REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Koniec lex deweloper i opóźnienia w uchwalaniu planów ogólnych w większości gmin tworzą na rynku nieruchomości nową hierarchię gruntów. Działki z MPZP, prawomocną WZ czy uchwalonym ULIM-em (Ustalenie Lokalizacji Inwestycji Mieszkaniowej) zyskują na wartości, podczas gdy tereny bez zabezpieczonej ścieżki inwestycyjnej, obciążone ryzykiem wielomiesięcznego oczekiwania na decyzję, tracą. Ryzyko regulacyjne zaczyna być bezpośrednim składnikiem cen gruntów. Efekt wprowadzanej reformy może być również widoczny w podaży nowych projektów w 2027 roku.
W dniu 31 sierpnia 2026 r. kończy się okres przejściowy związany z wygaszaniem specustawy mieszkaniowej, czyli tzw. Lex Deweloper. Od września nowe inwestycje będą realizowane już wyłącznie w oparciu o zreformowany system planowania przestrzennego, obejmujący m.in. Plany Ogólne Gmin oraz Zintegrowane Plany Inwestycyjne (ZPI). To jedna z najważniejszych zmian dla rynku nieruchomości w ostatnich latach, której skutki będą odczuwalne nie tylko przez deweloperów, ale również przez osoby planujące zakup mieszkania – pisze Grzegorz Kawecki, Prezes Pekabex Development.
Lex deweloper - na czym polega szeroko komentowana specustawa? Na mocy ostatniej nowelizacji okres obowiązywania przepisów został wydłużony do 1 września 2026 roku. Co to w praktyce oznacza? Kiedy będą widoczne skutki wygaśnięcia ustawy?
1 lipca 2026 r. wygasa Lex Deweloper – rozwiązanie, które przez lata pozwalało realizować inwestycje mieszkaniowe poza standardową ścieżką planistyczną. Choć jego wycofanie było wpisane w reformę planowania przestrzennego, eksperci ostrzegają, że przejście do nowego systemu może nie być całkowicie płynne. Tempo uchwalania planów ogólnych przez gminy, możliwość wystąpienia luki planistycznej oraz ograniczenie podaży nowych gruntów inwestycyjnych mogą wpłynąć zarówno na aktywność deweloperów, jak i na ceny mieszkań w kolejnych latach. Dla rynku mieszkaniowego rozpoczyna się okres, który zweryfikuje skuteczność nowych narzędzi planistycznych i gotowość samorządów do funkcjonowania w zmienionym otoczeniu prawnym.
REKLAMA
Reforma planowania przestrzennego to jedna z najistotniejszych zmian systemowych w obszarze urbanistyki i procesu inwestycyjnego w Polsce od kilkunastu lat. Wygaszanie specustawy mieszkaniowej (lex deweloper) i wprowadzenie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego (ZPI) oznacza odejście od wyjątkowych procedur na rzecz pełnej spójności inwestycji z lokalną polityką przestrzenną gmin.
Gruntów pod budowę domów i mieszkań jest mało. Czy, mając to na uwadze, deweloperzy planują swoje inwestycje w formule lex deweloper? W jakich okolicznościach opłacalna jest realizacja budynków wielorodzinnych w miejsce obiektów biurowych czy handlowych?
W Polsce w ogóle łatwiej znaleźć pieniądze z budżetu państwa by wywindować do niebotycznych poziomów ceny mieszkań niż sfinansować projekty inwestycyjne. Nawet jeśli nie skończy się to jak przed laty w USA czy obecnie w Niemczech – tragiczną katastrofą bańki cenowej – to faktycznemu rozwiązaniu problemów mieszkaniowych nie służy.
REKLAMA
REKLAMA