REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Rząd przygotowuje zmiany w publicznym systemie ochrony zdrowia, które mają objąć m.in. wprowadzenie górnego limitu wynagrodzeń lekarzy, likwidację rozliczania części świadczeń jako procentu od procedury oraz stworzenie ogólnopolskiej e-kolejki. Premier Donald Tusk poinformował, że Rada Ministrów zajmie się projektami ustaw i rozporządzeń dotyczącymi tych zmian. Jak zapowiedział, projekty ustaw mają trafić do Sejmu we wrześniu.
Jest decyzja prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie nowych zasad gromadzenia danych o wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia. Podpisana ustawa przewiduje możliwość powiązania tych informacji z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu.
Od 1 stycznia 2026 r. lekarze sądowi dostaną wyższe wynagrodzenie za wydawanie zaświadczeń – wynika z projektu Ministerstwa Sprawiedliwości. Obecnie za jedno zaświadczenie otrzymują 100 zł, co zdaniem resortu zniechęca ich do pełnienia tej funkcji. Podwyżki mają rozwiązać problem braku lekarzy w wielu sądach.
Lekarz w publicznym systemie ochrony zdrowia może liczyć na zarobki od kilku tysięcy złotych na umowie o pracę do 100 tys. zł i więcej za jedną fakturę wystawioną szpitalowi. Najmniej zarabiają lekarze na początku drogi zawodowej. Kontrowersje budzą niektóre kontrakty lekarzy specjalistów.
REKLAMA
Takiej pensji inni mogą im tylko pozazdrościć. Blisko 12 tysięcy złotych dla lekarzy, ponad 10 tysięcy dla pielęgniarek. Tak od lipca w służbie zdrowia wzrosną minimalne wynagrodzenia. Więcej zarobią też inni pracownicy sektora ochrony zdrowia. Skąd te podwyżki? Ma to związek z niedawnym komunikatem Głównego Urzędu Statystycznego w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2024 roku, które wyniosło 8181,72 zł.
Z danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wynika, że są tacy lekarze (na kontraktach), którzy przedstawiają szpitalowi fakturę na 299 tys. zł za miesiąc - powiedziała 29 października 2024 r. ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Komentując te słowa premier D. Tusk - tego samego dnia na konferencji po posiedzeniu rządu podkreślił, że żadnej nagonki na lekarzy i zarobki nie będzie. Stwierdził również, że system ochrony zdrowia wymaga naprawy, szczególnie w kontekście sieci usług.
REKLAMA
REKLAMA