Czy sąd unijny zatrzyma decyzję Brukseli?
Jest zgoda w rządzie na przyjęcie ustawy chroniącej funkcję produkcyjną wsi, a jej uchwalenie ma nastąpić w pierwszej połowie 2026 r. – zapowiedział minister rolnictwa Stefan Krajewski. Szef resortu poinformował również o rozmowach dotyczących odblokowania rynków Mercosuru na polskie jabłka oraz możliwych rekompensatach dla rolników.
To może być początek końca polskiej wsi. Umowa z Mercosurem otwiera unijny rynek na wołowinę, drób, miód i cukier z Ameryki Południowej – tanie, masowe i nie do przebicia. Czy polskie rolnictwo czeka katastrofa?
REKLAMA
Umowa z krajami Mercosur (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) dotyczy partnerstwa w obszarze handlu, dialogu politycznego i współpracy sektorowej. Otwiera rynek UE na produkty z tych państw, przede wszystkim mięso i zboża. Rolnicy obawiają się napływu tańszych, słabszej jakości produktów, które zdestabilizują rynek. UE ma jeszcze ponad 40 umów handlowych. Należy je przejrzeć.
Minister rolnictwa Czesław Siekierski stanowczo sprzeciwił się obecnemu kształtowi umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur. Jak podkreślił, Polska nie zgadza się na ustępstwa w sektorze rolnym, które miałyby być ceną za korzyści w innych branżach. Wskazał m.in. na zbyt wysokie kontyngenty na mięso oraz brak odpowiednich mechanizmów ochronnych dla europejskich rolników.
Polska jednoznacznie mówi "nie" umowie handlowej UE-Mercosur. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ostrzega przed jej konsekwencjami dla rolnictwa i standardów produkcji w UE. Co budzi największe obawy? Jakie będą dalsze kroki Unii Europejskiej i polskiego rządu?
Mercosur to kraje Ameryki Południowej zrzeszone w jeden blok gospodarczy. Od ponad 20 lat Mercosur próbuje podpisać umowę z UE o strefie wolnego handlu. Spowoduje to obniżenie ceł i możliwość wejścia na rynek UE ze swoimi towarami. Umowa ta pomoże gospodarkom starej UE, z wyjątkiem Francji, kosztem tych gospodarek, które na tej umowie ucierpią w tym Polski. Na tą chwilę mamy 1,12 miliona osób zatrudnionych w Polskim rolnictwie. Są to kraje które polegają na własnym rolnictwie czy hodowli. Dlatego też Polski rząd nie zgadza się z negocjowaną umową z Mercosur w obszarze rolnictwa.
REKLAMA
Europejscy rolnicy głośno sprzeciwiają się umowie handlowej UE-Mercosur, która ma być podpisana podczas nadchodzącego szczytu G20. Obawiają się, że tani import z Ameryki Południowej zagrozi ich konkurencyjności. Rolnicy podkreślają, że tamtejsze produkty nie spełniają unijnych standardów zrównoważonego rozwoju, co obniża koszty produkcji.
REKLAMA