REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że elektryczne busy na trasie do Morskiego Oka nie mają zastąpić konnych zaprzęgów. Resort przekonuje, że rozwój transportu elektrycznego ma odciążyć konie, poprawić dostępność dla turystów i ograniczyć ruch spalinowy w Tatrzańskim Parku Narodowym.
Tatrzański Park Narodowy poinformował, że szlak prowadzący do Morskiego Oka będzie całkowicie zamknięty dla turystów w dniach 25–29 maja z powodu prac remontowych. W tym okresie nie będzie można pieszo przejść od Łysej Polany do Wodogrzmotów Mickiewicza, a kursy e-busów oraz transport konny zostaną wstrzymane.
Droga do Morskiego Oka zostanie otwarta dla turystów w Poniedziałek Wielkanocny – poinformował TPN. Mimo to w Tatrach nadal obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego, a warunki pozostają niebezpieczne.
W Tatrach w Niedzielę Wielkanocną jest słonecznie, jednak warunki do uprawiania turystyki wysokogórskiej pozostają trudne – poinformował Tatrzański Park Narodowy (TPN). Nadal zamknięte są trzy doliny, w tym szczególnie zagrożona lawinami popularna droga do Morskiego Oka.
REKLAMA
Wybory samorządowe, które odbyły się w ostatnim czasie, dają szansę na stworzenie alternatywnych rozwiązań transportu na trasie do Morskiego Oka. Obecnie pracuje na niej ok. 300 koni, z czego większość żyje krócej, niż wynosi średnia gatunku. Propozycje zastąpienia konnych zaprzęgów innymi środkami transportu były już rozważane, ale do tej pory były blokowane przez władze powiatu. Jednak we wtorek zostanie powołana nowa rada powiatu, która wybierze nowe władze.
Sąd Najwyższy zdecyduje, który sąd ma rozpatrywać subsydiarny akt oskarżenia w sprawie znęcania się nad końmi wożącymi turystów do Morskiego Oka. W środę Sąd Rejonowy w Zakopanem skierował tą kwestię do rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy. Zarzuty są stawiane m.in. dyrektorowi TPN i b. staroście tatrzańskiemu.
REKLAMA
REKLAMA