REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

100 tys. zł bez podatku, a następnie tylko 0,8-0,9%. Rząd wprowadza OKI - na wzór szwedzkich ISK, uznawanych z najlepsze w UE

pieniądze oki
100 tys. zł bez podatku, a następnie tylko 0,8-0,9%. Rząd wprowadza OKI - na wzór szwedzkich ISK, uznawanych z najlepsze w UE
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Jest już projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI), które mają całkowicie odmienić sposób oszczędzania i inwestowania w Polsce. Nowe rozwiązanie - przyjęte już przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów - ma nie tylko zachęcić obywateli do odkładania pieniędzy w bardziej efektywny sposób niż lokaty czy depozyty bankowe, ale także skierować miliardy złotych na rozwój przedsiębiorstw i innowacji. Jeśli projekt wejdzie w życie, Polacy zyskają dostęp do korzystnych ulg podatkowych i elastycznego narzędzia finansowego, które może wzmocnić zarówno ich portfele, jak i całą gospodarkę.

rozwiń >

Osobiste konta inwestycyjne (OKI) – dlaczego powstają i co mogą zmienić na polskim rynku kapitałowym?

Projekt ustawy oznaczony numerem UD296 i przygotowany przez Ministerstwo Finansów to jeden z najbardziej ambitnych planów reform rynku kapitałowego ostatnich lat. Celem wprowadzenia osobistych kont inwestycyjnych (OKI) jest zwiększenie aktywności oszczędnościowej Polaków, a także skierowanie większej części ich pieniędzy do realnej gospodarki, gdzie mogą wspierać rozwój przedsiębiorstw i innowacji. „Projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI), który ma zachęcić osoby fizyczne do lokowania oszczędności na rynku kapitałowym został przyjęty przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów - poinformował ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego w dniu 24 września br. „Realizacja OKI to ważny krok w kierunku zwiększenia długoterminowego budowania oszczędności i inwestycji. To także jeden z głównych priorytetów rządu w obszarze konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki zaprezentowanych ostatnio przez ministra Macieja Berka” - napisał Domański na Facebooku.

REKLAMA

REKLAMA

Nie jest tajemnicą, że Polacy oszczędzają mało i robią to w sposób nieefektywny. W pierwszym kwartale 2024 roku stopa oszczędności w Polsce wyniosła zaledwie 2,41%, podczas gdy średnia unijna sięgała 13,26% (dane Eurostat). To jeden z najniższych wskaźników nie tylko w Europie, ale i w całym OECD. Zgromadzone oszczędności trafiają głównie na lokaty i depozyty bankowe o realnym oprocentowaniu bliskim zeru, co w praktyce oznacza brak zysku i minimalny wpływ na długoterminowe bogacenie się społeczeństwa.

Na koniec 2024 roku Polacy posiadali aż 1,75 bln złotych w gotówce i depozytach bankowych, podczas gdy w instrumenty finansowe o wyższej stopie zwrotu – takie jak akcje czy obligacje korporacyjne – ulokowano zaledwie około 0,6 bln złotych. To pokazuje skalę problemu i potrzebę stworzenia nowych rozwiązań, które zmienią strukturę oszczędzania w Polsce.

Dlaczego polski rynek kapitałowy potrzebuje teraz wsparcia i jak OKI mają to zapewnić?

Choć warszawska giełda może pochwalić się historycznymi rekordami, w tym kapitalizacją spółek przekraczającą 950 mld zł i wzrostem indeksu WIG o ponad 30% w pierwszej połowie 2025 roku, to w skali makroekonomicznej wciąż pozostaje rynkiem płytkim. Kapitalizacja giełdowych spółek w Polsce stanowiła w 2024 roku jedynie 22% PKB, podczas gdy średnia unijna wynosiła aż 63%.

REKLAMA

Dla porównania – w krajach takich jak Niemcy czy Hiszpania, które opierają gospodarkę na podobnym modelu finansowania, wskaźnik kapitalizacji sięga około 50% PKB. Brak kapitału na rynku ogranicza możliwość finansowania inwestycji i nowych przedsięwzięć.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Właśnie dlatego rząd chce stworzyć system zachęt do lokowania oszczędności w instrumentach kapitałowych. Nowe osobiste konta inwestycyjne mają stać się narzędziem, które zapewni obywatelom bezpieczeństwo, elastyczność oraz kontrolę, a jednocześnie pomoże przedsiębiorstwom w pozyskaniu finansowania.

OKI jako polska odpowiedź na unijną Unię Oszczędności i Inwestycji

W marcu 2025 roku Komisja Europejska ogłosiła projekt Savings & Investments Union (SIU), którego celem jest mobilizacja prywatnych oszczędności na potrzeby rozwoju gospodarczego całej Unii Europejskiej. Polska ustawa o OKI ma być krajową odpowiedzią na ten unijny program, dzięki czemu wpisuje się w szerszą strategię wzmacniania inwestycji prywatnych w Europie.

Warto podkreślić, że na polskim rynku istnieją już produkty z ulgami podatkowymi dla inwestorów indywidualnych, takie jak IKE, IKZE, OIPE, PPE czy PPK. Jednak wszystkie one koncentrują się głównie na oszczędzaniu długoterminowym – przede wszystkim na cele emerytalne. OKI wprowadzają zupełnie nową jakość, ponieważ mają oferować korzyści podatkowe również w krótszej perspektywie inwestycyjnej, jednocześnie wspierając płynność rynku.

Jakie są najważniejsze cechy nowych osobistych kont inwestycyjnych (OKI)?

Projekt ustawy precyzyjnie opisuje, jak mają działać osobiste konta inwestycyjne. Zasady te można sprowadzić do kilku punktów, tj. OKI będzie charakteryzować się następującymi cechami:

  1. Konto będzie miało charakter osobisty i dobrowolny, z możliwością wpłaty i wypłaty środków pieniężnych w każdej chwili. Rozwiązanie ma na celu motywowanie do dobrowolnego podjęcia inwestowania przy ustawowym zapewnieniu pełnej kontroli oszczędzającego nad swoimi środkami na OKI.
  2. Aktywa w ramach konta będą zwolnione z opodatkowania do wartości 100 tys. zł w tym:
    • aktywa o charakterze inwestycyjnym (akcje, obligacje i inne instrumenty finansowe dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym lub wprowadzone do alternatywnego systemu obrotu, fundusze inwestycyjne) będą mogły korzystać z takiego zwolnienia w pełnej wysokości (tj. do kwoty 100 tys. zł),
    • aktywa o charakterze oszczędnościowym (środki pieniężne, lokaty, obligacje oszczędnościowe) będą mogły korzystać z takiego zwolnienia do wartości 25 tys. zł.

    Forma obliczania wartości aktywów została oparta na koncepcji bazy kapitałowej, która stanowi sumę wartości środków oszczędzającego, obliczaną jako jedna czwarta sumy:
    • wartości rynkowej aktywów znajdujących się na OKI na początku każdego kwartału roku kalendarzowego oraz
    • łącznej wysokości wpłat dokonanych na OKI w ciągu roku kalendarzowego.

    Taka forma zwolnienia z opodatkowania motywuje do alokowania środków w realną gospodarkę, która charakteryzuje się większą zmiennością stóp zwrotu, jednocześnie umożliwiając stworzenie bezpiecznej „poduszki finansowej” oraz zapewniając elastyczność w zakresie realokacji, dywersyfikacji i nabywania nowych aktywów.
  3. Nadwyżka wartości aktywów zgromadzonych na OKI ponad limity zwolnione z opodatkowania (tj. 25 tys. zł dla części oszczędnościowej oraz 100 tys. zł dla całości aktywów) będzie podlegać opodatkowaniu o szacunkowej stopie wynoszącej od 0,8% do 0,9%. W konsekwencji, podatek od aktywów w ramach OKI będzie naliczany od sumy dwóch nadwyżek:
    • nadwyżki wartości części oszczędnościowej ponad 25 tys. zł,
    • nadwyżki łącznej wartości aktywów (oszczędnościowej i inwestycyjnej) ponad 100 tys. zł, pomniejszonej o wcześniej opodatkowaną nadwyżkę z części oszczędnościowej.

Dzięki temu systemowi osoby korzystające z OKI będą mogły stworzyć zarówno bezpieczną „poduszkę finansową”, jak i aktywnie inwestować na rynku kapitałowym. - Ja bym chciał, żeby w ciągu pierwszych 3 lat do OKI trafiło od 60 do 100 mld zł, to bym uznał, że jest program, który cieszy się dostatecznie dużym zainteresowaniem Polaków, aby również ten efekt dla gospodarki był pozytywny” - powiedział minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Dodał, że będzie zachęcał Polaków do zakładania takich kont. „Sam też oczywiście z takiego konta planuję skorzystać” - zapewnił.

- „Jest taka możliwość, żeby mieć więcej niż jedno konto OKI. W mojej ocenie kilka OKI może być dla klienta bardziej korzystne. Chcemy, aby klient miał wybór. Limit na pewno będzie się sumował do 100 tys. zł” – wyjaśnił Domański.

Struktura OKI

gov.pl

Jakie korzyści z OKI mogą odnieść gospodarstwa domowe i cała gospodarka?

Wprowadzenie osobistych kont inwestycyjnych może przynieść wiele pozytywnych skutków. Po pierwsze, Polacy zyskają nowe narzędzie pozwalające im budować majątek w bardziej efektywny sposób niż dotychczas. Zamiast trzymać pieniądze w depozytach o zerowym oprocentowaniu, będą mogli korzystać z ulgi podatkowej i większej elastyczności w inwestowaniu.

Po drugie, rynek kapitałowy otrzyma dodatkowy impuls rozwojowy. Wzrost liczby inwestorów indywidualnych i większe zaangażowanie ich środków pozwoli zwiększyć płynność na giełdzie oraz ułatwi przedsiębiorstwom pozyskiwanie kapitału na rozwój. Po trzecie, Polska wpisze się w europejskie trendy mobilizacji prywatnych oszczędności i stanie się częścią wspólnej strategii wzmacniania finansowania gospodarek państw członkowskich.

Można więc wskazać kilka podstawowych zalet wprowadzenia OKI:

  • większa kontrola obywateli nad swoimi pieniędzmi,
  • atrakcyjniejsze warunki podatkowe sprzyjające inwestowaniu,
  • możliwość łączenia bezpieczeństwa oszczędności z potencjalnie wyższymi stopami zwrotu.

OKI na wzór szwedzkich ISK mogą odmienić polski rynek kapitałowy

OKI wzorowane są na szwedzkich kontach ISK (Investeringssparkonto), uznawanych za najlepsze w UE rozwiązanie do wspieranie promujące inwestowanie. Dziś z ISK korzysta z blisko 4 mln Szwedów, czyli ponad 40% dorosłej populacji. Zgromadzone tam aktywa przekraczają 170 mld euro - to więcej niż łączne aktywa w polskich TFI, OFE i PPK.

"Szwedzki rynek kapitałowy jest najbardziej rozwinięty w Europie, ze wskaźnikiem kapitalizacji (wartości spółek notowanych na giełdzie) do PKB na poziomie ponad 170% w porównaniu do 22% w Polsce. W ciągu ostatnich 10 lat w Szwecji miało miejsce ponad 500 debiutów giełdowych, czyli więcej niż łącznie w Niemczech, Francji, Holandii i Hiszpanii. Szwecja to również europejski lider pod względem wydatków na innowacje oraz badania i rozwój (w relacji do PKB). Według MF, już w ciągu 3 lat na OKI może trafić 100 mld zł" - napisał prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) Tomasz Bardziłowski na profilu na LinkedIn.

"To szansa na realne ożywienie GPW i przyciągnięcie nowych inwestorów i emitentów. Jako Giełda Papierów Wartościowych chcemy być gotowi na tę nową falę kapitału i deklarujemy gotowość do aktywnego wspierania rozwoju rynku inwestycji indywidualnych w Polsce" - wskazał Bardziłowski.

OKI – szansa na nowe formy oszczędzania i rozwój rynku kapitałowego, ale z ryzykiem dla mniej odważnych inwestorów

"Problemem może się okazać to, że nie wszyscy będą chcieli korzystać z możliwości oszczędzania w tej części nieobligacyjnej, nielokatowej, czyli np. na giełdzie. Niekoniecznie wszyscy mają to samo odczucie ryzyka, niektórzy nie będą chcieli ryzykować. Być może lepiej byłoby, gdyby te nieopodatkowane 100 tys. nie było w ogóle dzielone i byłby pozostawiony wybór dla konsumenta, dla inwestora, jak zbudować własny portfel: czy rzeczywiście 25 proc. w bezpieczne aktywa, a 75 proc. niekoniecznie w te bardziej ryzykowne – mówi agencji informacyjnej Newseria dr Jarosław Janecki, wykładowca Szkoły Głównej Handlowej, przewodniczący Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich. – Ta awersja do ryzyka każdego konsumenta jest różna i dobrze by było, gdyby tutaj była jednak trochę większa swoboda".

Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, Polacy na koniec lipca trzymali ponad 985 mld zł na depozytach bieżących – kontach osobistych i rachunkach oszczędnościowych. Są to środki praktycznie nieoprocentowane, gdyż na kontach osobistych koszty prowadzenia rachunków przekraczają minimalne odsetki, a rachunki oszczędnościowe oferują atrakcyjne stawki na krótkie okresy, często wyłącznie nowym klientom. Jednak nawet te osoby, które decydują się na nieco bardziej ryzykowne instrumenty, takie jak fundusze inwestycyjne, kierują swój kapitał do najbezpieczniejszych produktów: funduszy dłużnych (obligacyjnych) krótkoterminowych.

Według raportu serwisu Analizy.pl w lipcu klienci wpłacili do funduszy detalicznych rekordową kwotę 5,8 mld zł netto, ale aż 3,6 mld zł z tej kwoty trafiło właśnie do funduszy dłużnych krótkoterminowych. Natomiast fundusze akcyjne już szósty miesiąc z rzędu notowały odpływy netto i to mimo bezprecedensowej hossy na warszawskiej giełdzie: lipiec był ósmym z rzędu miesiącem wzrostów na GPW, a od początku roku do połowy wakacji warszawski indeks WIG zyskał ponad 35 proc.

Mimo tych wątpliwości Jarosław Janecki uważa OKI za atrakcyjny produkt. "Sam fakt, że będziemy mieli nową formę oszczędzania i w jej efekcie będziemy uzyskiwali dochody, które nie będą podlegały opodatkowaniu, jest na tyle atrakcyjny, że praktycznie każdy bank oferujący lokaty oszczędnościowe będzie oferował swoim klientom takie lokaty w ramach OKI, czyli to będzie standardowa oferta banków, ale również innych instytucji finansowych – przewiduje przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Stąd będzie pewnie przesunięcie takich środków z lokat, które dzisiaj mamy w bankach, do lokat w ramach OKI".

Jak uzasadnia resort finansów, celem planowanych zmian jest pobudzenie oszczędności, inwestycji i wydatków na innowacje w polskiej gospodarce, a także rozwój krajowego rynku kapitałowego. Propozycje te mają również zachęcić Polaków do lokowania środków w aktywa o wyższym profilu zysku. Część tych środków mogłaby zasilić finansowanie innowacyjnych przedsięwzięć, jednocześnie stwarzając szansę na wzrost zamożności oszczędzających.

"OKI może wpłynąć na rynek kapitałowy pod tym względem, że być może osoby, które dzisiaj nie brały pod uwagę inwestycji na rynku kapitałowym, zastanowią się, czy przypadkiem z tych 75 tys. zł, które mogłyby zainwestować, jakichś środków nie przeznaczyć, może niekoniecznie na zakup akcji, ale na przykład na zakup ETF-ów – mówi wykładowca SGH. – Ten pomysł ma również na celu rozruszanie polskiej giełdy i zobaczymy, jak zareagują na to drobni inwestorzy. Jest jakaś szansa, że tak będzie, pod warunkiem że polskie spółki rzeczywiście staną się w oczach inwestorów na tyle atrakcyjne, żeby w nie zainwestować".

Nowy sposób inwestowania w Polsce: OKI ma zmienić rynek

"Wprowadzenie OKI to krok w kierunku aktywizacji polskiego rynku kapitałowego i zwiększenia udziału inwestycji w strukturze oszczędności gospodarstw domowych. Rozwiązanie wzorowane na szwedzkim ISK (z którego skorzystało 40% dorosłych) ma potencjał, by zmienić nawyki finansowe Polaków, którzy albo w ogóle nie oszczędzają, albo wciąż lokują środki w depozytach bankowych" - pisze Eliza Soktnicka, EY Polska, People Advisory Services, Senior Manager.

"Zwolnienie z podatku inwestycji do 100 tys. zł, w tym 25 tys. zł w części oszczędnościowej, to atrakcyjna zachęta, szczególnie dla rozpoczynających swoją przygodę z inwestowaniem. Jednak podatek od wartości aktywów powyżej limitu – choć niski (0,8–0,9%) – może być niekorzystny dla inwestorów w okresach spadków wartości portfela. OKI to inicjatywa z dużym potencjałem, ale jej sukces zależeć będzie od szczegółowych rozwiązań technicznych, edukacji finansowej społeczeństwa oraz działań wspierających rozwój rynku kapitałowego. To nie tylko kwestia ulgi podatkowej, ale szansa na zmianę struktury oszczędności w Polsce" - zaznacza Soktnicka.

Czy to koniec podatku Belki? Nie tak szybko, OKI nie likwiduje tego podatku, ale ogranicza jego działanie

Przypomnijmy, że podatek od zysków kapitałowych wprowadzony został w Polsce w 2002 roku przez ministra Marka Belkę. Od tego czasu stał się jednym z najbardziej krytykowanych przez inwestorów podatków, hamującym rozwój rynku kapitałowego wśród drobnych inwestorów. Propozycje zmian w tym podatku pojawiły się w programie wyborczym Koalicji Obywatelskiej pod nazwą "100 Konkretów". Stawka podatku Belki – 19% – obowiązuje do dziś i obejmuje zyski m.in. z:

  • lokat bankowych,
  • obligacji,
  • funduszy inwestycyjnych,
  • akcji.

OKI nie likwiduje podatku Belki, ale znacząco ogranicza jego działanie. To właśnie może być postrzegane jako największa zmiana w systemie podatkowym dla inwestorów od dwóch dekad. Minister Andrzej Domański podał prosty przykład:

  • inwestując 50 000 zł przy 5% rocznej stopie zwrotu, dziś trzeba zapłacić 475 zł podatku Belki,
  • z OKI – ten sam inwestor zapłaci 0 zł,
  • przy 10% zysku i tej samej kwocie – korzyść podatkowa wynosi aż 950 zł.

Kto odpowiada za projekt i kiedy możemy spodziewać się jego drożenia?

Za przygotowanie ustawy odpowiada Ministerstwo Finansów, a osobą odpowiedzialną za jej opracowanie jest Jurand Drop, Podsekretarz Stanu. To właśnie ten resort przedstawi projekt Radzie Ministrów, a planowany termin jego przyjęcia to III kwartał 2025 roku.

W praktyce oznacza to, że jeszcze w 2025 roku Polacy mogą otrzymać możliwość otwierania nowych osobistych kont inwestycyjnych. Instytucje finansowe, które będą prowadzić te rachunki, zostaną zobowiązane do przekazywania właścicielom kont oraz organom podatkowym szczegółowych informacji o wartości aktywów i wpłatach. Dla obywateli oznacza to, że już wkrótce będą mogli korzystać z nowych możliwości oszczędzania i inwestowania, a dla całej gospodarki – że uruchomione zostaną ogromne rezerwy kapitału zgromadzone dotychczas w mało efektywnych formach.

Czy osobiste konta inwestycyjne mogą zmienić finansowe przyzwyczajenia Polaków?

Projekt ustawy o OKI to ambitna próba przebudowy sposobu, w jaki Polacy oszczędzają i inwestują. Niski poziom oszczędności i słabe zaangażowanie w rynek kapitałowy od lat uznawane są za barierę rozwoju gospodarczego. Dzięki nowym kontom możliwe będzie nie tylko zwiększenie majątku gospodarstw domowych, ale także pobudzenie rynku finansowego i wzmocnienie przedsiębiorstw.

Kluczowe znaczenie będzie miało to, czy obywatele rzeczywiście zdecydują się skorzystać z nowych możliwości. Jeśli tak, Polska może nie tylko dogonić średnią unijną w zakresie oszczędności i kapitalizacji giełdy, ale także stworzyć nowoczesny system finansowy odpowiadający na wyzwania przyszłości.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
Harmonogram pisania pracy magisterskiej – plan krok po kroku

Praca magisterska rzadko powstaje w tydzień. Największym wrogiem studenta zwykle nie jest trudność tematu, lecz brak planu i odkładanie pisania na ostatnią chwilę. Dobrze rozłożony harmonogram zamienia przytłaczające zadanie w serię wykonalnych etapów, z których każdy ma jasny cel. Przedstawiamy praktyczny plan – od wyboru tematu po obronę – który można dopasować do własnego tempa i wymagań uczelni.

Tysiące Polaków z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności może dostać nowe świadczenie z ZUS. Dlaczego nie składają wniosków?

Zmiana przepisów otwiera drzwi do dodatkowych pieniędzy dla potężnej grupy beneficjentów, którzy dotychczas byli pomijani przez system. Sprawdź, jak odebrać nawet 4350 zł miesięcznie z ZUS bez względu na zarobki.

Czternasta emerytura w 2026 r. jednak w kwocie wyższej niż 1 978,49 zł i nie tylko dla seniorów – zapadła decyzja rządu w sprawie terminu, a co z kwotą świadczenia?

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w dniu 29 czerwca br. opublikowała założenia projektu rozporządzenia, z których wynika, w jakim terminie – w 2026 roku – ma zostać wypłacone dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie określane czternastą emeryturą lub po prostu czternastką. Świadczenie to przysługuje nie tylko seniorom, ale nawet osobom, które ukończyły 18 rok życia, jeżeli spełniają określone warunki ustawowe do jej otrzymania. Nie zawsze czternasta emerytura musi również odpowiadać kwocie najniższej, gwarantowanej ustawowo wysokości emerytury. Co oczywiste – może to być również kwota niższa, ale ustawodawca pozostawił także „furtkę” dla rządu do przyznania uprawnionym beneficjentom świadczenia w kwocie wyższej. Jakiej czternastki należy zatem spodziewać się w 2026 r.? Niektórzy uprawnieni do świadczenia, powinni również rozważyć wystąpienie do ZUS z wnioskiem, dzięki któremu kwota wypłaty będzie wyższa.

Rewolucyjne zmiany w płacy minimalnej. „Ten numer” stosowany przez pracodawców już nie przejdzie. Zmienią się zasady, zmienią się kwoty

Utrzymywanie latami niskiego wynagrodzenia zasadniczego, bo brakującą, ustawową płacę minimalną można „dobijać” premiami, dodatkami funkcyjnymi i innymi składnikami wynagrodzenia. Te stosowane przez niektórych pracodawców praktyki rząd ukrócić, ale rewolucja nie nastąpi z dnia na dzień. Zmiany będą wprowadzane etapami, a pełne odejście od obecnych zasad może potrwać jeszcze kilka lat.

REKLAMA

Odwołanie od wyniku egzaminu ósmoklasisty/wniosek o weryfikację sumy punktów na egzaminie ósmoklasisty

Wynik egzaminu ósmoklasisty decyduje o możliwości przyjęcia do wybranej szkoły. Osoba sprawdzająca pracę mogła się pomylić. W błędzie co do zakresu poprawności odpowiedzi może być też uczeń. Jak dowieść swoich racji i doprowadzić do podwyższenia punktacji?

Dieta pudełkowa z VAT 8%, nie 5%. NSA: to usługa gastronomiczna, nie zwykła dostawa jedzenia

NSA rozstrzygnął spór o stawkę VAT od diet pudełkowych. Przedsiębiorca oferujący kompleksowe diety z dostawą do domu chciał stosować stawkę 5% zamiast 8%, argumentując, że dostarcza gotowe posiłki. NSA orzekł, że dieta pudełkowa to usługa gastronomiczna, w której dostawa jedzenia jest wspierana przez usługi dodatkowe. A firma świadczy usługę, która podlega VAT 8%, a nie zwykłą dostawę towaru.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

REKLAMA

Agentyczne AI w organizacji i rola AI Orchestratora - zarządzanie zespołem cyfrowych agentów i botów [WYWIAD]

Około połowa organizacji w Europie już korzysta z agentycznego AI. Znacząco wzrasta również liczba organizacji posiadających formalne kodeksy etyczne AI. Czym jest AI Orchestrator? Jak zarządzać zespołem cyfrowych agentów i botów? Na nasze pytania odpowiada Patrik Rendel, Regional Manager DACH & CEE, Top Employers Institute.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca 2026 r. aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA